Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 10 października 2015

Gooliope Jellington czyli Giga Glucia.

Względem Gluci miałam mieszane uczucia, Różowe toto przeraźliwie, za to duże i dość oryginalne.
Jednak w przypadku Gluci Mattel po raz kolejny odwalił chałturę i to koncertowo.
Początkowo chciałam zamówić lalkę na flte, ale cudem mi się odwidziało.
Swoją nabyłam stacjonarnie- w "eklerku" na 7 lalek jedna nadawała się do zabrania do domu.
Niedoróbki były wręcz rażące- od krzywo pomalowanych oczu po rysy i zadrapania w makijażu. Takie lalki w ogóle nie powinny trafić na sklepowe półki. Tym bardziej, że same lalki tanie nie są.
Jeżeli ktoś miałby ochotę na Glucię Olbrzymkę radzę wybierać osobiście. Wysyłkowo można się przykro zdziwić.

Ale sama lalka i pomysł jak zwykle trafione.  Pomijając typowe dla Mattela niedoróbki lalka prezentuje się ciekawie. Poczynając od pudełka na samej lalce kończąc.
Głównie zachwyca bardzo rozbudowana artykulacja i podwójne stawy, co Mattelowi zdarzyło się chyba po raz pierwszy ;)




Wydawać by się mogło, że tak wielki łeb można ładnie i równo pomalować- nic bardziej mylnego.
Sporo czasu zajęło mi wybranie tej najlepszej wersji,



Rozmiar lalki dobrze widać w zestawieniu z barbiowym mebelkiem 


Lub przedstawicielem własnego gatunku w normalnym rozmiarze :)






Pottera dopadłam na przecenie - za całe 39 PLNów :) nauczona przecenowymi tendencjami poczekałam cierpliwie na obniżkę, jedynym mankamentem serii duchów jest brak świecącego w ciemności tworzywa- aż się prosiło użycie takiego do stworzenia lalek duchów, ale cóż widocznie nie można mieć wszystkiego :)




36 komentarzy:

  1. łoooo!! ależ gigantka! szkoda,że taka wściekle różowiasta! :P ale i tak ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W planach mają być mniej różowe panienki- jednakże zacięłam się i nie powielam modeli. Już nawet do tego różu zdążyłam się przyzwyczaić :)

      Usuń
  2. Lalka bardzo interesująca ale najbardziej ciekawią mnie jej podwójne stawy! Rzeczywiście poprawiła się artykulacja i dość znacznie! Buziak bardzo ładny, szkoda tylko, że trzeba mocno wybierać, aby przynieść do domu dobrze wykonaną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Mattel od lat odstawia chałę po całości. Byle zrobić i sprzedać. Dawna jakość firmy odpłynęła w siną dal ;)
      Stawy są znakomite - bardzo zwiększają możliwości pozowania lalki.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa lalka, sama myślałam o jej zakupie, ale odstręczył mnie jej wściekły róż i wybrałam nową Neferę. Nie zmienia to jednak faktu, że lalka jest bardzo fajna :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą inne to sobie jakąś olbrzymkę wybierzesz :) Ja postawiłam na oryginalność modelu :)

      Usuń
  4. Wow jak to się stało, że przegapiłam takie monsterki ? Gapa jestem i tyle, trzeba ruszyć do sklepów i poszukać :) Bardzo lubię lalki w rozmiarze XL Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie wiem- ale nie wszędzie są - u siebie widziałam w 2 sklepach tylko :)

      Usuń
  5. U mnie w sklepiku też jest kilka i mnie odstarszyła jej różowość i różowiastość :) Ale pomysł całkiem zgrabny. Powielam ciekawość podwójnych stawów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy w sumie ja już przywykłam :) ciekawe ile jeszcze wypuszczą olbrzymek :)

      Usuń
  6. Przyznam, ze widziałam i nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Ten róż jest odstraszający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy będą inne olbrzymki - ja ją wzięłam z ciekawości no i w końcu to nowa postać. Staram się nie powielać modeli, choć z SH przywlekłam kilka powtarzających się modeli :)

      Usuń
  7. Ogromniasta! Ma swój urok, ale muszę przyznać, że poziom różu mnie przerasta. Będę chyba wolała Clawdeen;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Clawd mam 3 chyba też przypadkiem dokupionych, choć też jestem ciekawa wersji XXXXL :)

      Usuń
  8. Mam pytanie.Zauważyłam u mojej Gluci że kropki na ,,dolnych rzęsach" nie mają jednakowej ilości (na jednej są dwie a na drugiej jedno).Przeglądnęłam internet oraz Glucie innych blogowiczów i one miały dokładnie to samo.Więc moje pytanie brzmi:
    Czy był to zamierzony efekt?Bardzo proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia- nie rozważałam make upu Gluci. Sprawdzałam jedynie żeby był w miarę równy bez rys, rozmazań i tego typu niedoróbek.

