Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 22 marca 2015

Tik tak, tik tak czy był tu kapitan Hak?

Poszłam za ciosem i do Piotrusi dokupiłam kapitana Haka :)
A że Dzwoneczek w wersji dalowej kompletnie mi się nie podoba powołałam do życie Krokodyndla*


K.: agrrrrrrrrrrrrr

K.: AGrrrrrrrrrrr

K.: AGGRRRRRRRRRRRRRRR.......

 H.: Stań do walki!
K.: Że co?

H.: Angard!
K.: Hę????
I tu wmieszała się Piotrusia........

P.: Hola mości Panie! Gdzie z tą plastikową wykałaczką? Krokodyndle są pod ochroną!  To ginący gatunek! Został tylko jeden osobnik!
H.: Hę???
P.: A w ogóle to ktoś ty?


H.: Jestem Hak, kapitan Hak!
P.: A to ten nowy co Duża zapowiadała, że przyjedzie i że on do mnie od pary jest.
-No więc Panie Hak ja jestem Piotrusiem a właściwie Piortusią a ten mały zielony gad to Frara chwilowo zwana Krokodyndlem- jest trochę upierdliwa, ale zupełnie nie groźna.  Chwali się tylko i straszy bo ma duże zęby, ale filcowe więc zupełnie nieszkodliwe.
Z tego co Duża mówiła to my jesteśmy z jednej bajki.  Co prawda w tej bajce się nie lubimy, ale uważam, że to są jakieś przesądy i pomówienia.



H.: W takim razie witaj Piotrusiu!




H.: I ty o Straszny Krokodyndlu hy hy hy. Bardzo mi miło, że zamieszkam z wami!

Po tym miłym acz przydługim wstępie wypada zaprezentować samego Haka.
Jedyną rzeczą, która mi absolutnie przeszkadzała w Haku były włosy- koszmar! Po wyjęciu z opakowania ukazała się grzywa miętolonego włosia, które nijak nie chciało się ładnie układać.
Dwa dni masakrowałam wrzątkiem fryzurę, by na koniec zażelować przeczesaną grzywkę na amen i okiełznać perukę.  Taki ulizany Hak najbardziej mi się podoba. Sama peruka jest solidna i gęsta.
Kolejnym mankamentem jest bardzo mocne cieniowanie twarzy- szkoda, że tylko na przodzie - baki i uszy są nietknięte- w efekcie daje to dwukolorową głowę - brzydko się odcina- ale znalazłam sposób i na to - na pomysł naprowadziły mnie wąsy Haka- muszę tylko kupić dwustronną taśmę klejącą i Hak dostanie maskujące bokobrody ze skórki :)
Samo odzienie Haka jest ładnie odszyte - co prawda tylko tam gdzie widać, ale jest.


Różowa koszula z żabotem uszyta jest z niezwykle delikatnego i cieniutkiego materiału.
Portki z uroczymi kokardkami niestety farbują - z jednego kolana omsknęła się skarpeta. Pas dokładany i zapinany na rzep.
Żakiet uszyty znakomicie - z podszewką, zapinany na haftkę. Hak niestety spada -żeby się trzymał założyłam materiałową onucę na rękę :)



Jedyną komiczną częścią garderoby jest kapelusz



Na pół Haka :) może robić za lotnię :) Miał projektant fantazję :)


*Krokodyndel - słówko zapożyczone od Gosi - nie przecierać monitora ;) powstał z wyjątkowo paskudnej maskotki - jej zdjęcie odgrzebałam w czeluściach internetu


Potrzebowałam czegoś miękkiego i dobrze się układającego, oraz dającego przerobić się na krokodyla :) po odcięciu znacznej ilości materiału z reszty powołałam krokodylowe odzienie nadziewane od góry lalką :) Dal Frara wydaje się być idealna w roli małego, zaczepnego gada.

I na koniec- akcja naturalizacja hehe



Ciągle zachwycam się złotymi ślepiami Piotrusi :)
W zestawieniu Dal/Pullip/Taeyang wygrywa ten trzeci.  O ile więcej nie nabędę ani Dala ani Pullipa tak za Taeyangi nie odpowiadam :)
Są to fajne, masywne lalki na dodatek idealnie pasują do Tangkou :)

23 komentarze:

  1. No, jak udało Ci się takie paskudztwo przerobić na całkiem wyględnego krokodrylla, to wszystko się uda :)

    Lubię Kapitana Haka, zarówno z książki, jak i tego lalkowego (polecam też drugą część przygód w Nibylandii, jest... niepokojąca).
    A kapelusz musi być duży, bo w końcu podobny służył za gniazdo Nibyptakowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale żeby aż tak hyhy:) to na gniazdo, lotnię i lądowisko dla helikopterów by wystarczyło ;)

      Dzięki- poprzycinałam to tu to tam, doszyłam to i owo i wyszło :) ubranko ma podszewkę a ogon jest wypchany nadzieniem z tego czegoś pierwotnego :)

