Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 31 marca 2016

Lalki od Ewy w trochę innym wydaniu.

Dawno, dawno temu, zanim powstał Dom Mokoszy był Raj Lal. W Raju powstawały szmaciane lale i nie tylko lale.
Od chyba roku(!) jak nie lepiej "piłowałam" Ewkę o lalkę, którą będę mogła ze sobą wszędzie zabrać- czyli o lalkę-broszkę. Koniecznie z "zębami" i koniecznie z pasiastymi rajtkami :) Pomysł pojawił się na podstawie jednej ze szmacianych lalek Ewy


Cierpliwie co jakiś czas wracałam do tematu, aż któregoś dnia dostałam foty najpierw z projektem papierowym, potem suchym biskwitem a później wersję poszkliwioną przed wypałem i gotowe brochy. Pozwoliłam sobie owe zdjęcia zamieścić- zdjęcia autorstwa Ewy :)

Na "sucho"


Poszkliwione lalki 


A tak wyglądają wypalone gotowe broszki 


To nie pierwsze wyroby z Domu Mokoszy które mam- seria ryb-broszek i ptaszorów- broszek już się na blogu przewinęły  tutaj  i tutaj

Piłowanie trochę trwało, za to dało efekt znakomity! Wykorzystałam piękną słoneczną pogodę i wolne przedpołudnie na sesję :)













Broszki są znakomicie wyważone- trzymają się świetnie nawet na cienkich materiałach - można przypiąć i do dzianinowej bluzki i do swetra :)
Na golasy mam swój pomysł ale to jak uda mi się zrealizować ;)
Brochy jeszcze są, więc serdecznie polecam :)


poniedziałek, 21 marca 2016

Strefa Fashion Week odsłona druga.

Eibhlin niestrudzenie ratuje garderobę moich chłopaków za co bardzo, ale to bardzo dziękuję!
Luty był dla mnie ciężkim miesiącem. Dopadło mnie życie. O ile moje zdrowie ma się jak do tej pory świetnie, tak choróbsko dopadło koleżanki z pracy.
Czas na bloga i dłubanie przy lalkach boleśnie się skurczył, ale wszystko powoli wraca do normalności.
Nawet lalkowa posucha w SH chwilowo minęła i udało mi się znaleźć kilka ciekawych okazów.

Jednakże dziś pokażę cuda jakie przyleciały od Eibhlin.

Jack Torrent otrzymał portki i koszulę - wszystko pięknie uszyte w rękach!




Geriatryczny Indiana obłowił się w portki zdarte z tyłka jednemu z chłopaków Strefy Militarnej :)
W tym wydaniu zaczynam dziadka lubić :)



Agent K (Tommy Lee Jones) lansuje się w dresiku adidasa (na swojego nosiciela czeka dres pumy)


A Złoty Chłopiec przemawia w bluzie nike :) portki zdarł w jakiegoś boysbandowego chłoptasia :)


Wielkim zaskoczeniem było znalezienie w SH "bebechów" Tardis- na dodatek działających.
Strefowiaki jednak uważają, że jest to najnowszy model ciśnieniowego ekspresu do kawy :)


W Strefie Klinicznej szefostwo objęła baba- Czarna Wdowa panoszy się dość nieśmiało, chwilowo siedzi na ciele Barbie, jak przyjdzie jej właściwe ciało na pewno się rozkręci ;)




Sama Tardis wydaje kilka różnych dźwięków i świeci na zielono :)