Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 18 lutego 2015

Jestem Pigmalionem, robię hujoowe Kastomy* i lalki Naprawiam Nabożnie**.

*Tytuł nawiązuje do pewnego artykułu, w pewnym czasopiśmie, napisanym przez pewną dziennikarkę, który to artykuł odbił się głośnym echem po lalkowych blogach i nie tylko.
To echo to był głównie głos krytyki i niezadowolenia, bo jak większość osób czytających to jakże "wybitne dzieło" dawno większej szmiry nie miałam przed oczami.  A że od dłuższego czasu w mediach trwa dziwna nagonka na kolekcjonerów lalek i doszukiwanie się drugiego dna wszystkie dziennikarskie rewelacje działają mi negatywnie na system nerwowy.  Jedyne dno jakie ja znalazłam to poziom merytoryczny tego artykułu. Znakomicie z artykułem rozprawiła się Medithanera kto nie czytał polecam.
A genialną odpowiedź w postaci kółek znajdziecie u  Lunatyczki
Pozwoliłam sobie owe kółka pożyczyć- (zanim Lunatyczka wyprodukuje swoją wersję) i przy pomocy Gosi, która mi te kółka wydrukowała, naniosłam pierwsze kółka na lalkową odzież.
Na pierwszy ogień poszedł mój ulubiony z kastomem*** :)

Zdjęcie by Lunatyczka

Kastom wylądował na koszulce hujoo-składaka.
Powołałam do życia dwie lalki składające się z głowy hujoo model Yomi na obitsu.  A że chciałam mieć parkę- tym zaraziłam się od Gosi - powstała wersja damska i męska. Ciotką Chrzestną procederu jest Rudy Królik, która dzielnie znosiła moje marudzenie i zawracanie głowy oraz robiła hujoowe zakupy, za co jeszcze raz DZIĘKUJĘ!
Yomitsu pojawiła się już w poście z bałwankiem a dziś zaprezentuje się Artur**** :)

Artur jest miłośnikiem marchewek. Spożywa ich tak dużo, że odbiło się to na karnacji:)
Tak naprawdę to zamówiłam sobie obitsu nie w tym odcieniu co potrzeba i musiałam machnąć całą twarz. A że człowiek ślepawy,  dłubie po nocach to wyszło jak wyszło.




"Kastom" na paskach niestety jest mało czytelny-w końcu to mój pierwszy odzieżowy kastom żelazkowy i nie mam wprawy,  za to koszulka wyszła w stylu vintage ;)
Następne sztuki zrobię na jasnych, gładkich tłach bo kółek sporo, w mojej głowie powstają kolejne a lalek do odziania też nie brakuje.

 
Jako posiadacz miliona piegów Artur wyszedł mi ciut za ciemny. Dodatkowo złe oświetlenie potęguje pomarańczowatość


Jednakże wielką zaletą tych lalek jest to, że make up mogę zmyć i zrobić kolejny - albo kupić jasne obitsu a na to co mam powołać kolejną hybrydę :) Jednakże na chwilę obecną Artur będzie pędził żywot w wersji marchewkowej :)



Lalkowe odzienie za wyjątkiem butów i spodni Yomi jest efektem nocnych dłubanek ;) 

**Przy okazji lalkowego spotkania wzbogaciłam kolekcję o lalki regionalne od Gosi- i tu przechodzę do "nabożnych" napraw- to przeróbka cytatu z kółka:

Zdjęcie by Lunatyczka
Bo ja je też w taki sposób naprawiam! Z wielką czcią podchodząc! buchachaachchacha 

Wśród lalek była parka, która wzbudziła szczególny zachwyt- para hiszpańska ujęta w pozie tanecznej.  Lalki w całości uszyte z materiału, z drucianym stelażem w środku.  Na moje oko mają 50-tkę na karku, jak nie więcej. 
Lalki wymagały gruntownego odświeżenia i czyszczenia. O ile z kurzem sobie poradziłam, tak z wyblaknięciem od słońca już nie.  Jednakże jestem zadowolona z efektu. 


Stroje są uszyte przepięknie z dbałością o najmniejsze detale. Najbardziej zachwyca misterna fryzura tancerza i maleńkie cekiny którymi wyhaftowane są spodnie i kamizelka - a wszystko bez użycia kleju!





