Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 30 listopada 2015

Alicja i to TA Alicja. Madame Alexander Doll.

Na lalkę od Madame Alexander polowałam od dawna. Co prawda mam jedną w typie American Girl, ale ona ma zupełnie inną twarzyczkę niż klasyczna "Madamka"
Mam też spore stadko maluchów robionych dla McDonalda, jednakże niedosyt pozostawał.
Obecny kurs $ i ceny usług pocztowych w Stanach skutecznie zniechęcają do zakupienia lalki w sieci.
Dzisiejszy dzień spędziłam na załatwianiu sprawunków wszelakich, wysyłaniu paczek z różnych okazji i tak od niechcenia zaglądnęłam do małego SH. Ot tak, bo kiedyś poprosiłam o odłożenie najmniejszych niemowlęcych ubranek z myślą o Kluskach :)
Na wystawie siedziała ONA - jeden rzut oka wystarczył, żebym wiedziała co to za lalka.
Na dodatek jedynym mankamentem była osobliwa fryzura - włosy spięte w kitkę na czubku głowy i wyraźny brak butów i skarpetek. Reszta idealna.  Po krótkiej rozmowie z miłą Panią, uiszczeniu opłaty mogłam zabrać skarb do domu.
Lalkę wystarczyło przeczesać, dobrać buciki i skarpetki (vivat porcelanki!) i mogłam zrobić szybką ogrodową sesję.
Co prawda okoliczności przyrody są trochę bure, sobotni śnieg zdążył stopnieć, jednak bluszcz i iglaki dają radę:)




Omdlała "kapusta" też starała się trzymać fason.


Zamiast króliczej nory trafiła się stara dziupla :)




Alicja jest przykładem klasycznej lalki Madame Alexander.  Na dodatek trafiłam na jedną z ulubionych książkowych postaci. Na pierwszy rzut oka widać kto ona :) Jednak gdyby ktoś miał wątpliwości do fartuszka przyszyta jest metka " Alice" by Madame Alexander  New York U.S.A.
Co ciekawe lalka prezentuje idealny stan. Wykonana jest z bardzo jasnego winylu, który wręcz koncertowo łapie przebarwienia.





Bardzo się cieszę z dzisiejszego polowania - kolejna panna z chciejlisty odhaczona.
Na dodatek Magalita upolowała kolejne maluchy - możliwe że uda mi się zebrać chociaż jedną serię maluchów.

26 komentarzy:

  1. Śliczniutka! Ja nie gustuję w takich pannach,tak TA jest bardzo ładna! cieszę się przeogromnie,żeś ją trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) na dobrą sprawę została mi jedna na "łysz" liście :)

      Usuń
  2. O rany, toż ona jakby prosto z pudełka. Bardzo ozdobna laleczka, no i ma na gębulce focha, a te sfochowane zawsze robiły furorę. Małe z MacDonalda fajne, ale porównania z tą dużą to nie strzymają. Inna liga.
    Widziałabym Aliśkę bez problemu u siebie, na którejś z półek, między książkami. Ładnie by się wśród nich niebieszczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) w sumie to klasyka klasyki :) a te maluchy też lubi. Mam już małe stadko :)

      Usuń
  3. Alicja jak malowana!
    z dziuplą też fajnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. taki buziaczek, buziołek buziunia:)) sliczna

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna panienka, buziulek ma po prostu cudny :) Gratuluję odhaczenia pozycji na liście życzeń. Fajnie jest jak chciejstwa się spełniają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak na dodatek za odpowiedni pieniądz :)

      Usuń
  6. Śliczna panienka, cieszę się, że spełniłaś swoje marzenie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ona śliczna...Bardzo mi się podobają lalki od Madame Alexander. Mają w sobie jakąś taką niepowtarzalną nutę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie od lat trzymają się swoich wzorów- Madamki można bez trudu rozpoznać po samej buźce :)

      Usuń
  8. Oooo, lalka w świetnym stanie, i jaka ładna! Podoba mi się jej fryzura, a strój mimo prostoty jest przepiękny. Fajny, fajny łup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Klasyka najlepiej się sprawdza :)

      Usuń
  9. Cudowna. Gratuluję zakupu. Niech żyją SH! No niech żyją, bo u mnie są na wymarciu, znowu jeden z lepszych zamykają.
    A co myślisz o moim zakupie. Heubach czy Kalisz?
    Jak już przywiozę ją do domu, to pewnie będę miała do Ciebie masę pytań w sprawie renowacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze najlepiej będzie umiała odpowiedzieć Lilavati :)
      Jak będzę umiała to pomogę :)
      U mnie też SH wymierają - ta panienka to był absolutny fuks :)

      Usuń
  10. Śliczna lalka. Nie w moim typie, ale jak na lalkę śliczna. No i ta świadomość ocalenia kolejnej lalki od poniewierki - bezcenna.
    Gratuluję zrealizowania kolejnego punktu z listy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O tak- takiej lalki szkoda na zatracenie :)

      Usuń
  11. Sama słodycz! Prześliczna cała! Jak malowana!
    Gratuluję zakupu!

    OdpowiedzUsuń