Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 2 lipca 2015

Lalka Lammily czyli wiele hałasu o nic.

Skoro Lammily pojawiła się na rodzimym portalu aukcyjnym nawet w znośnej cenie to postanowiłam ją kupić.  Z czystej ciekawości.

Lalka zapakowana jest starannie - w pudło transportowe


Oraz pudło właściwe. Wizerunek lalki na pudełku i dołączonym folderze bardzo mi się podoba.



Szkoda, że buzia lalki znacznie odbiega od rysunkowego wizerunku.



Zastanawiałam się czy lalkowa buzia tak źle wychodzi na zdjęciach, czy w rzeczywistości jest obojętna i pozbawiona jakiegokolwiek wyrazu.
Niestety lalka ma taką nijaką twarzyczkę. Całkowity tumiwisizm.




Próbowałam coś z niej wykrzesać ale nie da się - na pudełku rysunek jest bardzo sympatyczny, rzeczywistość taka sobie, kompletnie obojętna.



Szkoda, że nie postarano się bardziej , bo gdyby na lalce był buziak pudełkowy byłaby całkiem atrakcyjna.



Samo ciałko niestety pozostawia wiele do życzenia.  Najbardziej przeszkadza mi mocowanie nóg.
No która WSPÓŁCZESNA lalka TAK siedzi? Chyba żadna. Mało tego - nie da się lalki posadzić w spodenkach (!) Są za wąskie - najpierw się rozpinają a potem zjeżdżają z dupska.


Nogi też zginają się na jeden i pół - słabo.  Dodatkowo nad mocowaniem stóp nogi mają brzydkie wykończenie. Noga powinna kończyć się do zgubienia nad kostką a nie tak ociosane.
Bo to w końcu miało być realistycznie.




Nie wiem czy pan artysta zastanowił się nad tym że lalka ma nie tylko być "proporcjonalna" ale skoro ma być alternatywą to powinna być też funkcjonalna.  Przy obecnej technice można było lepiej rozwiązać lalkowe stawy. Żeby chociaż lalka mogła swobodnie usiąść w ubraniu :)

Cała kampania reklamowa opiera się na negowaniu Barbie. Lammily przedstawiana jest jako ""Nowa Barbie", "Anty- Barbie". I chyba na plecach znanej marki pan autor chce windować swój produkt.

 Mattel ma w swoim dorobku "grubszą" lalkę, którą ja też mam - Rossie O'Donnel,  I lalka pomimo swojej plastikowej "tuszy" jest bardziej ruchliwa- no może mogłaby mieć odchylane ręce na boki :)
Ale przynajmniej potrafi ładnie usiąść i przy okazji nie gubi garderoby.
W porównaniu z Rosie :)


Dobra - Rosie ma za małe stopy do reszty, ale to drobny szczegół,
W porównaniu z moją ulubioną wersją babrbiowego ciałka -fashionistas zanim firma zrobiła z niego sztywny patyk. Zastanawiam się która z nich  wygląda dziwniej :)



Zastanawiają mnie urocze buły pod pachami Lammily- cóż miała to być lalka poprawna pod względem proporcji a wyszedł kloc z punktami artykulacji które są bo są. Na dobrą sprawę lalka dobrze wygląda jedynie ubrana, ustawiona "na baczność". No jeszcze rączki mają poprawną artykulację.
Ale żeby nie było aż tak źle to  umie zrobić jaskółkę z podparciem :)


 Ubranko jest ładnie uszyte i pasuje na Rosie, którą Mattel wyposażył w paskudny czerwony workowaty kombinezon.
Chyba Lammily będzie dobrym źródłem ubranek dla Rosie :)



Przez chwilę zastanawiałam się czy nie wepchnąć Lammily w paskudny kombinezon Rosie, ale kolejna przykra niespodzianka- Lammily źle się ubiera. Musi mieć szerokie ubranka z bawełny albo innej sztywniejszej tkaniny - wszystkie dzianiny przyczepiają się do lalki- plus szerokie dłonie z osobnymi palcami - wizualnie super, dla dziecka do ubierania już nie takie super.

Lalka sama w sobie jest ciekawa, choć nie wróżę jej większej kariery. Na negowaniu sławnej koleżanki raczej zbyt daleko się nie zajedzie.  Tym bardziej że za agresywną kampanią nie idzie oszałamiająca jakość.


Lalka ma duży minus- brak zastępczego obuwia.  Lammily wyposażono w taką stopę, że jedynie kamasze od Kena wejdą na lalkę. Nie ma mowy żeby dopasować inne buciki. Więc w przypadku zgubienia bucików będzie mała tragedia.
Co prawda są komplety ubranek z bucikami dla Lammily ale w cenie nowej lalki.........





