Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

piątek, 13 kwietnia 2018

Kraków na szybko :)

Korzystając z urlopu nawiedziłam królewskie miasto. Zabrałam ze sobą Filipa, który wzbudził spore zainteresowanie gapiów.
Najwidoczniej sekcja BJD dawno nie latała po mieście z lalkami :)

 W wyprawie towarzyszyła mi Mad T. Zmieniła się też miejscówka spotkania- w sumie dalej gościnne progi Ronalda M., ale w ciut innej lokalizacji.




Tradycyjnie już słup dla Imago :)


Moja dawna kamienica wreszcie przestała straszyć :)


Wyspiański mój ukochany



Zrobienie poniższego zdjęcia wywołało niezdrowe emocje wśród młodzieżowej grupy żeńskiej


A te zdjęcia z kolei zainteresowały niezdrowo młodzieżową grupę męską..... Aż dziw że nikt nie skomentował że "z Kenem" chodzi........




Cudem udało mi się uwiecznić Mitoraja BEZ tłumów- najwidoczniej spowszedniał :) 



Wczorajszy dzień przeleciał niemalże expressowo, przy okazji nawiedziłam latającego tygrysa i przywlekłam coś dla Strefowców :)

18 komentarzy:

  1. Fajna wycieczka, sama bym pojechała do miasta Kraka, strasznie dawno nie byłam. :)

    Ja się cieszę, że większość zdjęć robię u siebie w ogródku, nikt się nie gapi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Kraków, choć ilość ludzi jest straszna- zdjęcia można spokojnie zrobić wcześnie rano :)

      Ja podobnie, choć czasami gdzieś lalkę zabrać muszę, bo tak :)

      Usuń
  2. Ładne zdjęcia! Zdjęcie trzech panów na ławce jest wielki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała wyprawa! Filip był najwyraźniej zachwycony zwiedzaniem. A Wyspiańskiego i Mitoraja uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Narodowym jest wystawa Wyspiańskiego- zamierzam powtórzyć wycieczkę właśnie pod kątem wystawy :)

      Usuń
  4. Jak ja tęsknię za Krakowem... Niezdrowe zainteresowanie niestety zdarza się często. Dobrze gdy tylko ludzie się patrzą. Gorzej gdy jeszcze komentują. Ale widzę że się nie przejęłaś bo Filip wyluzowany, pięknie zapozował. Wiem jaki on jest duży, bo sama takiego mam ale z panami na ławce wygląda groteskowo:) Mój leży w szufladzie i czeka na swoją kolej... Pozdrawiam i zazdroszczę wizyty w dawnej stolicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Filip 44 cm - to ta mniejsza wersja - ale i tak grzmot do taszczenia- na szczęście podróż przetrwał bez szwanku na twarzy :)
      Generalnie staram się być przynajmniej 2x w roku w Kra choć czasem zdarza się częściej :)

      Usuń
  5. Piękna pogoda zaprasza na takie eskapady a Kraków, jak zawsze, piękny i okazały! Super wyprawa choć Filip bardzo powściągliwy... może ze względu na towarzystwo nieznajomych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak- jakby był jeszcze mniej ludny byłoby super :)

      Usuń
  6. Kudłate wdzianko wymiata :)
    Krakowa zazdraszczam okrutnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hy hy hy kudłacz to jedna z odsłon, bo Filipa mam w dwóch wersjach- nie mogłam się oprzeć :)

      Usuń
  7. Oj, mój ukochany Kraków... wybieram się w lipcu...
    Super wycieczka, Filip jakże przystojny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Będzie tłumnie! Ja w sezonie staram się omijać za dużo turystów :) Dziękuję w imieniu Filipa

      Usuń
  8. Ja tam gapiów olewam. Krakowa zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technicznie to Mad zauważyła zainteresowanie gapiów :) ja byłam skoncentrowana na ustawieniu lalka zeby mi nie rąbnął z ławki

      Usuń