Gosiu jeszcze raz dziękuję za regionalne towarzystwo!
Po naprawie hiszpańskiej pary  to już mogę się mienić"hiszpańskim Pigmalionem" 

*** Nieszczęsny kastom to nic innego jak zapis fonetyczny słowa custom.  Jedyny "kastom" jaki znalazłam to sklep oferujący znicze ;)
****Atrur luźno w futrze z Leośki kojarzy mi się z Arturem od minimków ;)
A żeby pooglądać Leośkę zapraszam do Gosi

Dzisiejszy odcinek sponsorowali:
Lunatyczka z kółkami

40 komentarzy:

  1. Kastom jaki jest każdy widzi :P fajne te "kółeczka" :)
    a marcheweczka jest zdrowa :D chłopaki Hujoowe są fajowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hujoowy :)
      Dzięki w imieniu chłopaków :)

      Usuń
  2. Ja...ja..ja też chcę takie "kółeczko z kastomem" bo sama, też jestem
    takim kastomem i pigmacoś - jakby się dało załatwić byłabym wdzięczna :D
    Czytałam parę razy to gówno i sama nie mogłam uwierzyć,
    że to już nie takie młode babsko mogło coś takiego stworzyć :(
    Co gorzej, wpisałam swoją opinię też i u blowgowiczki, która miała
    swoje 'pięć minut' w owym artykule i obraziła się strasznie :(
    To jakaś masakra :(((
    Przesyłkę nadałam :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy no witki opadają a mi najbardziej szkoda Olgi i Mirelli - fajne babki robią świetne rzeczy i na dobrą sprawę wisi mi ich prywatność- miało niby być o hobby a wyszło co wyszło. Zamiast lalek denna psychoanaliza w marnym wydaniu.
      Cóż moim hitem jest AMONIAK oraz dłutka z piłeczkami - nie wiem kto i czego się nażarł w trakcie pisania - bo i nie sprawdzono "kastoma" i amoniaku - jeszcze takiej lalki nie miałam co przy myciu wydziela woń amoniaku, ale tak jest jak ktoś coś tam słyszał ale nie do końca.
      Ja dziękuję opatrzności i Privace- bo też dostałam maila od tej dziennikarki a na DF Privace oświeciła mnie kto to taki i czego można się po artykule spodziewać.

      Usuń
    2. ....a napisałam wiadomość :)

      Usuń
  3. czyżbyś zmieniała profesję na Pigmaliona??? No cóż...może ja tez się zdecyduję. W końcu to bardzo dochodowe zajęcie. Na nauczaniu tyle nie zarobię przez całe życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak tylko nie wiem czy w Hiszpanii zamieszkać nie trzeba.

      Usuń
  4. Ten Hiszpan wygląda trochę jak Freddie Mercury XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, że "hujoowe kastomy" to brzmi tak, jakbyś chciała powiedzieć coś brzydkiego? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Hujoowe" nie "chujowe" niby literek tyle samo ale znaczenie ciut inne :) hujoowy czyli należący do lalek hujoo :) choć ten mi wyszedł tak se :)

      Usuń
    2. a po żem kurde instrukcje dała, że masz na białem, względnie jakiemś jasnem prasować, to zlekceważyłaś =)))

      Usuń
    3. Hyhy ale pikaczu mam na paskach i widać hyhy- już wiem czemu ;) następne będą na białym lub względnie jasnym :)

      Usuń
  6. Fajne i koleczka i laleczki!!!! Ja to staram sie nie brac tego wszystkiego co pisza w mediach do siebie...po co robic komus satysfakcje.. ?? Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech nie wierzę że pani ałtorka zagląda na blogi - a pośmiać się można :)
      Dzięki choć Arti trafi do przemalowania ;)

      Usuń
    2. Jest slodki w tym odcieniu i piegach :) A jak Ci sie znudzi to zawsze mozna przemalowac :) Pani altorka pewnie kleci nastepny kiepski artykul... ;)

      Usuń
    3. Dzięki ;) oj pewnie tak - tylko niech już się trzyma z daleka od kolekcjonerów czegokolwiek, a wróci do konsumentów "dzbana wina" w kartonie, bo to chyba jej wyjściowe tematy ;)

      Usuń
  7. Jeden króciutki artykuł a my mamy z niego tyle radości - i fajne analizy (Med) i kółka (Lunatyczka) i łzy ze śmiechu :D
    Ale fajne hybrydy! Artur to chłopak kochający solarium, a Yomi to jego przeciwwaga :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak a statystycznie mamy dwie lalki w idealnych kolorach ;)
      Radochy sporo po pierwszym opadzie szczeny :)
      Ale tak na dobrą sprawę normalny to by tego nie wymyślił- może już czas przeanalizować życie prywatne i psychikę dziennikarzy, bo jak ktoś pisze takie rzeczy........

      Usuń
  8. Myśl1:Ktoś jeszcze kojarzy Miminki!
    2: Ciekawa para taneczna, teraz pewno ociekaliby od kleju z pistoletu
    3: bardzo, bardzo fajna bluza z czaszką, jak patrzę na efekty dłubaniny innych, to mnie skręca i niebezpiecznie skręcam w kierunku "ja tez spróbuję!". Na szczęście chwilowo jestem wyłączona, bo efekty ma hm, średnie. Ale oglądać mogę, prawda?

    Ładne hoojki (jestem niedojrzała, wybacz).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dłub, dłub- próba nie strzelba, w końcu nabierzesz wprawy i bedzie ślicznie!

