Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 7 czerwca 2015

Metamorfoza Kapitana Hooka czyli z Wróbla- Żuk.

Drugiego Kapitana kupiłam ponieważ primo- tani był, secundo- chciałam powołać do życia Pana Wróbla czyli Jacka Sparrowa.  
Ale jak zwykle wyszło jak wyszło. 
W trakcie zmywania opalenizny i fragmentów oryginalnego make upu niechcący przymierzyłam krótkowłosą perukę.  I doznałam olśnienia.  W takiej wersji lalek był łudząco podobny do Paula McCartneya z czasów "The Beatles". 
Spodobał mi się w tej wersji tak bardzo, że zmieniłam plany dewastacyjne i zamiast Wróbla mam Żuka :)
Nie pozostało mi nic innego jak uszyć pasujący garnitur i koszulę oraz wydłubać gitarę. 
O ile z szyciem nie miałam większego problemu, tak zrobienie instrumentu było sporym wyzwaniem. Na wzór wybrałam gitarę Hofner 500/1 który to model zyskał popularność dzięki McCartneyowi. 
Buty po małej awanturze oddał Dalek :)









Zmywając opaleniznę zostawiłam delikatny cień pod oczami- na żywo prawie niewidoczny, na zdjęciach w zależności od ustawienia monitora jest widoczny bardziej.  
Na tabletach może być żółty, bardzo żółty- sprawdziłam na własnym - bardzo mocno podkręca kolory.  
A w oryginale Paul z gitarą wyglądali tak :) zdjęcie wyłowione z sieci.  


Przypadkowe podobieństwo zaowocowało powstaniem Paulinki Żuk :)

Niestety do zmontowania całej Czwórki z Liverpoolu prawdopodobnie nie dojdzie.  Skończyła się Hookowa hossa na FLTE. Lalek osiągną brzydką cenę, no chyba że nastąpi kolejny ładny spadek i będę mogła nabyć następnego osobnika "na psucie". 
Natomiast drugi Hook stoi sobie na półce z Piotrusią w stanie nienaruszonym :) 

Szperając za młodocianym Paulem, gitarami itp natrafiłam na "lalkowy" epizod w karierze okładkowej - a mianowicie na "rzeźnicką" okładkę z lalkami w stanie rozczłonkowanym.  
Wcale się nie dziwię, że okładka została oprotestowana i w efekcie wycofana :)





Ostatnie zdjęcie uruchamia moje naprawcze ciągoty- z wielką chęcią przejęłabym biedaczki z tego zdjęcia i poskładała :)

38 komentarzy:

  1. już pierwsze zdjęcie niemalże krzyknęło mi
    "toż to beatles!" - świetny nowy atrakcyjny
    od zaraz młodzieniec :)
    a lalkami rzeczywiście lepiej żeby niektórzy
    panowie się nie bawili, primo - szkodzi to lalom,
    secundo - nie pomaga samym zainteresowanym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda - miałam tak samo od pierwszego przymierzenia peruki :) Perukę łaskawie oddał pewien porcelanowy kawaler znaleziony w lamusie - ba wszystko oddał - psotnikowi z Famosy marynarskie wdzianko i buciki a Paulince włoski :)
      Może Hook stanieje jeszcze - dokupię chłopaków - bo bym wszystkich powołała na półkę - tylko jak ja wydłubię perkusję to dalibóg nie wiem :)

      Usuń
    2. będzie tandem, będą talerze :)

      Usuń
  2. zaiste podobieństwo duuuże - że ja ciemna wcześniej tego nie zajarzyłam... no ale ja już tak mam :)
    robotą jak zwykle świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypisz wymaluj Paul :) Wcale się nie dziwię, że chwilowo odwiodłaś się od pierwotnego pomysłu, ale co się odwlecze ...itd.
    W każdym razie fajny lalek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No obawiam się że ten pomysł zrobił się kosztowny :) zamiast jednego Wróbla jest wizja czterech Żuków. Jednak cena Hooka chwilowo odstrasza :) mam cichą nadzieję, że po którymś z kolei wzroście ceny nastąpi atrakcyjny spadek i sukcesywnie skompletuję wszystkich ;)

      Usuń
  4. Miałaś świetny pomysł!!! Żuczek wygląda ekstra, no i wielki szacun za gitarę! Lalkowa okładka jest makabryczna - nie wiem, jak można się tak uśmiechać trzymając w jednej ręce oczka, w drugiej szczękę i będąc obrzuconym mięsem ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Z gitarą się trochę pobawiłam - to balsa 3 warstwy z doklejanymi dodatkami :)

      Niestety, pomysł może był ciekawy i niósł jakiś przekaz, ale wykonanie wyszło jak wyszło.

      Usuń
    2. "lalki albo padlina - wybór należy do Ciebie!"

