Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 13 kwietnia 2016

Wpuście wariata do muzeum, a wyniesie prawie całą ekspozycję* część pierwsza czyli lalki w muzeum Manggha



Kto będzie w Krakowie i będzie miał czas polecam wystawę. Przy okazji niedzielnego nawiedzenia Piwnicznej Izby Ronalda M polazłyśmy nieco okrojonym stadem pooglądać lalki. Przy okazji natknęłyśmy się na wystawę "dzieł", które nie przypadły mi do gustu- dlaczego o tym jeszcze będzie post. 
Tymczasem relacja fotograficzna z wystawy zasadniczej o lalkach japońskich. 























Oprócz tradycyjnych lalek japońskich były też współczesne lalki i chyba moje ulubione hasło z wystawy :) 










* Udało mi się zrobić zdjęcia wszystkim eksponatom ;) mimo niezbyt dobrych warunków oswietleniowych prawie wszystkie zdjęcia wyszły - dodatkową trudność stanowiły szyby zapaćkane tak do wysokości 1,5 m śladami łap młodocianych ciekawskich. Na szczęście lalki oddzielone szybą były w pełni bezpieczne. 

Z wystawy wyniosłam też zasłyszane zabawne zdanie- kobieta lat 30+ z rodziną - taki klasyczny model 2+1 ze zdziwieniem ciężkim komentowała nie urodę lalek czy kunszt wykonania - akurat miejscem zasłyszenia była gablota z damami - bijin - ale to, że lalki pochodzą z polskich kolekcji! 
Biednej kobiecinie w głowie się pomieścić nie mogło, że ktoś może mieć W DOMU takie przedmioty :) 

14 komentarzy:

  1. Dziękuję za fotograficzną relację z wystawy.
    Jest mi do niej bardzo daleko. Dzięki zdjęciom mogłam ją 'obejrzeć' :-)

    http://szycienocne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    Laleczki piękne!
    Ale nie w moim guście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne fotki i super relacja z wizyty w muzeum... Ech... widzisz, jakie to społeczeństwo mamy słabo doinformowane :P

    OdpowiedzUsuń
  4. panienki z pierwszych trzech fotek mają
    tak niesamowicie słodkie pysie, że nie
    oparłabym się, jakby można Je kupić :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. I like the old japanese dolls, better than the newest BJD dolls. They have made by hand with high quality, and have a personality.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za wyniesienie. W ogóle nie rozumiem, dlaczego wystawa jest w Krakowie, a nie w Gdańsku. Zupełny skandal! My z północy też chciałybyśmy sobie choć pooglądać. Wszystko co fajne i lalkowe dzieje się od linii Warszawy na południe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie było pooglądać je w muzeum, ale w domu żadnej bym chciała, bo nawet nawet BJDki mi nie podeszły :P Chyba odzywa się fiksacja tym, co własne. Chciałabym za to zmacać co najmniej kilka eksponatów z wystawy - żeby sprawdzić jak toto jest zrobione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjne, oryginalne, wspaniałe! Dzięki za fotorelację!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystawa wspaniała, godna obejrzenia, świetnie, że podzieliłaś się swoimi wrażeniami fotograficznymi i zasłyszaną rozmową. Nieświadoma kobieta nawet nie wie ile jest kobiet zakręconych lalkowo u nas w kraju ;)
    Niestety takie lalki to zupełnie nie moja bajka.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne i dlaczego w Krakowie ja się pytam...?:)
    Ja usłyszałam ostatnio, że lalkomania to tylko dla samotnych i najlepiej bezdzietnych - niestety padło to w odniesieniu do mnie i przykre było - poczułam się tak, że tylko dzieci, dom i czekać na rozsypanie się w proch.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cuda !!!!! A kobieton szurnięty i tyle :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie nie zdążę obejrzeć tej wystawy - bardzo dziękuję za fotorelację :) i zobaczcie, jakie dziwne rzeczy w domu ludzie trzymają ... i to w dodatku w Polce !!! :):):)

    OdpowiedzUsuń