Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Różowa, puchata i prawie lata- Bonita Femur.



Wzorem przy projektowaniu Bonity była różowa ćma klonowa widoczna powyżej- urocza prawda?
Wersja pudełkowa ujawniła brak u mojej zdobyczy ozdoby do włosów.Reszta stroju jest. Zdjęcia promocyjne lalki z netu.



Po długiej lalkowej posusze w moim ulubionym SH pojawiły się MH w bardzo dużej ilości. Moim łupem padły Bonita, Czarownica, Jane Boolittle i Wampir CAM. Jedynie Bonita była w stanie prawie idealnym- oprócz plamy na twarzy, (którą zlikwiduję przy pomocy benzacne ) i braku spinki nic lalce nie dolega. Reszta lalek wymaga skompletowania odzieży, a z wampira będzie Puma :) Niestety reszta lalek była zmamłana bardzo. Brudne, potargane i niekompletne. Mimo tego i tak zniknęły z przybytku.


Lalka samodzielnie stoi za sprawą sporych ażurowych skrzydeł.


Co ciekawe ostał się pasek - i czułki, które są doklejone do lalkowej głowy - a jedynie lalka miała zamienione dłonie. To już któryś przypadek- osobliwa zamiana, na szczęście miała swoje kościste łapki :)




Bonita jest kolejną przedstawicielką linii Freaky Fusion. Stanowi połączenie ćmy (Mothry- potwora z japońskich filmów) i kościotrupa :) Szczególnie urocze są nogi lalki i ćmie czułki :)
To przykład kolejnej fajnie zaprojektowanej lalki w najdrobniejszych szczegółach- od czółków po kosteczki i urocze żeberka.





Reszta towarzystwa po wyszorowaniu czeka na lepsze czasy i resztę dodatków - albo przynajmniej pasujące dodatki.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Strefowa wycieczka po Krakowie.


Korzystając z wolnego i przyjaznej pogody spędziłam dzień w Krakowie. Nie mogło się obyć bez rajdu po mieście. Dosłownie rajdu :)


Z Podgórza na Kazimierz prowadzi kładka Bernatka, na której zawisły "Rzeźby Balansujące" Jerzego Kędziory.







Szczególną uwagę zwróciła kłódka Bubu & Bobu :)



Rajd przez Kazimierz- jak ktoś jest ciekawy w którym krakowskim kościele pływają syreny pod amboną- to mała podpowiedź :) a Syreny są godne uwagi :)




Pogoda usiłowała straszyć- na zdjęciu nie widać, ale na horyzoncie majaczyła burza.


Tradycyjnie już zdjęcia na Wawelu, na dziedziniec wejść się nie dało niestety







NA PEWNEGO POLAKA
— Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
raz Polak skandował
i popatrzył nań Kościuszko,
i się zwymiotował.

1934 K.I.


A dla Imago powstała galeria krakowskich słupów :) Co jak co, ale Kraków słupem ogłoszeniowym stoi :)  Z wycieczki przywiozłam dwóch nowych lokatorów, o których będzie w następnych postach. 

wtorek, 8 sierpnia 2017

Szklanką po Łapkach czyli John McClane w Strefie Klinicznej


Ostatnim strefowym nabytkiem jest Bruce Willis z czasów jak był piękny i włochaty :) Wersja ciut obdrapana, ale daje radę. Przynajmniej od razu widać kto to :)





Podkoszulkiem poratowała Eibhlin, portki to już moja radosna twórczość.




Jak na razie to ostatni mieszkaniec Strefy Klinicznej. Na niego też czekałam- ponad rok zanim cena spadła na tyle, że mogłam sobie na lalka pozwolić.