Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 19 maja 2016

Głupi to ma szczęście albo raczej kto rano wstaje temu ciuchak daje :)

Zmuszona brakiem KAWY zawlekłam się rano do sklepu. A że obok spożywczaka jest ciuchak grzechem byłoby nie zaglądnąć. Jakie było moje zdziwienie, kiedy natknęłam się na dwie identyczne lalki leżące obok siebie. Na dodatek żadna babcia nie buchnęła mi panienek sprzed nosa :) 
Co prawda lalki leżały w takiej pozycji, że wyglądały na połamane ale co tam. Po różowych ciuszkach i blond włosach wiedziałam co znalazłam. 
Trafiłam dwie Joliny Baleriny! W stanie prawie idealnym. Oprócz rozkudłania i przybrudzenia nic panienkom nie dolegało. 
Na półce mieszka już Śnieżka, a teraz dołączyły dwie blondyny. 
Szybkie mycie i pranie ciuszków i panny można zaprezentować :)









Tyle szczęścia :) jutro idę sprawdzić, czy przypadkiem jeszcze jakiejś nie ma :) 


27 komentarzy:

  1. Gratulacje! Nie ma to jak udany zakup, a Jolina to słodka lalka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. aż się wierzyć nie chce - miałaś farta, to fakt -
    albo One - że trafiły do Ciebie a nie do łobuzicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Zdecydowanie to drugie! Nawet przyjęły tak nieatrakcyjne pozy, że nikt poza mną nie zwrócił uwagi :)

      Usuń
  3. Proszę, nie dobijaj! Dwie takie dziewczyny i całkiem sprawne i ładne! To dla mnie wprost niewiarygodna sytuacja! Niemniej gratuluję zdobycia takich cudeniek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Trzeba myśleć pozytywnie, ze też sie znajdzie :)

      Usuń
  4. Swój niesmak wyraziłam już na fb, teraz pozachwycam się Jolinkami. Może i mają pastelowe, mdłe pyszczki, może stawy toporne- ale są o niebo stabilniejsze od moich bjd, nie potrzebują żadnych podpórek do pozowania w terenie, w razie czego mogą służyć za broń miotaną... lalki do pracy w terenie. Łup roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) życzę trafienia. Pod względem pozowania są świetne :)

      Usuń
  5. Farciara :D zazdroszczę bardzo :) to jest chyba spisek jakiś ogólnokrajowy, wszyscy przynoszą z lumpka łupy lalkowe, tylko w moich nic nie ma, poza zmemłanymi pluszakami. No nawet pół złamanej barbiowej nogi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba chodzić i węszyć. U mnie to kilometry wydeptane po ciuchakach. Szczęście, szczęściem, ale w większości to upór i łażenie ;)

      Usuń
  6. Farciaro. Mnie kiedyś sprzątnięto balerinę sprzed nosa, gdybym nie weszła do spożywczaka, byłaby moja. A tak to sobie popatrzyłam jak odchodzi w dal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafi się Sowo! Wcześniej czy później znajdziesz swoją Jolinę!

      Usuń
  7. Cudne -szczęściara ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś taką fazę na taką Jolinę, że codziennie czyhałam na Allegro. Całe szczęście, że mi przeszło (jednak wolę chłopięta), bo musiałabym się chyba wyprowadzić i oddać mieszkanie lalkom... Ale rozumiem, podziwiam i gratuluję ślicznotek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) obecnie sprzątam metry półek :) Jolinę to wato z ciuchaka przytaszczyć. Niska cena znacznie podnosi wartość lalki ;)

      Usuń
  9. Siostrzyczki - baletniczki ;-) Słodko razem wyglądają, miałaś szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Teraz śmigają w ciuszkach od Endo ;)

      Usuń
  10. Widzę, że ostatnio lalki lubią przytuptywać do lalkolubów parami. Co więcej: są to siostrzan pary! :/ U mnie tak samo, tyko bez wątku ciucholandowego - przytaszczyłam z supermarketu do domu drugą taką samą lalkę, jaką kiedyś już kupiłam i się cieszę, że mam siostry :/ :D Oszaleć można z tymi larwiszonami! Kuszą i kuszą... Te Twoje sa sliczne. Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parkę w jednym SH trafiłam pierwszy raz :)

      Usuń
  11. Ale Ty masz szczęście :)))Takie ładne laleczki, jak ktoś nie wie co to za lalki to nie zobaczy w nich potencjału. Pięknie je wyszykowałaś wprost na występy :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) chyba bardziej zacięcie do łażenia po przybytkach ;) SH odwiedzam z uporem maniaka i mam efekty ;)
      To fakt, że na półce w SH wyglądały na połamane ;)

      Usuń
  12. Cudne :) u mnie tydzień temu tez zamieszkała taka panienka i teraz mam już trzy gracjec:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajnie że wypływają też w SH :) wieki temu widziałam je na sklepowych półkach- drogie gady były. U mnie też trójca :)

      Usuń
  13. Obie są śliczne. To rzeczywiście piękny zakup.

    OdpowiedzUsuń