* Jakby za całe zło tego świata odpowiadała plastikowa lalka.
 Lalka przedstawiana jest jako Nowa-Barbie, albo Anty-Barbie. Szkoda, że autor nie postarał się o jakiś bardziej oryginalny pomysł. Na rynku brakuje lalek o zróżnicowanych figurach, a jak już są to artykulację mają do kitu, albo są horrendalnie drogie.
Podsumowując.
Liczyłam na fajną alternatywę, lalkę o odmiennych proporcjach, ładnie pozującą, niestety.
Propozycja pana Nicolaya jest średnio atrakcyjna.  Lalka niby solidna pod względem materiałów, ale ma kiepskie rozwiązania techniczne - mając tak wielkie stopy powinna ładnie stać bez większych problemów, ale mocowanie stóp powoduje kiwanie się lalki. Łączenie nóg w biodrach - porażka. Lalka w sumie może jedynie ładnie stać z podparciem.
Stopy wielkie- rozmiaru Kena czy chłopaków Monster High- zapasowe buciki będą problemem- chyba, że będzie chodzić w męskim obuwiu.
Buzia lalki jest mało atrakcyjna- kompletnie obojętny wyraz twarzy. Udało się autorowi uzyskać efekt Hello Kitty :)
Włosy gęste, ale wyglądają jakby po wszyciu nie zostały uczesane - może wrzątek poprawi sytuację.

Jedyna rzecz jaka bardzo mi się podoba i nie mam czego się czepić to ubranko. Ładnie uszyte i wykończone - i jeżeli ubranka pojawią się w dobrej cenie lub we wtórnym obiegu to chętnie powiększę garderobę dla Rosie :)
Ciekawa jestem czy rodzina Lammily się powiększy i czy w ogóle będzie kolejny wypust czy pozostanie tylko to ekskluzywne "pierwsze wydanie".





30 komentarzy:

  1. Też odniosłam wrażenie,że panna ma takie tępe spojrzenie jakieś......nie podobają mi się proporcje,korpus jest zbyt duży a nogi krótkie ;) wolę Rosie,zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- szkoda, że nie ma więcej lalek typu Rosie! Mógłby Mattel wskrzesić Babcię - też miała tęższą figurę! A może akurat szum wokół Lammily spowoduje powstanie takich lalek :)

      Usuń
  2. Rosie wypada lepiej. Pukt dla Mattela. Nie każdy umie robić lalki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A każdy kto by chciał powinien przestudiować dostępne modele ot co!
      Rosie jest rewelacyjna! Mattel zawalił jedynie odzianie i obucie niewiasty! Ale ciuchy od Lammily są bardzo twarzowe dla Rosie :)

      Usuń
  3. O widzisz, a ja na nią sobie ostrzyłam zęby, teraz widzę, że wiele hałasu... no w sumie nie o nic, ale jednak ostrzę mniej... Dzięki za świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Jeżeli ktoś liczył na fajną lalkę do zdjęć, pozowania i zabierania na wycieczki to niestety może się rozczarować z lekka.

      Usuń
  4. Cóż, pozostanę przy Barbie! Zdecydowanie! Poza tym Rosie jest o wiele fajniejsza! Bardzo dziękuję za opinię na temat tej dziewczyny.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo- ja liczyłam, że ciałko będzie miało przynajmniej taką ruchomość w biodrach jak Stacie czy stara Skipper. Ta ostatnia zgina nogę na 3 kliki ale mocno - prawie jak fashionistas - a ta tutaj na raz i pół i ten siad pokraczny! Ech przypomniało mi się dzieciństwo i kloce typu krawal - w wąskiej spódnicy dziewczę nie usiadło :(

      Usuń
  5. widziałam już kilka m-cy wstecz panienkę na golasa
    i tak jak wtedy z zagranicznego bloga tak i w krajowej
    blogosferze po raz kolejny rozchodzi się niestety coraz
    głośniejszy jęk zawodu :(((

    mnie pysiałek nawet się podoba - ale korpus w stosunku
    nóg i ogólnie cała sywletka - mocno rozczarowywuje :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby lalkę można było NORMALNIE posadzić, kolana byłyby bardziej zginane a w kostkach lalka by się nie chwierutała byłoby OK - do przeżycia niskie zawieszenie :) nawet byłaby ciekawa- ale opcja posiadania artykułowanego klocka (no bo kijem od miotły to lalka nie jest) jakoś mnie nie zachwyca.
      Jak taką wziąć w plener, gdzieś posadzić nad strumyczkiem- no nie da się.
      Ja tylko czekam kiedy gruchnie wieść, że Lammily sprzyja otyłości bo schylić się nie może ani usiąść hyhy
      Z innymi lalkami też przegrywa bo nawet klasyczną Barbie da się posadzić, a Lamily może co jedynie podpierać ściany :)

      Usuń
    2. chyba jednak pozostanę przy tonerzycach, nazywanych przez niektórych młotkiem do wbijania gwoździ - jedną six plus mam już szczęśliwie zaklepaną - jeszcze mi się marzy jasnowłosa Emma ;)

      Usuń
    3. Ja Tonnerki lubię. Duże, masywne lalki, mają dużo lepszą artykulację niż Lammily - pomijając pierwsze egzemplarze.
      Ładnie pozują, można znaleźć ładne buźki i każdy znajdzie coś dla siebie.

      Usuń
  6. Widzę, że nie mam czego żałować nie kupując jej - bałam się tej głowy i myślałam, że w ostateczności ciałko dam innej lalce, ale ciałko to też porażka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie absolutnie. Liczyłam jednak na ciut lepsze rozwiązania techniczne.
      Cóż jestem rozpuszczona przez Mattel - zachciewa mi się artykułowanych lalek :)
      No i ten nieobyczajny sposób siedzenia! Myślę że ktoś powinien tym się zająć :) :) :)
      Dziś upolowałam dużą chodzącą rosyjską lalkę - kurcze ona ładniej siedzi :)

      Usuń
  7. Z tego jak opisałaś tą lalkę wydaje się ona być koszmarem. Ale masz rację z tymi ubrankami, bo na zdjęciach wyglądają całkiem nieźle.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: adullkaanddolls.blogspot.com
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takim koszmarem nie jest- z tym, że jak miała być alternatywą dla zabawki o ugruntowanej pozycji na rynku to powinna być lepiej przemyślana i wykonana.
      Do ubranka nie mam najmniejszych zarzutów- to najfajniejsza rzecz w tej lalce :)

      Usuń
  8. Osoby, które pisały o tej lalce w tonie życzliwym naprawdę musiały się nieźle napracować, żeby wyszukać jej mocne strony, bo jest ich na tyle mało, że giną w natłoku wad. Sam eksperyment oczywiście na plus - każda nowa lalka o figurze odmiennej od modelki to cegiełka na rzecz większego urozmaicenia dziewczyńskich zabawek. Lammily to bezsprzecznie ciekawostka, ale chyba na jeden sezon. Ze smutkiem opłakuję zmarnowany potencjał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he ja też - jakby nie kampania reklamowa nikt by na Lammily uwagi nie zwrócił :)

      Usuń
  9. Lammily miała być lalką o realnych proporcjach, niestety te proporcje wyszły panu projektantowi baaardzo ciężkie. Jakiś czas temu oglądałam stronę tej lalki i to miał być w założeniu produkt dla dzieci, nie dla kolekcjonerów. Ale przecież dla najmłodszych też warto przeanalizować sposoby zabawy lalką i wziąć pod uwagę przynajmniej możliwość w miarę zgrabnego posadzenia lalki. Moim zdaniem bardzo brakuję zginanych łokci i kolan. Twarz też niespecjalna.
    Mi się marzy lalka z artykulacją Obitsu o proporcjach 'zwykłego' człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ łokcie i kolana są zginane tylko tak marnie, że ciężko ten fakt zauważyć :)
      Mam w zbiorze bardzo dużo różnych lalek i Lammily na ich tle wypada mdło.
      Miała być alternatywa a wyszło co wyszło.
      I pewnie lalka skończy jako ciekawostka w witrynach kolekcjonerów- bo lalka którą źle się przebiera, brakuje dla niej ubranek i bucików na długo dziecka nie zajmie.

      Usuń
  10. Faktycznie niezbyt udana choc gdyby wpadla mi w rece to nie powiedzialabym nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no wtopa projektancka i tyle! tylko ubranko ładne.Na szczęście trafiła do Ciebie, to jej coś uszyjesz z dzianinki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E nic z nią nie będę robić -zapakuję w pudełko i na półkę :)
      Ma swój zestaw odzienia :)

      Usuń
  12. O jak fajnie, że ją pokazałaś. Bardzo byłam ciekawa tej lalki alternatywy:) na zdjęciach promocyjnych prezentowała się nawet fajnie, ale faktycznie na żywo to tak sobie. Ciekawe jak chwyci dzieciaki bo to produkt do nich kierowany.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, choć nie wróżę oszałamiającej kariery :)

      Usuń
  13. Oj. Rzeczywiscie mocno taka sobie.
    Ma jakies dziwne proporcje, moze to kwestia nog zbyt daleko od siebie? Znacznie bardziej podoba mi sie Dusty, swoja droga - moze jej buty beda pasowac?

    OdpowiedzUsuń
  14. Słowo "kloc" idealnie oddaje moje odczucia... Ale przynajmniej Rosie ma nowe ciuszki na wyjście :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wy możecie tak mówić! Lammily jest taka piękna.. i te ubranka... Moim zdaniem najlepsza lalka to Lammily.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo "piękna" tylko w jakiś taki osobliwy sposób, że mało tą piękność widać.......

      Usuń