Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 28 lipca 2016

Remont! Czyli urlop praktyczny.

Chatę z solidnym metrażem ciężko jest wyremontować na raz. Chyba, że ma sie możliwość wyprowadzki na czas remontu. Jeżeli trzeba mieszkać na bajzlu, to remontuje się po kawałku. Nadszedł czas na trzeci kawałek- największe pomieszczenie w domu czyli salon. Od niedzieli trwa demolka, roboty powoli posuwają sie do przodu.


Takie fajne tablice znalazłyśmy z Eibhlin pod Halą - idealnie pasują do strefowych działań :)



Poprzednia ekipa odwaliła mega chałę. Za meblami odkryłyśmy pokłady zdrapanych powłok malarskich, które poprzednia ekipa beztrosko wrzuciłą za meble........... Ściany skrywały masę pęknięć i niedoróbek, które teraz nadworny malarz, tynkarz, akrobata w postaci p Roberta pieczołowicie uzupełnia, wzmacnia i zakleja siatką :) Z naprawieniem poprzednich szkód jest masa pracy, ale potem będzie pięknie :) Samo malowanie to będzie kaszka z mleczkiem. Jak poprzednim razem do malowania zakupiłam farby beckersa :)
Dla Zgredki kawałek "przed" i kawałek "w trakcie"



Czesiek stwierdził, że lans na drabinie to jest to co tygryski lubią najbardziej :)




Choć żeby posprzątać to już taki chętny nie jest.


Reszta Strefy czas remontu spędza profilaktycznie w kartonie :)

9 komentarzy:

  1. u mnie w pracy też wielkie
    odnawianie - masa porządków
    i jeszcze więcej - bajzlu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko jeszcze przede mną. Życzę powodzenia i żeby remont trwał krótko.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hyhy, jak szefu wszystkiego dogląda to musi się skończyć sukcesem :) Będzie piknie, aligancko i dyzdyngowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie mówiąc wprost i bez ogródek: olewam remonty, na rzecz podróży. I tak kolejny rok... :D Ale co tam, raz się żyje, a później się już tylko straszy. Świetne te plakietki. Przydałyby mi się do lalkowania... Czesiek dobrze myśli - popieram lans na drabinie. Do sprzątania jestem równie chętna. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Remontu nie zazdroszczę, ale takich tabliczek i super Szefa jak najbardziej! Fantastyczne zdjęcia a remont i porządki po prostu trzeba przetrwać, za co trzymam kciuki :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. uffff widze ze pelna kontrola remontu... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Remont...koszmar, współczuję. Ostatnio przeżyłam drugi w tym roku, teraz u syna własnoręcznie wykonywany, ale z powodzeniem i sukcesem :)))
    Trzymam kciuki i życzę wytrwałości :)
    Koordynator odlotowy, wygląda solidnie więc usterek na pewno nie będzie ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Tabliczki super sprawa :) W mojej Strefie już też na prawo i lewo można przeczytać, że budynek do rozbiórki, a w sumie ciągle zamieszkany :) Czesiek w przeciwieństwie do swojego Brata, troszczy się o swoją Strefę Kliniczną! Mąż Stanu! Prawdziwy Mężczyzna!

    OdpowiedzUsuń