Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 22 kwietnia 2017

Wolę róż i już!

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest kolejna znajda z SH. Nie dalej jak wczoraj wygrzebałam Jessie od Hasbro. Siedziała a półce wytrzeszczając ślepka. Goła i łysa. Niestety producent poskąpił Jessie owłosienia. Lalka ma cztery włosy w siedmiu rzędach nieomal- nie dziwię, się, że po rozpuszczeniu warkocza dziecko mogło się zdziwić i i to mocno- lalka łysa a nożyczek nawet nie dotykało :)


Na szybko dostała różowe wróżkowe wdzianko, koronę od La Dee Da i barbiowe butki :)




Do zdjęć załapały się tulipany wyrwane z objęć zimy, która raczyła wrócić :(







Jessie ma obłędny wytrzeszcz :) szkoda, że poskąpiono lalce włosów- łeb jest z gatunku kamiennie twardych i nie zamierzam dziur rootować - najwyżej wydłubię Jess czapkę i odzieję w sportowe ciuszki :) Póki co robi za Calineczkę XXL w tulipanach :)


15 komentarzy:

  1. sukienusia jak z płatków malwy!
    śmiesznota Ci wskoczyła w ręce -
    tyle razy miałam Ją okazję spotkać
    w SH - ale jakoś ten Jej firmowy
    wytrzeszcz zawsze mnie skutecznie
    straszył - fajnie jednak u innych
    się pośmiać razem z Nią :)))

    czekam na KURHN ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się zdjęcia zrobiły :)
      Mam drugą Jess prawie kompletną, to ta sobie będzie inna :)

      Usuń
  2. No patrzałki to ona ma. Nic sie przed nią nie ukryje. A producent pewnie pomyślał, ze i tak wszyscy będą patrzyli na oczy, nie na włosy. ;)
    Pozdrowionka ☺.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) wytrzeszcz zawodowy!
      Ale łysina jest straszna :) czapki trzeba

      Usuń
  3. Szkoda, że laleczka ma tak rzadko rootowane włoski, choć - jak widać na fotkach - można ją odpowiednio ufryzować, ustawić i nie widać łysiny. Jest bardzo sympatyczna, choć przeczuwam, że ma ciągoty do psot ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, da się zamaskować braki fryzurą :) ale czapka będzie nieodzownym elementem garderoby w przyszłości

      Usuń
  4. Oczyska to ma duże :) Ale takie roześmiane, że ten wytrzeszcz można wybaczyć :) Cudna śmiesznota, jakby jej zrobić dwa warkoczyki na drutkach to byłaby wymarzona Pippi Langstrumpf :D Tak mi się jakoś skojarzyło z tym starym filmem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona w Toy Story miala wloczkowe,pomaranczowe warkoczyki i kapelusz- mam taka oryginalna Jessie z Toy Story i Chudego tez- ze sznureckami tak jak w filmie...gadajace lalki♥

      Usuń
    2. Niestety nie ma z czego robić warkoczyków :) Ale na Pipi też by pasowała

      Usuń
  5. Ja wole jednak Jessie w wersji kowbojskiej i z wlosami z wloczki, tak jak szalala w Toy Story♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taką oryginalną mam w dwóch wersjach - zabawkę z włóczkowymi włosami i lalkę w kompletnym stroju :) ta będzie latała incognito :)

      Usuń
  6. Bardzo wesoła i zabawna laleczka, chyba rozweseli największego smutasa ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Tulipany wyrwane z objęć zimy wpadły w objęcia najweselszej laleczki, jaką mi było dane oglądać! Normalnie mnie rozczulił jej wyraz twarzy! Jest niewiarygodnie wesołą i sympatyczną panienką!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu jej twarz tak wygląda? Tzn. nieco... upiornie...

    OdpowiedzUsuń