Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 4 stycznia 2017

Renee czyli Agentki Tajne nie do końca fajne.......

Renatka została prezentem dodatkowym do mikołajkowej paczki. Mimo iż lalka jest wizerunkowo fajna, to wykonanie pozostawia wiele do życzenia.
Współczesne Barbie są robione na odczep się, na siłę i bez większego pomyślunku.
Panna jest zespawana z odzieniem w sensie dosłownym. Sukienka jest integralną częścią lalki.
Ok rozumiem syrenie ogony, skrzydła, płetwy, rogi czy inne dodatki ale kiecka? Mattelu really????
W zamierzchłych czasach świetności firmy Renatka kiecę na zmianę dostałaby zapakowaną do torby, albo projektant ruszyłby głową i wykombinował kieckę dwustronną - jak już drzewiej bywało - sukienki miały ukryte tasiemki do zmiany długości, były dwustronne, z dopinanymi trenami itp.
Plus sukienkę można było z lalki ZDJĄĆ!
Obecnie "tiulowa" spódnica, cienka jak apteczna gaza najlichszej jakości upchana jest pod zewnętrzną kiecką- ktoś by poszedł w czymś takim na bal? Raczej wątpię. Dodatkowo górna część kiecki smętnie wyłazi spod tiulowej spódnicy- w czymś takim szykownie wyglądać się nie da :)

Generalnie takie wynalazki omijam szerokim łukiem- ta panna trafiła się jako dodatek i w dobrej wierze :) Bo Azjatki lubię- no lubię! A ta obywatelka jest całkiem urodziwa.


Drugim grzechem jest ogromny plecak przyspawany do lalkowej nieruchomej ręki......
Zabawy ze zjazdem na "linie" z plecaka jest niewiele- co najwyżej można się "lecącą" lalką dziubnąć w oko.
Kolejnym koszmarem są moldowane getry i buty- no tych już żadne dziecko nie zgubi choćby chciało......

Zaś sama główka lalki jest bardzo przyjemna- nie ukrywam, ze lubię ten mold i przy nadarzającej się okazji ( czyli jak znajdę pasujące ciałko) głowę urwę i ocielę po ludzku - szkoda lalki. Ba nawet szkoda mi granatowo-czarnej kiecy, która jest bardzo ładna - muszę tylko rozkminić jak odspawać ją od lalki........ Dół spódnicy wtopiony jest w uda......






Rzeczona wersja "balowa" - wmoldowany top, wymiętolone błyszczące coś i cieniusieńka tiulowa falbanka w pasie.......

Ruchomość lalki pozostawia sporo do życzenia- usadzenie panny na zdobycznym jednośladzie graniczyło wręcz z cudem......



Najzabawniejsza była mina rodzicielki, jak uświadomiłam ją, że lalka nie ma sukienki na zmianę w torbie :) i ze lepiej współczesnych lalek do kolekcji nie kupować :) Ewentualnie takowe mogę przywlec z SH.

29 komentarzy:

  1. jak dla mnie okropne :/ Widzialam je w sklepie i nijak nie moge sie przekonac .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Ładny pyszczek a reszta bleeeee

      Usuń
  2. Jestem w szoku !! Myślałam, że ona ma tylko niebieskie rajstopy permanentne a tu całość popaprana ! :( Taka laleczka powinna kosztować 15 PLN , bo jej przydatność do zabawy jest krótkotrwała . Pomysł owinięcia się folią na tzw. wyjście jest dość nowatorski... :/ Sukienka przyspawana do ud żeby się nieobyczajnie podczas zjazdu nie podwijała ? Żal , bo to mogła być całkiem fajna , rozbieralna laleczka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Tym bardziej, że czerwona szminka plus czarne włosy daje dobry efekt. Ale poszukam pasującego ciałka i może jakoś sukienkę odspawam.
      Plecaczek też można odłączyć :)

      Usuń
  3. no właśnie tymi swoimi atrakcjami mnie
    skutecznie utrzymała na odległość :)
    pysiałka na szczęście nie zbruździli!

    chciałam bardzo sobie sprawić MH z
    przezroczystym ciałkiem jak galaretka
    a widziałam w 2 kolorach - ale analiza
    pt. ciuch wrośnięty w ciało również
    ostudziło mą żądzę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety- ja na najnowsze MH i EAH nawet nie patrzę.
      Normalnie żal, że wszystko potrafią spartolić.

