Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 7 lutego 2016

Czwarty Meet MiędzyStrefowy.

Tym razem w wersji okrojonej..... Niestety nie wszyscy mogli się stawić w gościnnej Piwnicznej Izbie Ronalda M.


Na samym początku Wódz rozdał prezenty dla wybrańców - Adrien zgarnął świetną firmową bluzę i plecak, a wszystko dzieło Eibhlin.



Na miejscówkę vipowską wszyscy byli chętni. Każdy chciał posiedzieć na Strefowym Krzesełku.




Było też jedzonko i obywatel znaleziony pod halą przez Eibhlin


W czasie kiedy Wódz podrywał kolejne plastiki - co prawda był tylko jeden żeński plastik do podrywania- najnowszy łup Grażynki.


 Jedni patrzeć nie mogli......


A byli też tacy, co korzystali z okazji do zajęcia miejscówki ........


Niektórzy znaleźli ciekawą rozrywkę- pakowali kolegę w kaftanik..... Znaczy się sprawdzali czy pasuje i czy działa - kaftanik ze względów bezpieczeństwa został dostarczony dla jednego z obywateli Strefy Klinicznej.



Ktoś znowu zajmował vipowską miejscówkę



Obojętny na uroki żeńskiego plastiku




Żeby było sprawiedliwie Adrien  tym razem miał spokój- nowy zebrał manto




Jeden był jakiś taki wrażliwy i nie wytrzymał.........


Ale już mu chyba przeszło ;)

Po wymianie prezentów i toaście z odrdzewiacza przyszedł czas na spacer po mieście.
Ku uciesze gawiedzi rozdziawiającej dzioby na nasz widok :) nawet przebiłyśmy przewodniczkę po Wawelu, ale o tym będzie w następnym poście :)

18 komentarzy:

  1. Takich masz fajnych tych lalków, że aż zazdrość trochę ściska ;))) Pomiętosić by się chciało chociaż jednego. Bardzo fajne zdjęcia…..no i super krzesełko, które jak rozumiem narobiło zamieszania :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalkowie w połowie moi a w połowie Eibhlin ze Strefy Militarnej ;)
      Polecam nabyć- najlepiej w kawałkach na evillbayu - tam modeli do wyboru do koloru :)

      Usuń
  2. Hahahahahhaha relacja taka że boki zrywać :) brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a co :) dobrze, że Piwniczna Izba nie jest popularnym miejscem można spokojnie zdjęcia robić

      Usuń
  3. Nieźle się chłopaki bawili. Jak widać lalunia nie miała wielkiego wzięcia, krzesełko ja przebiło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalunia dochodziła do siebie po transplantacji łba :) Na krzesełku Wodza każdy chciał posiedzieć :)

      Usuń
  4. Nie podniosę się po traumie nie bycia w tym towarzystwie. Nie ma mowy. Będę leżeć, póki mi starczy sił (no może z przerwami na siusiu).
    Sherloka nie zmacałam, uuuuuu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było być :) Pomacasz sobie następnym razem :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. w sumie przyjechało po 4 to jeszcze nie tak dużo ;)

      Usuń
  6. Uaaaaa! Ilu przystojniaków! Super fotki i historyjka. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylu wspaniałych facetów w jednym miejscu !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Toast z odrdzewiacza! Nie wymyśliłabym tego, nie ma mowy! Komentarze pod zdjęciami rewelacyjne, podobnie jak same zdjęcia! Fantastyczne spotkanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego "wrażliwego" na końcu, to chyba jakaś słodycz zemdliła bo to okrutny Lalek strasznie i nie wiem czemu zaniemógł? Jego pseudonim: "Rzeźnik z Bagien"... Właśnie sobie rzeźnię w Strefie Militarnej szykuje!

    Zarąbiście było! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim zacnym towarzystwie moje lalki by czuły by się jak w raju :)
    Dodatkowo nadmieniam, że nominowałam Cię do Nagrody Liebster Award :) Zapraszam do udziału w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oczy dookoła głowy trza mieć, by tyle
    pofocić - ale chyba kilka par oczu, by
    to wszystko dooglądać :DDD

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam!
    Informuję, że blog dostał ode mnie nominację Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń