Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 2 czerwca 2015

Uda się? Nie uda? Jafar* i Gertruda**.

Pamiętacie tą uroczą babuleńkę?


Wcale nie zginęła spadając z wieży.  Ostatni czar Złotego Kwiatu i Roszpunki także  Gertrudzie uratował życie i wrócił młodość.  Ale tylko na chwilę.
Zrozpaczona Gertruda popadła w lekki obłęd i w poszukiwaniu drugiego Cudownego Złotego Kwiatu profilaktycznie śpiewała wszystkim napotkanym kwiatkom swoją piosenkę:

Kwiatku, światło zbudź,
Pokaż mocy dar,
Odwróć czasu bieg
I wróć mi dawny skarb.

Ulecz każdą z ran
Odmień losu plan
Co stracone-znajdź
I wróć mi dawny skarb
Mój dawny skarb.

Jedyny pozytywny efekt tych zabiegów był taki, że kwiaty pięknie rosły i zakwitały- bo jak wiadomo rośliny lubią jak się do nich mówi.
Początkowo Gertruda wybierała te bardziej okazałe.





A potem śpiewała wszystkim jak leci. Nawet niepozornym łąkowym kwiatuszkom.
Niestety żaden z napotkanych kwiatów nie był Cudownym Złotym Kwiatem.
Pewnego dnia, gdy zdesperowana śpiewała ogrodowemu  Śpioszkowi usłyszała w oddali szelest.


W trawach chował się Tajemniczy Nieznajomy........


Ów nieznajomy to Jafar, którego przywabił śpiew Gertrudy


J:-O piękna nieznajoma dlaczego śpiewasz tej roślinie? Czy ma ona magiczne właściwości?
Powiedz co zgubiłaś! Jestem Wielkim Czarodziejem wystarczy jedno Twoje słowo a zguba się znajdzie!



Zaskoczona Gertruda odparła że poszukuje kwiatu, który przywróci jej młodość i urodę. bo dotychczasowy czar niedługo przestanie działać.
-O Pani - zostań ze mną na zawsze, a Twoja uroda nigdy nie przeminie! A do kwiatów śpiewaj nadal- będziemy mieli najpiękniejszy ogród w okolicy!


Uradowana Gertruda przystała na propozycję Jafara, nawet nie przeszkadzała jej egzotyczna uroda Czarodzieja. Nawet uznała że bródka Jafara jest szalenie pociągająca.


Obydwoje zamieszkali w witrynie


I żyli długo i szczęśliwie.... I było im bordowo :)



* Jafar pochodzi od Disney Store - jest prezentem urodzinowym, który w założeniu miał NIE pasować do kolekcji.  Bardzo DZIĘKUJĘ! Lalek zasilił grono Czarnych Charakterów Po Resocjalizacji i idealnie wtopił się w kolekcję :)


** Gertrudy chyba przedstawiać nie muszę :)
Obie postacie pochodzą z tej samej fabryki, nawet ubierają się u jednego krawca ;)



12 komentarzy:

  1. Sto lat, sto lat niech stoją stoją tam!
    a gdzie? w witrynce!!!
    oj bedzie im bordowo, czerwono i różowo! taka kobieta mmmm taki harr- rrakterrrr! Jafar to prawdziwy szczęściarz! no i ten ogród- najpiekniejszy w okolicy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gertruda to całkiem babka do rzeczy,a jafar...hmm....nadęty jakiś taki :P

    OdpowiedzUsuń
  3. imponująca przemiana - taaa, nie ma to jak
    siła resocjalizacji, znaczy się - miłości :)
    zatem niech dalej będzie Im bordowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba przyznać, że wyrazista z nich para :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie czarne charaktery, a rozczula mnie ich widok razem :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy mniej lub bardziej czarny charakter potrzebuje tylko odrobiny miłości! Niezła z Ciebie swatka, świetna para!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czarne charaktery powinny się częściej przyciągać... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłość stanęła w drzwiaaAAaaach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaffar! Swego czasu mój ulubiony złodupiec! ;)
    I Trudzia...My LOVE! <3
    Ukradłabym!
    Pasują do siebie idealnie! Mogliby się ciuchami wymieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to w bajkach, wszystko kończy się dobrze. I stali sobie w tej witrynce długo i szczęśliwie. ( A moja babcia mawiała "Każda potwora znajdzie swego amatora")

    OdpowiedzUsuń
  11. Pasują do siebie idealnie! Miłość kwitnie na .... bordowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby z innych bajek, ale idealnie do siebie pasują:)

    OdpowiedzUsuń