      Usuń
  9. jednak wolę tonerzyce, nie są tak różowe jak potworzyce :)
    co nie znaczy, że nie chciałabym na żywca dorwać taką
    panienkę, pooglądać, potańcować z Nią - ciekawostka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak nie mogę zaprzeczyć że panna ciekawa. Jednak ciężko porównać ją do Tonnerek - zupełnie inne proporcje :)

      Usuń
    2. inne proporcje, inna bajka, inne wrażenia -
      ale i tak te podwójne stawy mnie intrygują -
      choć wcale nie żałuję, że tonnerki ich nie
      mają - z bliska chętnie bym się przyjrzała...

      Usuń
    3. Takie podwójne stawy mają LIVki - ładnie zginalne ale mniej ładnie wyglądające :) będą inne modele w wersji XXXXL :) pewnie jak cena nie zabije to jeszcze jakąś nabędę :)

      Usuń
  10. Wydaje mi się, ze tym lalkom świecą się oczy w ciemności, a przynajmniej powinny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Różowy to zdecydowanie nie mój kolor, no ale skoro taką stworzyli trzeba ja zaakceptować. Może i ona nie jest zadowolona ze swojego koloru skóry ?
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się pogodzona z kolorem :) choć do tych ściekających "glutów" lepszy byłby woskowy odcień :) raka nadtopiona świeczka :) Za to nadrabia artykulacją :) składa sie wręcz genialnie i stawy mimo wygibasów cały czas sztywno chodzą

      Usuń
  12. Stonowanym w barwie ubraniem można ten jej róż uspokoić w razie czego, ale jednak też wolałabym inny odcień ciałka:) Ja jak zwykle jestem do tyłu, bo nic nie wiedziałam, że są Monsterki w takich rozmiarach, chyba czas na rundkę po sklepach w celu chociażby nadrobienia zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) generalnie mi już nie przeszkadza. Po bliższym zapoznaniu jest całkiem sympatyczna :) ale mogło by być więcej modeli w tym rozmiarze :)

      Usuń
  13. Gratuluję :) ciekawa lalka (nie wiedziałam że ma takie stawy!) i kolega duch też niczego sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Stawy są dużym atutem- dobrze że nie wpadli na zrobienie sztywnego patyka :) Na Pottera czaiłam się długo - cena wyjściowa była beznadziejna na szczęście karfur solidnie obniżył cenę :)

      Usuń
  14. Bardzo ladna choc dla mnie zbyt wielka ;) Widzialam ja kiedys w sklepie ale przyznam ze nawet nie wzielam do reki zeby poogladac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wielka :) Na półce musi siedzieć bo nie wlezie - choć stabilna- jest w stanie sama ustać :)
      Ciekawa jestem następnych dużych wersji ;)

      Usuń
  15. bardzo cirkawa, mimo, że tak różowa

    OdpowiedzUsuń
  16. Podśmiechujki sobie z niej nadal robię, ale podoba mi się wielkościowo. To potężny kawał laluchona, w dodatku mobilnego. Ciemne włosy, trochę inny make up i jest ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie idealna byłaby w kolorze wosku - takiego lekko pożółkłego - jakby z gromnicy powstała BTW mogła by być wersją halołynową- ze stopionego wosku na cmentarzu mogłaby powstać i z włosem ciemnym i takim samym make upem :)

      Usuń
  17. Też się czaję na nią bo chciałabym jakiegoś wielkoluda u siebie... Tylko ten jej kolor mi nie pasi. No nie mogę się przekonać. Ale miło zobaczyć ją z bliska u kogoś :D Czekam aż Mattel wypuści kolejnego wielkoluda :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Oby podwójne stawy nie odwidziały się Mattelowi. A co do jakości... Hmm, mam nadzieję, że nie decyduje o tym kraj, do jakiego lalki mają być wysłane, bo sama pracuję w firmie produkcyjnej i wiem, że pewne produkty, które z założenia mają powędrować do Polski lub np. na wschód Europy nie muszą być tak idealne, jak te, które później pojadą na zachód...

    OdpowiedzUsuń