      Usuń
  2. Yeah! Doczekałam się! Hak jest: om nom nom nom! Obawiam się, że moje zadurzenie w wielkogłowcach nie pozwala mi dostrzec jego wad, jakiekolwiek by miał. Włosy po ogarnięciu wyglądają dobrze - wiem jakim obrzydlistwem są one u Taśków, no ale da się zaradzić, a to - najważniejsze :)
    Zębata bestia wyszła pierwsza klasa - ale jak popatrzyłam z czego ona uszyta, eeeee, to się zastanawiam czy to żaba była? Czy zielony misiek? Nieforemne strasznie toto i ciężko dojść co miało przedstawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he - no tak :) co ciekawe włos gęsty, da się go okiełznać.
      Jednak długo musiałam męczyć, żeby się poddało.
      To coś to chyba smok był :) Dzięki- chciałam żeby było jak najbardziej krokodylowe :)

      Usuń
  3. no z takiego koszmarka taki fajny Dyndel wyszedł!zdolnaś ty!!!
    a te złote oczy,to nieskromnie przypominam - moja zasługa :)

    Haczek fajny,możnaby go nieco podrasować....ja bym mu tę opaleniznę zmyła jednak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Wiem, wiem :)

      Dostanie baczki maskujące :)

      Usuń
  4. Krokodyndel wyszedł pierwsza klasa, a cała historyjka bardzo zabawna :)
    Kapitan Hak w tych rozpuszczonych włosach bardziej przypadł mi do gustu choć tak w ogóle nie jest w moim typie, może jak mu dorobisz te bokobrody...zatem czekam ;)
    Pozdrawiam niedzielnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Ja wolę uładzone włosy - grzywkę zawsze można przemodelować ;)

      Jak dopadnę taśmę będę kombinować ;) muszę jakoś zatuszować tą różnicę w kolorze :)

      Usuń
  5. Całkiem fajowski krokodyndel Ci wyszedł! Świetny!!! Idealnie podkreśla osobowość dala! A Haczor świetny!!!! Serio, kusisz! Troche nie przeraziła ta dwokolorowość... może by go tak flokiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i flokiem pociągnąć - wszystko, żeby zakryć różnicę, bo sam make up mi się podoba - ot przesadzili z solarą i tyle ;)

      Dzięki- Krokodydel miał być zabawny - Dallpanna dobrze w nim wygląda hyhy :)

      Haka sobie kup- pasuje do Tangkou a u Ciebie jedna bez pary mieszka hyhy

      Usuń
  6. Śliczne lalki i świetna (śmieszna) historyjka. Krokodyndel fantastycznie się udał. Czy czasem nie brakuje tu jeszcze Wandy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wandy nie przewidzieli :) była Lily ale mi się też nie podoba :)

      Dzięki bardzo mi miło ;) To taka trójca będzie do lalkowych zdjęć. Planuję jeszcze Taeyangi bo Hak podoba mi się bardzo.

      Usuń
  7. A ja swojego nie cierpiałam i dalej ich nie cierpię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy :) mi się podobają :) muszę zobaczyć co miałaś ;)

      Usuń
  8. Kapitam Hak to chyba jedna z moich ulubionych lalek tego typu, z paroma wyjątkami. Sama bardzo chciałam sobie kupić takiego pirata, ale... Nie mam tak dużej ilości pieniędzy, a bez Haka się obędę. Fajnie wyszedł na zdjęciach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie na flte Hak jest w przyzwoitej cenie jak na te lalki. Absolutnie nie polecam kupować w kraju- straszna drożyzna.

      Usuń
  9. Jesteś prawdziwą czarodziejką, jeśli chodzi o szycie! A lalki masz po prostu wyjątkowe! Też bym kiedyś chciała choć jedną taką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      Na lalki tego typu trzeba polować- Pullipa i Dala kupiłam używane a kapitana na flte vel amerykanosie. Jak popatrzyłam na polskich stronach to mało nie padłam z wrażenia ile kosztuje Hak. W serwisie flte znalazłam go o 300 zł mniej niż w polskim sklepie stoi, tak że sobie mogłam pozwolić. Każdemu kto ma ochotę na Dala, Pullipa czy Taeyanga polecam śledzenie ofert z flte można kupić naprawdę w rozsądnej cenie- jedyny minus to oczekiwanie, ale za takie różnice cenowe można poczekać.

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć! Dzięki! Będę o tym pamiętać!

      Usuń
    3. Proszę bardzo - mi też Dobrzy Ludzie powiedzieli gdzie szukać :)

      Usuń
  10. O jaki krokodylek:) potarmosiłąbym takiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej że Franek też ma ochotę na Krokodyndla i tęsknie spogląda na półkę :)

      Usuń
  11. w bursztynowych oczętach Piotrusi ja ja się
    zadurzyłam - Hak dla mnie byłby cudną
    panienką (naturalizacja?) - taką w stylu
    orient/boho...

    OdpowiedzUsuń