Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 23 lutego 2014

B jak Balon czyli Lalkowy Alfabet

B jak Balon







Brokatowemu Balonikowi towarzyszy Nancy Fancy - bohaterka książeczek dla dzieci.
Nancy uwielbia kokardki, falbanki, wstążki, cekiny i inne ozdóbki w myśl zasady im więcej tym lepiej.
Moja przyjechała z Tarnowa uratowana przez Magalitę z SH. Lalka w stanie idealnym wymagała jedynie drobnych zabiegów pielęgnacyjnych i uszycia garderoby. Szyjąc sukienkę posłużyłam się tym obrazkiem rysunkowej Nancy -zdjęcie pochodzi z tej strony.


W mojej wersji nieco "obrałam" Nancy z ozdóbek ;)




poniedziałek, 17 lutego 2014

A jak Agrafka czyli Lalkowy Alfabet

A jak Agrafka 



Agrafka jest uchwytem od pudełka Lalaloopsy Littles -Scribbles Splash


Opakowania Lalaloopsy szalenie mi się spodobały. Pudełko, nie tylko stanowi opakowanie lalki, ale też stanowi znakomite tło i dopełnia całości.
Urocze są też dodatki - rączka agrafka, i zdjęcie ze starszą "siostrą" czyli dużą wersją Lalaloopsy.


niedziela, 16 lutego 2014

Siostry Lalaloopsy Tricky Mysterious & Misty Mysterious cudem odnalezione

Niektóre lalki mają tendencję do pojawiania się stadnego i to zupełnym przypadkiem.
Wszystko zaczęło się od biedronkowej promocji- kupiłam  Scribbles Splash, zaraz po tym kilka dni później w SH znalazłam Misty w stanie idealnym ;)
Ponieważ Splash tak spodobała mi się w pudełku, że w nim została , skorzystałam z porządków u Dollbyego i dokupiłam Misty "siostrę".
Po dokładnych oględzinach lalkowego wdzianka okazało się, że zupełnym przypadkiem trafiłam na firmową siostrę Misty - Tricky!
Lalki można było kupić oddzielnie, albo w dwupaku ;) Ja kompletnie nie szukając trafiłam na obie - czysty przypadek ;)
Na zdjęciach promocyjnych prezentują się tak:



W przypadku Lalaloopsy pudełka są świetnym tłem i dopełnieniem lalek.  Pewnie gdybym trafiła na lalki w pudłach pozostały by w nich na zawsze.  I nie chodzi mi zupełnie o "prawdziwe" kolekcjonerstwo- bo zdaniem niektórych tylko lalki w pudełkach są warte uwagi- ale o aspekty praktyczne- Lalaloopsy to wielki, ciężki łeb na rachitycznym ciałku. Misty kilkakrotnie łapałam w locie z półki "bo się gibła". Bez solidnego podparcia ani rusz, ale Poniacze świetnie sprawdzają się w charakterze podpórek ;)





Tricky dostała różowe tiulowe tutu jaśniejsze niż w oryginale i butki podobne do tych oryginalnych, przynajmniej w założeniu wizualnym- stąd różowy paseczek- "kokardka"
Dłubanie obuwia na jej kopytko to straszna robota- w trakcie zarzekałam się, że nigdy więcej nie kupię bosego  Lalaloopsa ;)

W przypływie natchnienia wydłubię panienkom brakujące akcesoria ( no chyba, że zdarzy się kolejny cud i w stercie zabawkowego złomu trafię na oryginalne dodatki)

Chcę również przypomnieć, że od jutra rusza kolejne wyzwanie fotograficzne u Maveriki - dokładne informacje co i jak na blogu http://lalkami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-fotograficzne-lalkowy-alfabet.html Poprzednie zabawy tak bardzo mi się spodobały, że i tym razem wezmę udział.



sobota, 15 lutego 2014

Miracle Baby Doll Mattel- czyli kolejny mieszkaniec Sierocińca

Większości czytelników Mattel kojarzy się z lalkami Barbie, jednakże firma posiada ogromny dorobek w produkcji lalek dla dzieci. Między innymi ma na swoim koncie lalki interaktywne. 
Jedną z takich lalek przytaszczyła z SH w walentynki mama. 
Po powrocie z pracy czekała mnie niespodzianka w postaci malucha "który prawdopodobnie coś robi"- ale chwilowo potrzebuje pobytu w Klinice, bo nie robi nic. 
Lalka po wstępnych oględzinach została umyta, oprana i rozebrana na czynniki pierwsze. Przyczyną unieczynnienia lalki były rozlane baterie. Niestety dla niektórych zabawki się psują wraz z wyczerpaniem baterii. Oczyszczenie komory na baterie zajęło mi pół wieczoru. Dopiero dziś mogłam sprawdzić czy lalka odzyskała sprawność i czy sam mechanizm nie został uszkodzony. 
Ku mojej radości zasilona prądem z baterii lalka "ożyła" 



Lalka gaworzy, śmieje się, mruga oczami, kicha, ssie kciuk, tudzież pije z butelki, beka, a położona na plecy zasypia. Generalnie wydawane dźwięki są bardzo realistyczne i gdyby nie odgłos mechanizmu można by odnieśc wrażenie, że to prawdziwe dziecko. 











 Sama lalka wykonana jest z silikonu łączonego z materiałowym tułowiem. Ku mojemu zadowoleniu i zadziwieniu nie posiada żadnych uszkodzeń- rozlane baterie były jedyną wadą.
Nawet posiada swoje własne śpioszki.

Jedynie komiczne jest rootowanie włosów- fryzurka jak od garnka, skojarzyła mi się z Zagłobą i tak "Cudowne Dziecko" zostało Onufrym ;)


niedziela, 9 lutego 2014

Różowości i Okropności


Post specjalnie dla Zbieraczki Dziwaczki - Różowości i Okropności
Na półce m/w prezentują się tak- LDD Roxie i Damien, dwa poniacze od Hasbro oraz Lalaloopsy fuksem zdobyte - jedna z SH, druga mała od Dollbyego. 
Fuks polega na tym, że trafiłam lalki z jednej serii ;)






niedziela, 2 lutego 2014

Roxie i Damien -Living Dead Dolls

Do moich truposzy dołączyły dwie kolejne lalki Roxie z 22 serii i Damien z serii dodatkowej wydanej z okazji 13 lecia LDD na rynku. Pierwotnie Damian wydany był w 1 serii- mój "remake" jest też bardzo udany i kolorystycznie idealnie współgra z Roxie, która z kolei odstaje od reszty 22 serii - jest nieco odrealniona.









Udało mi się złapać resztki śniegu- halny załatwił całą zimową aurę ;)
Roxie z Damienem chcieli też zwiedzić piwnicę stanowiącą idealną scenerię dla straszydełek








Jednakże szybko zwiali do domu ze strachu przed tym co może kryć się w ciemności ;) ;) ;)


Obecnie mam małą zagwozdkę- czy dokupić brakującą piątą Gorię, która też nie bardzo pasuje mi do reszty - może ze względu na strój - taki "zwiewny" i plastikowy kapelutek, a może ze względu na mózg na wierzchu ;)
Zastanawiam się czy polować czy też odpuścić i poczekać na okazję jak w przypadku Roxie, którą udało mi się kupić w znakomitym stanie  z drugiej ręki?????
Obie lalki zawdzięczam wyprzedaży u Aya Aida ;) Zdążyły się już zadomowić na półce i zaprzyjaźnić z tęczowym kucykiem i bandą Lalaloopsy. Niestety ostatnio z czasem u mnie bardzo krucho i mam niesamowite tyły z prezentacją nowych lokatorów.