Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Leczenie Kiwaczka czyli Klinika przyjmuje coraz bardziej osobliwych pacjentów.

Kto pamięta Kiwaczka zwanego też Czeburaszkiem?
Bohatera radzieckich opowiadań Eduarda Uspienskiego i filmów animowanych cechuje osobliwy wygląd.
Wielka głowa, z jeszcze większymi uszami, okrągłe ślepka i mikry korpusik .
Mi przypomina rodzimego Plastusia tyle, że we włochatej wersji :)




Kilka dostaw temu w ulubionej sieci SH ze sterty zabawek wygrzebałam znajomą mi postać. Jednak na miejscu za czorta nie mogłam sobie przypomnieć co to- ale wyglądał "vintage" i coś w zakamarkach pamięci mi świtało, że skądś ten osobliwy pyszczek i wielkie uszy znam.
Wychodząc z przybytku zauważyłam że stworzonko jest interaktywne i przy okazji kontuzjowane.  Jedna nóżka złamana, smętnie dyndała w futrzanym ubranku.
Skoro stworka nabyłam nie było innego wyjścia jak Kiwaczka naprawić.
Żeby dobrać się do uszkodzonego mechanizmu musiałam rozpruć tył głowy zabawki, delikatnie wyjąć cały mechanizm chodząco- gadający- na szczęście poprzedni użytkownik przytomnie wyją baterie -odpadło czyszczenie komory z rozlanego kwasu.
Złamaną nogę skleiłam "kropelką", a pluszową część wyprałam.
Na koniec wystarczyło złożyć nowe baterie, ubrać mechanizm w Kiwaczka Właściwego i zaszyć głowę.
Ku mojej radości sam mechanizm gadający był sprawny. Tego już nie potrafiłabym naprawić. I w najgorszym wypadku Kiwaczek skończyłby wypchany nadzieniem z poduszki jako maskotka.








Po dotknięciu łapki Kiwaczek "chodzi" a raczej trzęsie się i przewraca, oraz wygłasza kwestie z filmu.




32 komentarze:

  1. O jejku, jejku jaki milusi :) Oby kropelka wytrzymała, bo przeważnie nie łączy za bardzo plastików lalek i kończy się na endoprotezie, metalowej szynie lub wierceniu i wbijaniu gwoździ :P
    A w jakim języku mówi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropelka daje sztywne połączenie- nadaje się do klejenia części w których nie będzie naprężeń, a że nogę ktoś w połowie złamał skleiła się bez większego problemu :)

      Po rosyjsku jak na Kiwaczka przystało :)

      Usuń
  2. Jedna z moich ukochanych bajkowych postaci z dzieciństwa. Dopiero oglądając bajkę po latach, jako całkiem dorosła osoba, zrozumiałam jaka jest smutna. O samotności.
    A Czeburaszka słodki, chociaż przez naprawą bardziej podobny do oryginału :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki YT przypomniałam sobie bajkę :)
      Lubię naprawiać. Po takiej ilości zabawek jakie przerzuciłam doszłam już do pewnej wprawy, jednakże ciągle się dziwię, że ludzie zamiast wyjąć baterie, coś zeszyć, podkleić wolą całkiem jeszcze dobrą rzecz wyrzucić. Naprawa zabawki nawet godziny nie zajęła :)

      Usuń
  3. Przefajny :-) gratuluję zdobyczy i naprawy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam bajkę. Kiwaczek jest słodki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny :-) teraz musisz mu poszukać Krokodyla Gieny i Szczura Ogryzka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy jak wpadną w ręce to będą :)

      Usuń
  6. jaki uroczy!Świetnie, że go odratowałaś !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) Na jego szczęście uszkodzenia miał niewielkie

      Usuń
  7. Fajniutki (bajki nie pamiętam) , faktycznie jakby włochaty Plastuś:)

    OdpowiedzUsuń
  8. pamiętam bajkę a kiwaczek jest słodziaczek niesamowity i rozumiem, ze kwestie gada po rosyjsku? rewelacja!!!!! dobrze, że nie dałaś mu zginąć <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - gada w swoim ojczystym języku :)
      Komicznie wygląda jak "chodzi" i co chwila wywraca się jak na Kiwaczka przystało :)

      Usuń
  9. Witam, Kiwaczka kochałam miłością wielką i dozgonną.Będąc dzieckiem marzyłam o posiadaniu takiego przyjaciela, pamiętam, że próbowałam zrobić sobie taką maskotkę na wiele sposobów :) Teraz jako dorosła osoba doczekałam się dwóch Kiwaczków, jeden jest tylko maskotką drugi jest interaktywny mówi i śpiewa. Gratuluję zdobyczy i udanej naprawy. Podziwiam bloga od dawna i jestem pod ogromnym wrażeniem lalkowej wiedzy i kunsztu w przywracaniu lalkom świetności :) Serdecznie zapraszam do siebie, będzie mi bardzo miło Cię gościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny- również zaglądam :)

      Usuń
  10. jestem pod wrażeniem: raz tego jak go wykonano, dwa restauracji
    i jest jak nowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nawet chyba nowy trafił do SH. Patrząc na stan pluszu zwłaszcza na nóżkach to nie był w ogóle używany.
      Teraz trafił do kolekcji maskotek :)

      Usuń
  11. Uratowałaś go! Jest wspaniały! Muszę nadrobić zaległości i obejrzeć film :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki! Ja też sobie przypomniałam bajkę- fajnie że na YT są takie zabytki :)

      Usuń
  12. superowy!!!! skojarzenie z Plastusiem jak najbardziej słuszne :P

    OdpowiedzUsuń
  13. No to teraz poszukaj Gieni :) Kiwaczek nieodmiennie kojarzy mi się z tym zdjęciem: http://lapsuchara.pl/media/thumbnail/fa/a0/faa05bdb62416aa9fe38219ffffe4f18.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Pewnie jak wpadnie w ręce to będzie :) choć ostatnio posucha w tych lokalach. Sama zmamłana chińszczyzna od 2 dostaw :)

      Usuń
  14. śmieszny jak nie wiem co! a fota przed i po - bezcenna ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza fota to oryginał z bajki - mój już jest po renowacji. Jak zwykle zapomniałam zrobić zdjęć przed i w trakcie naprawy :(

      Usuń
  15. Słodki <3 najbardziej podoba mi się wersja oryginalna, ale z braku takowej cieszyłabym się również z wersji chodząco-mówiącej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko by było masowo produkować takie włochate Kiwaczki - dostępne futerka misiowe są takie równiutkie :)
      Ale mordka jak najbardziej filmowa :)

      Usuń