      Usuń
    3. Hyhy - to miało mieć trochę inne przesłanie, ale wyszło co wyszło ;)

      Usuń
  5. Świetny Paul! Nawet bardzo podobny. Ale mnie zachwyciła gitara, wspaniale ją "wydłubałaś". A laleczki też bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Polecam FLTE- teraz cena brzydka, ale trzeba sprawdzać bo okazje się trafiają.

      Usuń
  6. Paul w całej okazałości! Świetnie ubrany a gitara super! Co do sesji z kawałkami mięsa i lalek - mocno zadziwia!
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) Beatlesów głównie słucham- nigdy nie interesowałam się samym zespołem. Przypadek sprawił, że szperając informacji o gitarze znalazłam okładkę, a że "lalkowa" to wrzuciłam jako ciekawostkę :)

      Bardzo dziękuję! Teraz czeka mnie dłubanie gitary klasycznej, bo następny lalek "przy okazji" zmienia tożsamość :)

      Usuń
  7. Paul zupełnie jak McCartney:), świetny pomysł i wykonanie:). Mam do Ciebie pytanie: czy przy sprowadzaniu Pullipów z FLTE, Urząd Celny naliczył opłaty (cło i VAT), jeżeli tak to w jakiej wysokości? Chciałabym kupić Pullipa :) i nie wiem czy zza Wielkiej Wody, czy szukać na Ziemi Matce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Możesz spokojnie zamawiać - osobiście nie odnotowałam żadnych dodatkowych kosztów. Jedyne na co trzeba uważać to ceny- skaczą jak pasikoniki - na niektóre lalki czekałam, aż cena będzie zadowalająca :) no i czas oczekiwania od 2-3 tygodni. Ja jestem zadowolona z serwisu. Jedynie jak serwis pośredniczy w zakupach na eBay lub kupuje na zamówienie bywały dodatkowe koszty, ale ja z tych opcji nie korzystałam.

      Usuń
  8. Okładka została zaklejona, kto może nawet ma taki egzemplarz w domu :) z miniatury od razu poznałam, że to Paul :D McCartney jak malowany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, ale wielu odkleja i jest dość mocno poszukiwana :)
      BTW muszę poszperać w płytach w mojej graciarni ciekawe czy mają coś Beatlesów :)

      Usuń
  9. Bardzo profesjonalna gitara, a lalkowy McCartney- po prostu bombowy. Mam nadzieję że uda Ci się skompletować pozostałą 3kę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Też mam taką cichą nadzieję, ż epo raz kolejny Hook osiągnie przyzwoity poziom cenowy :)

      Usuń
  10. Hehehe, mnie żeś we Wróbla wkręciła, a sama robactwo tworzysz :P Ale co tam, fajny żuk. No i dedykację można posłać w związku z nim: http://www.wiersze-dla-dzieci.dic.pl/wierszyki_15.htm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadkiem wyszło - trochę zboczyłam w łańcuchu pokarmowym :) ale wróble żywią się robakami to jest git - cena brzydka to pomysł na wróbla chwilowo zdechł

      Usuń
  11. o mamuśku!
    jak mu ładnie! a ten gajeruś- miodzio!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. mój Tata byłby z ciebie dumny! :D Beatles jako żywy!! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No Pawełek, jak żywy :D
    Kurde, jak długo znam Beatlesów, to na te foty jakoś jeszcze nie natrafiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hy hy ja też :) dokonałam odkrycia zupełnym przypadkiem :)

      Usuń
  14. Paweł przepiękny, wiedziałam kto to nim pokazałaś zdjęcie modela, ale z Żukami to ja blisko i od zawsze. Po głowie chodzi mi Lennon lalek. Dostępne egzemplarze fabryczne są w większości wstrętne i bez polotu. Masz jakieś pomysły? W ostateczności go uszyję i wypcham. Foty są mi znane. Ale czego ja o nich nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja obstawiłam Taeyangów- Lennon też by wyszedł- można poszukać zestawu do samodzielnego złożenia lalka- wtedy oczy nawet można samego Lennona wstawić- jak się dopadnie dobre zdjęcie, perukę i dodatki buchnąć od porcelanek - z trafieniem w skalę nie powinno być problemu :) Z lalków innych to na Kenie przy odrobinie samozaparcia można by podziałać. Muszę sprawdzić który ny podszedł do Lennona :) Taśki na flte niestety trzymają się mocno. Ale ciągle liczę na spadki cenowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i takie przeróbki to ja rozumiem - nawet znielubione przeze mnie dyniogłowe w wersji żukowej są piękne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ale one są całkiem fajne- tylko trzeba uważać żeby nadto się nie rozpleniły, bo się lubią rozmnożyć- nomen omen felte podskoczyło znacznie i problem nowych Dyniaków sam się rozwiązał :)

      Usuń
  17. Super metamorfoza!!!! Bardzo mi sie podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Polubiłam kapitana w takiej wersji , a nowego nie ruszam - stoi sobie w odzieniu własnym razem z Piotrusią :)

      Usuń