      Usuń
  4. Ech... Mattel chyba odchodzi od produkcji lalek na rzecz figurek :/
    A tak odnośnie ewolucji strojów... to moja bubblecut z 61ego, ma klapki na koturnie z prawdziwego korka, a ciepłe rajstopy i bluza z kapturem mają śliczne, malutkie, metalowe zamki błyskawiczne...(niech dostanie czkawki wynalazca rzepów).
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idusia, to były lalki! te czasy odeszły dawno w niepamięć! Coś wspaniałego :O

      Usuń
    2. Ja mam kilka odzieżowych staruszków- niektóre wywlekałam z SH i po praniu i lekkich naprawach są w bardzo dobrym stanie - te współczesne jednego prania by nie przeżyły niestety.

      Usuń
    3. Prawda, człowiek boi się toto ściągnąć z lalki, żeby nie porwać... a co dopiero wyprać. Z resztą nie długo nie będzie musiał ściągać, bo będzie namalowane. :((

      Usuń
  5. Ta błyszcząca i wygnieciona szmata, która mieni się być sukienką, to jakiś żart i to niskich lotów. Miałam lepsze mniemanie o serii "szpiegowskiej", ale już je zmieniam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha - byś minę Rodzicielki zobaczyła i to zdziwienie że to "taka" sukienka na zmianę :)
      Rozczarowanie mega.

      Usuń
  6. Boziu, Mattel, co ty robisz? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Partoli koncertowo za ciężkie pieniądze- się nie dziwię że potem te wszystkie twory wypływają w SH po wyjęciu z pudełek.

      Usuń
  7. Wychodzi na to, że to raczej taka figurka niż lalka do bawienia :-( Szkoda. Spodziewałam się tego, podglądając ją w Biedronce. Choć jej buzia i włoski bardzo mi się podobają i pewnie też bym tak zaplanowała jak TY - ocielić inaczej :-) Z drugiej strony, jakby na to nie patrzył, jest to kolejny element historii Mattela... Czasem - choć to zależy od naszych priorytetów w kolekcji - można i taką pannę uchować przy jej pierwotnym wizerunku, właśnie w celu zaznaczenia zmian historycznych firmy..., bądź zachowania pamiątkowego prezentu - to tez jest miłe. Jak tam każdy woli! Ja bym jednak proponowała nowe ocielenie :-) Chyba wyjdzie to pannie na zdrowie :-) Kto to wiedział - całe życie z plecakiem w dłoni?! ^_^ :D Pozdrawiam :-) Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Myślę, że jak dorwę jakieś faszkowe "zwłoki" to przełożę - plecak też można przerobić na odczepialny- a kieckę mam ochotę uratować, bo wierzchnia warstwa jest całkiem ładna. Ogólnie lalka ma fajny dizajn - gdyby była rozbieralno-ubieralna była by bardzo fajna! Ach te czasy, kiedy lalki miały ruchome kciuki i mogły trzymać np okulary w dłoni.......

      Usuń
  8. I jeszcze ten plecak jako elegancka wieczorowa torebka... Mattelu, dno już blisko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam nowe wersje pół-sztywnych EAH- zabili taką fajną serię na śmierć to samo z MH.....
      Patrząc na wszelkiej maści syrenki, wróżki i plastikowe super bohaterki dno osiągneli dawno teraz wgryzają się w muł :)

      Usuń
  9. Bez komentarza. Dlatego wolę lalki z SH, im starsza tym lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starsze lalki zwłaszcza te z lat 70-tych, które miały pełno "bajerków" są rewelacyjne! Nawet mrygające i całuśne panny są cool w porównaniu z tymi współczesnymi.

      Usuń
  10. BŁEEEEEEEEEE ..................
    Normalnie taki chłam, że aż boli :( nie jestem wielbicielką basiowatych, ale żeby taką krzywdę lalkom zrobić ............ wstyd i poruta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! A sama lalka ma całkiem ciekawy projekt! I te ubranka jakością zbliżające się do chińskich klonów......

      Usuń
  11. Masz rację, lalka pozostawia wiele do życzenia jak mnóstwo rzeczy w obecnych czasach...No Mattel się nie popisał :(
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Szkoda, że te współczesne lalki robią tak na odczep się- byle wyciągnąć kasę, choć chyba z marnym skutkiem, patrząc na pełne półki w marketach....... Te nawet na przecenie jakoś szałowo nie schodziły.

      Usuń
  12. O ja cię, masakra. Uwielbiam ten mold ale tu nawet twarz jej nie uratuje. Chyba, że znalazłabym na bazarku za grosze. :)
    Mattel schodzi na psy niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta ma całkiem fajny buziak. Dobrze, że standardowy kolor a nie bladziznę, bo z ciałem od fashionistas nie będzie problemu :) Ale kupować dla samego łba to się nie opłaca :)

      Usuń
  13. Mattel chyba przestaje robić lalki a przerzuca się na actionfigures :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Głowa jest fajna, ale reszta to komedia :-(

    OdpowiedzUsuń