Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 20 listopada 2014

Maleficent & Diaval Royal Coronation - Jakks Pacific czyli czekajcie a dostaniecie*.

Nie mogłam się zdecydować które wcielenie Diaboliny podoba mi się najbardziej. Postanowiłam zacząć od tej z Jakks Pacific. Owszem chcę jeszcze lalkę z Disney Store ale liczę na cud że objawi się stacjonarnie, bo drugi raz u osoby u której kupiłam ten zestaw niczego innego nie kupię*. Niestety u innych sprzedawców jest pełno "Maleficent Dla Ubogich" prosto od Chińczyków. Poczekam na sklep stacjonarny. Tonto się objawił to Diabolina może też raczy.

Ale wracając do lalki. Poza  małym podobieństwem do Angeliny lalka zrobiona jest świetnie.
Za brak podobieństwa odpowida głównie make up-  zbyt jasny w porównanu z oryginałem, tęczówki mają zbyt małą średnicę (mimo iż są ładnie pomalowane) i usta mają ciut inny wykrój.
Natomiast kształt twarzy jak najbardziej zachowuje podobieństwo- i nie chodzi tu tylko o wystające kości policzkowe- Noel Cruz udowodnił swoim genialnym repaintem że to jest Angelina tylko w fabryce trochę nie wyszło ;) Poza tym drobnym ale jakże istotnym mankamentem reszta lalki zrobiona jest świtne- zwłaszcza wszystkie gumowe dodatki.  Skrzydła są imponujące, ale nie przytłaczją postaci.  Poroże sporych rozmiarów trzyma się solidnie i nie "wylata**" a kieca uszyta jest starannie- bez wyłażących nitek i innych przypadłości.  Sama lalka posiada bardzo skąpą artykulacją. Możliwe, że skrzydła wymusiły takie rozwiązanie- w końcu na plecach lalka ma przyspawany kawał gumy. Ale dość gadania czas na Maleficient w całej okazałości.













Diabolinie towarzyszy Diaval, z którym twórcy obeszli się z lekka per noga. Filmowy Diaval jest całkiem przystojny natomiast firma funduje nam Diavala Szczurzą Śmierć.  To jest kolejna lalka ze zbyt wąską twarzą, która psuje całość.  Bo niby podobny jest, ale nie do końca.
Drugim niemiłym zaskoczeniem był płaszcz zespawany z koszulą, No takiego cuda jak żyję nie widziałam. Męskie pajacyki produkcji mattela- czyli portki zeszyte z koszulą a i owszem ale żeby płaszcz do koszuli przyszyć.... Na szczęście wystarczyła godzinka i kawałek czarnej bawełny żeby temu zaradzić.


Niestety oglądając lalka odnoszę wrażenie, ze zrobili go na doczepkę do pięknej Maleficent.


M: Diaval???? Jakim cudem ty tutaj?....... A to ptaszysko to skąd się wzięło???????


J: (Scenicznym szeptem)Tonto! Wyłaż z kadru!!!! Ale już! To nie twoja sesja........
 Tonto- waleczny Pogromca Bizonów przyszedł odzyskać swoją własność.


T: Ptaka oddać....... Proszę! Już!


W drugim dostępnym zestawie Maleficent towarzyszyła Aurora, która kompletnie mi się nie podoba, ale że jakaś Aurora musi być to w tej roli obsadziłam zdobyczną Taylor Swift.  Grażynko jeszcze raz dziękuję- jak widzisz u mnie Taylor znalazła doborowe towarzystwo :)
Lalka pochodzi z tej samej firmy co moja urocza dwójka, Jako że jest blondynką obdarzoną bujnymi lokami (włosy są niesamowicie miękkie i podatne) i wykazuje równe podobeństwo do filmowego oryginału co Aurora nie miałam obiekcji :) Wystarczyło dobrać dopowiednią kiecę (zdobyczny łup z SH należący do Barbie) i wydłubać coś na kształt korony i Aurora jak malowanie:


T.S.aka A.: Dostałam rolę, dostałam rolę,będą występy! Tra lala la.....
M: Diaval TO to chyba nie nasza Paskuda.......
D: Co chcesz nawet całkiem wyględna......
M; Cześć Paskudo!

T.S aka A :Patrząc na M. Ratunkuuuuuu!!!!!!!! Trafiłam do piekła....... Wodyyyyyyyyy......... Tlenuuuuuu......
Mdleje

M: Diaval Duża nam jakąś histeryczkę sprowadziła..... Ocuć to dziewczę bo się jeszcze przekręci.....


