Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 12 maja 2016

Zróbmy sobie wnuka, czyli post dla ludzi o mocnych nerwach.

Od kilku dni żyję pracą nad nowym potworkiem.

Potworka wygrzebałam w SH w strasznym stanie. W pierwszej chwili myślałam, że to nieudolna samoróbka. Części od reborna kiepsko pomalowane i korpus od porcelanki.
Potworek wyglądał tak:




Jeszcze większe było moje zdziwienie, gdy się okazało że potworek jest FIRMOWY!
Popełniła go Kymberli Durden w 2005 roku dla Paradise Galleries na dodatek w dwóch wersjach
Winylowej :



I porcelanowej:


Od poniedziałku walczę z paskudą. Nie dość, że posiadał plamy, make up wżarł się w winyl to jeszcze klej mocujący perukę zareagował z lalką.
Jednym słowem obraz nędzy i rozpaczy.

Zmyłam tyle ile się dało, resztę próbuję zamalować i zamaskować, choć łeb wcale się nie poddaje :)
Na chwilę obecną paskuda o roboczym imieniu Żorżyk wygląda tak :





A to dopiero początek :)

20 komentarzy:

  1. taki straszny, że aż przyciągający!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam łebek jest bardzo ładnie zrobiony. Make up koszmarny w oryginale- potraktowano Williama jak zwykłą porcelankę.

      Usuń
  2. Będę cierpliwie czekać na efekt końcowy, bo wiem, że warto. Wiem też, że to długotrwały proces. Choć ciekawość mnie zżera.
    Kiedyś odpuściłam sobie sygnowane maleństwo i do dziś żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj takie paskudy zabieram. Pewnie ładnie zrobionej lalki bym nie ruszyła, za to w tym przypadku nie miałam najmniejszych obiekcji żeby sobie popaprać radośnie :)

      Usuń
  3. Bosz, on wygląda jak nieodrodny brat mojego, ulubionego klienta! No jak normalnie dziecko z innej matki! Żorżyk pienkny! Czekam na jego dalsze losy.

    Swoją drogą nie wiem jak ktokolwiek mógł się nim zachwycać w jego pierwotnej formie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też hy hy hy najgorsza chyba jest ta krótkość rąk, która przypomina mi krecie łapki :)

      Usuń
    2. Ja też hy hy hy najgorsza chyba jest ta krótkość rąk, która przypomina mi krecie łapki :)

      Usuń
  4. Choć przyznam, że to nie moja bajka, poczekam z zainteresowaniem na końcowy efekt.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technicznie moja też nie :)
      Ale z ciekawości wzięłam. Na takiej bidzie nie żal eksperymentować :)
      Dziękuję! Cierpliwości mi teraz trzeba :)

      Usuń
  5. Aż mi się żal biedactwa zrobiło. Ja również czekam na efekt końcowy. Mała paskudna, a jednak coś w sobie ma. :)Trzymam kciuki, żeby udało się Pani to coś z niego wyciągnąć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kciuki się przydadzą, bo roboty jeszcze bardzo dużo!

      Usuń
  6. Fajny brzydaczek, na pewno postawisz go na nogi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Każda potwora znajdzie swego amatora -jak to mówi przysłowie. Faktycznie wygląda dość makabrycznie, ale już po Twoich zmianach zaczyna nabierać ludzkiego wyglądu. Czekam niecierpliwie na efekt końcowy Twojej pracy i pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zdobycz :-) Czekam z niecierpliwością na efekt Twoich działań. :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jeszcze sporo roboty przy nim a doba nie chce się rozciągnąć :)

      Usuń
  9. Paskuda normalnie :) czekam może się łabędź wykluje ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle by mi z tego kaczka nie wyszła ha ha ha :)

      Usuń
  10. No cóż, nie każdy noworodek jest ładny, ale chwalić i tak zawsze trzeba;)Bardzo ciekawe znalezisko!:)

    OdpowiedzUsuń