Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 31 marca 2015

Najbrudniejsza naprawa część druga- czyli lalka, która jest komuś pisana wcześniej czy później na półce się pojawi.

Druga brudna panienka prezentowała stan brudniejszy w porównaniu z prezentowaną wcześniej Agnieszką .
Na dodatek ubranko, które chciałam odratować, w trakcie zdejmowania z lalki trzeszczało niemiłosiernie.
Po wyjęciu z paczki panienka wyglądała tak:




Proces czyszczenia był równie żmudny co w przypadku pierwszej lalki.
Na dodatek panienki miały bogate życie wewnętrzne - przy okazji wymiany gumek z wnętrza kończyn posypały się resztki pajęczych lokatorów :) w sumie lepsze to niż żywi uciekający jak w przypadku paczki Med :)
Po praniu i czyszczeniu lalka mogła zaprezentować się publiczności.


Ku mojej radości sukieneczka i czepek nie miały żadnych uszkodzeń i dały się doprać.  Co prawda sukieneczka straciła różowy kolor, ale taka wyblakła też wygląda klimatycznie.




W trakcie czyszczenia lalka wydała mi się znajoma - gdzieś już tą buzię widziałam......
Przeglądając stare zdjęcia z bloga przypomniałam sobie gdzie- kiedyś miałam do wyboru trzy celuloidowe maluchy, kupiłam dwie lalki a trzecia trafiła do Lilavati- i jak widać co się odwlecze to się kupi później :) takim sposobem trzeci maluch dołączył do bandy :)
I jeszcze obie odratowane panienki razem:






33 komentarze:

  1. metamorfoza jak w reality show normalnie! dałaś lalce NOWE ŻYCIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) hyhy takie metamorfozy są najbardziej spektakularne :)

      Usuń
  2. Zginam się w pokłonach z zachwytu nad kunsztem konserwatorskim :-)
    Naprawdę rewelacyjna przemiana, gratulacje. I lalki piękne, niech się teraz odwdzięczają za drugie życie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Mnie zachwyca jakość dawnych zabawek- wszelakie zabrudzenia można doczyścić.

      Usuń
  3. ... no właśnie - klękajcie narody :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie ją odnowiłaś :-) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello from Spain: great job. fabulous dolls. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie piękne są te lalki! Oj, mieć choć jedną... Ale skoro co się odwlecze to nie ucieczce... Szanse mam... choć pająki mi to obrzydzają... No chyba, że klinika przyjmuje pacjentów z NFZtu ;-) Bardzo gratuluję i cieszę się, że tak pięknie się wszystko złożyło, wyparło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanse są! Zawsze jakaś sierotka zapomniana się znajdzie.
      Z pająków na szczęście były resztki :) Niestety klinika ledwo wyrabia z własnymi "pacjentami" Odnowienie takiej padliny zabiera dużo czasu, z którym u mnie krucho.

      Usuń
  7. Rewelacyjnie ją odnowiłaś! zawieszam oko z zachwytem!
    ooo łaaaaaaaał! jest tekst o bogatym życiu wewnetrznym lalki!!! matko! jak mnie to ubawiło! hy hy! cóż za świetny eufemizm na określenie tego,co się zagnieżża w nieużywanej lalce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he no życie wewnętrzne to one miały bogate :)
      Na szczęście całe życie wymarło bądź zwiało :)
      Dzięki!

      Usuń
  8. Trudno uwierzyć, że tak dałaś radę odratować tę lalkę. Teraz z pewnością odetchnęła z ulgą!
    Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- ale to dowód na to, jak porządnie były robione dawniej zabawki.

      Usuń
  9. Pięknie ją odratowałaś! Wygląda jak nowa :) Masz niesamowity talent!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja cichutko zaszemrzę, że na zdjęciach PRZED są tak cudownie stylowo trupio-vintage, że patrzę z zachwytem. Za to tych lalek PO nie brzydziłabym się przynieść do domu. Czyli- do podziwiania na zdjęciach lalki zakurzone, do trzymania w szeroko rozumianym otoczeniu- PO.

    A serio mówiąc nie chce mi się wierzyć, jak pięknie odrestaurowałaś je. Starożytną egipską rzeźbę konserwator skleił Kropelką, a zwykły (nie obrażam mam nadzieję?) hobbysta wiernie i uważnie odświeża coś nieporównywalnie mniej cennego...
    Czekam na trzecią pannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stanie przed miały skłonności mordercze- ilość osadzonego na nich kurzu zaostrzyła alergię hyhy- pucowałam je na akord byle się kurzu pozbyć :)
      Ech czasami też kropelki używam - ale wiem o jaki przekaz chodzi he he. Przy naprawie takich lalek potrzeba trochę wiedzy na temat tworzyw i tego, czego można użyć do konserwacji :)

      Usuń
  11. Nie do wiary, że ktoś taką cudną lalkę doprowadził to takiego stanu. Całe szczęście trafiła do Ciebie i znów może błyszczeć na salonach. Trudno wprost uwierzyć, że udało Ci się doprać sukienkę, jednak dawniej robiono solidne tkaniny. Śliczny jest ten haft na kołnierzyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom lalki zanim trafiły na strych były szanowane- nosiły ślady poprzednich napraw.
      Sama byłam zdziwiona jak po piątej wymianie wody brud skapitulował :) ale suchy kurz na swój sposób konserwuje :)

      Usuń
  12. cudownie, że udało się ocalić retrourok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak biorę się za konserwację/odnawianie to staram się przywracać oryginalny wizerunek- widziałam kilka tak "odmalowanych" starych lalek że tylko brać i wiać. Cała zabawa na tym polega, żeby zrobić tak, aby naprawa nie była widoczna, a lalka zachowała pierwotny wygląd. Czyli naprawiamy ale nie "ulepszamy" bo tak zrobione lalki wyglądają komicznie.

      Usuń
    2. i dlatego mają tyle uroku :)))

      Usuń
  13. Przepiękne lale! Wspaniale sobie poradziłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na zębatkę chorowałam od dawna - i przypadkiem się udało :)

      Usuń
  14. Znów udało Ci się znakomicie odratować to biedne stworzenie ;)
    Z drugiej strony popatrz jak lalki ewoluowały i całkowicie zmieniły swój wygląd, podobnie zresztą jak i małe dziewczynki, kiedyś i dziś, które bawią się lalkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Heh,co za traf.Mam identyczną lalkę. Dostałam ją w spadku razem z domem i cudownym strychem po mojej babci.Niestety brakuje jej oryginalnego ubranka.Ciekawa jestem ile może mieć lat?

    OdpowiedzUsuń