Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

piątek, 7 lipca 2017

Pinokio Sękaty czyli kartka z kalendarza Szarej Sowy

Pinokio mieszka u mnie w dwóch odsłonach- mattelowskiej wersji EAH, która chyba jako jedna z pierwszych lalek z tej serii mnie zachwyciła, i klasycznego włoskiego drewnianego pajaca.

Pinokia (Cedar Wood) jest autentycznie sękata. Zachwycił mnie "drewniany" rysunek na ciele lalki. W oryginale była odziana od stóp do głów, co mi kompletnie nie pasowało.
Dla przypomnienia wersja pierwotna, pudełkowa- zdjęcie z czeluści internetu.


 Przebrałam Cedar w najbardziej geometryczną kieckę jaką znalazłam w lalkowej garderobie. Aż się prosi, żeby taką lalkę odziać minimalistycznie :) Albo pokusić się o krótkie czerwone spodenki i żółtą koszulkę nawiązujące do stroju Pinokia :)


Sękatość ciała pięknie przechodzi na twarz :) Zwróciliście uwagę na urocze kolczyki? Dodatkowo Pinokia miała spinkę - świerszcza, ale nie pasował mi kolorystycznie ;) świerszcz zamieszkał we włosach Elli  :)







Równie uroczo sękate są buciki :)



Natomiast włoskiego Pinokia przywlekłam z SH. Jest to typowy włoski souvenir przywożony z wycieczek- widać że komuś nie przypadł do gustu i Pinokio zasilił armię łupów z SH :)
Generalnie specjalnie bawić nim się nie da. Co prawda jest ruchomy, ale w ograniczonym stopniu.








Pajac jest ruchomy, drewniane części połączone są za pomocą gumek, na uwagę zasługuje ciekawie rozwiązane mocowanie nóg- na śrubach i metalowej blaszce. Pierwszy raz widziałam tak złożoną lalkę. Pajac nie tylko może poruszać nogami niezależnie od siebie, jak i stabilnie usiąść, co rozwiązuje problem z przechowywaniem bądź co bądź wysokiego i chudego osobnika- jakieś 50 cm drewutni :)
Pinokio nie byłby sobą, gdyby nie zachował się niegrzecznie i nie wypiął zadu do czytelników- oczywiście w celu pokazania blaszki i śrubek :)


Tu widać blaszkę zamocowaną na gumce łączącej całość. Niestety końce gumki są brutalnie wklejone do drewnianych części. Naprawa lalki w przypadku rozciągnięcia gumek jest paskudną sprawą.



Póki co, Pinokio wrócił na swoje miejsce na lalkowej półce :)

22 komentarze:

  1. oba drewniaki dość żywotne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Cedar to jeszcze z czasów kiedy w mattelu się chciało chcieć. Obecne propozycje są takie se, a już szczególnie koszmarne są sztywniaki z plastikowymi ciuchami. Na widok nowego Princa szczęka mi opadła z szelestem :)

      Usuń
  2. Panna Pinokia zachwyca swą urodą.A sęki i słoje dodają jej charakteru.
    Pinokio fajny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) szkoda, ze w większości wcieleń dziewczynę ubierali szczelnie.

      Usuń
  3. Mnie słoje Cedar niestety kojarzą się z tym, o czym kobieta nawet myśleć nie chce. Natomiast bardzo się zdziwiłam szukając materiałów na posta, że tyle różnych lalek powstało po wschodniej i zachodniej stronie naszej granicy, a do minie żaden nie trafił.Dlaczego? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz! Nawet nie pomyślałam w tym kierunku :) A ja na rosyjskim forum podziwiałam kiedyś różnorodność. Na aledrogo się trafiają, kiedyś widziałam całkiem sporo, niestety też sporo sobie wołali za plastik :(

      Usuń
  4. Panna Pinokia i mnie zachwyca :) ale nasze drogi jakoś się dotąd nie skrzyżowały :/ ….. koniecznie muszę coś z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się trafi- jakiś czas temu namiętnie wyprzedawali w pepco- jak masz w okolicy polecam nawiedzać może jakiś zabłąkany egzemplarz się trafi ;)

      Usuń
  5. Pinokio trafił pod moją strzechę jedynie jako bohater bajkowy i chyba tak już pozostanie, choć postać jest bardzo sympatyczna :-)
    Twój Pinokio oraz Cedar super reprezentują drewniane postacie i muszę przyznać, że panna w Twojej stylizacji bardzo zyskała na urodzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej widać fakturę lalki. Wersja oryginalna była zbytnio zabudowana jak na mój gust :)

      Usuń
  6. Faktycznie fajna lalka. Brała bym gdyby w ręce wpadła. Te sęki są świetnie zrobione. Może rzeczywiscie ubrać jej spodenki? Im więcej odkrytego ciałka tym lepiej widać 🌲 ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- u mnie w kiecce siedzi, ale jak znajdę coś pasującego to przebiorę :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy ten Piniokio . Zdziwiłam się, że jest taki duży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sporych rozmiarów drewienko ;)

      Usuń
  8. Szkoda, że lala nie ma drewna też na twarzy - to by dopiero było coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) raczej szans nie ma - patrząc na to co robią będzie gładka idealnie :)

      Usuń
  9. Ja przywołuję do porządku Franciszka! Gdzie on jak drewniany Pinokio zadkiem na nas świeci? Cap za d****ko się należy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, jego drewutnia nie interesuje, osobliwie wonie i lakier w zęby włazi ;)

      Usuń
  10. Jeśli kiedyś na wyprzedaży trafi się "wilcza" Cedar, to chyba ją przygrucham. Nie na długo, bo jakoś miłości ku EAH do tej pory nie poczułam, ale na jakiś niedługi czas, czemu by nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cedar przelotnie :) życzę upolowania. U mnie bida aż piszczy. A nowości na półkach omijam. bo brzydkie są

      Usuń