      Usuń
    2. Na razie jest przeraźliwie, ale kto wie- może dojdę do poziomu znośnie? ;)

      Usuń
    3. Już bez przesady - praktyka czyni mistrza! A z każdą kolejną rzeczą będzie coraz lepiej!

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że Hiszpanie trafili do właściwej osoby, która z całą pewnością je doceni!
    Teraz kobieto żelazko w dłoń i baw się przy tym rewelacyjnie!
    Ja na razie obmyślam własne projekty prasowanek.
    A do mnie nikt nie napisał z prośbą wypowiedzi na temat lalkowania, wzbogacone o dogłębną aż do dna i pięciu metrów mułu analizę, chociaż jestem "takom sławnom kolekcjonerkom" hy hy hy =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz bardzo dziękuję! Dołączyli już do hiszpańskiego towarzystwa na półce.
      O toto ciekawa jestem efektów :) ja też mam trochę pomysłów :)
      Ciężko mi stwierdzić jaki klucz stosowała pani "ałtorka" wybierając rozmówców - ale ja kolejnych takich "zaszczytów" wolę uniknąć :)

      Usuń
  10. Ach, Ty chitra kobieto! Nie zdążyłam Ci odpowiedzieć na forum, zatem: okej, kółkuj sobie na własny użytek :)

    Popularność tego wzornictwa zaczyna mnie przerastać, czas najwyższy wypuścić oficjalną serię produktów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ale tylko na własny!

      Wypuść, wypuść bo są inni chętni na kółka a towaru ni ma :) i co sprytniejsi chałupniczo produkują - ale tylko na użytek własnych lalek ;)

      Usuń
  11. Fajne te kółeczka, czy wzory są zastrzeżone? Co do artykułu, to byłam wściekła, szczególnie ze względu na Ulę, trzeba być bez serca, żeby krzywdzić dobrych ludzi. O wartościach merytorycznych i językowych wypowiedzieli się inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kółeczka są własnością Lunatyczki - do niej można się zwrócić o pozwolenie na wykorzystanie.
      No niestety - sama miałam wątpliwą przyjemność z tą panią i wystarczyło mi same zapytanie o udzielenie wywiadu i sposób sformułowania owego zapytania, żeby w mózgu zapaliła się czerwona lampka- wysłałam panią na bambus- podobnie jak kilku innych przezornych kolekcjonerów. Można było się spodziewać, że osoba pisząca o "trudnych sprawach" przerobi odpowiednio temat.

      Usuń
  12. Twój nakrapiany chłopczyk wygląda jak kosmita :) Zarąbiste ma te piegi, ale w szkole to musiał mieć hujoowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. W kupie siła! Piękna praca zespołowa, na przekór różnym dziwnym "publikacjom". Nie napiszę, że piegi i błękitne oczy to zdecydowanie mój typ mężczyzny, bo jeszcze jakiś dziennikarz mnie "spisze". Gratuluję lalek i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O tak- na szczęście znalazły się osoby, które potrafiły odpowiednio na te opary absurdu zareagować. Przy okazji czytałam lokalny artykuł o Lilavati - kolekcjonerce z Krotoszyna http://www.kulturaupodstaw.pl/opinie/372/kolekcjonerka-o-lalkach-wie-wszystko pięknie, rzeczowo, po ludzku - a nie bzdety, pierdolety, że się płakać chce jak czyta

      Usuń
    2. Dzięki za link, miło będzie dla odmiany przeczytać Artykuł :-)

      Usuń
    3. O tak- to jest przykład, że można rzeczowo, kulturalnie i merytorycznie napisać zarówno o kolekcjonerce jak i kolekcji. Bez zbędnej sensacji i robienia z bohatera nie wiadomo jakiego świra.

      Usuń
  14. Chyba jestem jedyną osobą, której ten artykuł w ogóle nie obszedł - bo skoro stereotyp nas nie dotyczy, to po co robić burzę i wkładać autorom kolejne "argumenty" do ręki? ;)
    A Artura chyba trzeba wsadzić w marchewkowy strój, wtedy kolor twarzy przestanie się rzucać w oczy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak- tylko wiesz na takich artykułach tworzy się opinię publiczną- i powstaje kolejny stereotyp - ktoś zbiera lalki to na pewno ma szmergla. Szkoda tylko, że takie artykuły jak o Lilavati, który linkowałam wyżej nie są powszechnie publikowane- wystarczyłoby kilka dobrych zdjęć i fajny rzeczowy artykuł gotowy. A jak znam życie to pani poszła dalej szukać szokujących tematów. Nawet się zastanawiałam czy ona przeczytała choć raz to, co wysmażyła hyhy czy napisała i puściła do druku hyhy.
      Arturowi jedyne co może pomóc to przemalowanie ;) Pomarańczowe bety tylko spotęgują efekt :)

      Usuń
  15. kastom nabożny - kolekcjoner ostrożny!

    OdpowiedzUsuń