W czasie gdy Diaval cuci T.S. aka A. dochodzi do siebie......
T.S. aka A. Mruczy do siebie: Mam jakieś omamy..... Rogi......skrzydła.....


M:No już dobrze, dobrze.... Nic ci nie będzie.... Diaval pozbieraj to dziewczę z podłogi....


M: Zostałaś nam przydzielona jako Aurora - musisz się przyzwyczaić,od dzis stoimy razem na półce - a i koniec ze śpiewaniem......
T.S. aka A. Eeeee,....Ale ja lubię śpiewać..... A ta kiecka za duża....
M: Nie marudź jak będziesz grzeczna to Duża coś ci uszyje....... A jak nie to cię przemaluje......
T.S. aka A.: Co????? Przemaluje????/ Słabo miiiiii......


M: Żartowałam Paskudo! Tylko mi tu nie mdlej........... Od dziś będzieś królewną, a nie jakimś wyjcem estradowym!
T.S ala A.: Królewna fajnie brzmi!


J: Tonto wyłaź z kadru....


T: Ptaka ODDAĆ!!!!!
J:Oddajcie mu to zwierze bo nie da spokoju!

Nie mogłam odpuścić zapożyczenia Tontowego kruka ;) ptaszysko idealnie wpisało się w klimat Maleficent, ale zlatywało równie często jak z głowy Tonto- ot taka uroda tego ptaka :)







*Na lalki czekałam upiornie długo- od zapłaty do wysłania minęło 15 dni! I nie były to zakupy ze Stanów tudzież innego odległego kraju! Kupiłam na rodzimym portalu, a osoba u której kupowałam raczyła kłamać jak z nut że paczka w drodze, bla, bla bla...... Tracking pocztowy nie kłamie- sprawdziłam paczkę wysłała tydzień po mailu przypominająco-pytającym, dwa tygodnie od otrzymania pieniędzy, Opłata za kuriera blisko 20PLN przyszło Pocztą Polską......  Co prawda na aukcji zaznaczony kraj Wielka Brytania a na paczce Tomaszów Mazowiecki...... Ot mała różnica....... Cieszę się że paczkę dostałam, ale niesmak pozostał.......

** to z "Samych Swoich"


19 komentarzy:

  1. Piekna maleficent tak samo jak reszta bandy ;) !!! No coz tak czasami bywa...ja kilkakrotnie czekalam...i sie nie doczekalam...niestety
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech to jest wredne. Dlatego ja lubię kupować stacjonarnie. Jak sie tylko da to wolę więcej zapłacić ale mieć pewność albo cień pewności że przedmiot dojdzie. Jak dotąd zawieruszyła mi się jedna tania przesyłka z Chin - ale to była groszowa sprawa na szczęście. W przypadku maleficent byłabym strasznie wkurzona. A wystarczyło w aukcjach napisać czas oczekiwanie do 2 tygodni......

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba :) Piękny strój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - kiecka uszyta porządnie i zgodnie firmowym oryginałem

      Usuń
  3. dzięki scenkom przypomniałam sobie klimat filmu, gratuluję zdobycia całej obsady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą obsadą to nie tak do końca...... Aurora adoptowana hyhy

      Usuń
  4. To jest właśnie ciekawe - płacisz za priorytet, a wysyłają paczkę po 10 dniach... Czekałam tak teraz na Aję z Hologramów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pal licho jakby była info w aukcji że czas oczekiwania do 2 tygodni...... A tak niepotrzebny stres.

      Usuń
  5. Bardzo efektowna Diabolina! aż mię strach przeleciał!!! =)
    ten jej chłop to faktycznie naseksowniejszy nie jest. Ale Tonro z tym swoim ptakiem mnie rozłozył na łopatki kompletnie!
    "T: Ptaka ODDAĆ!!!!!
    J:Oddajcie mu to zwierze bo nie da spokoju!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo Tonto od początku ma problem z ptakiem :)
      A biedak jeszcze porządnej sesji nie miał to nie dziwota, że ma parcie na szkło :)

      Usuń
    2. To bardzo źle, że mężczyzna, nawet lalkowy ma problem z ptakiem... może by mu tak "Braveranu" nieco zaaplikować?, albo lepiej nie- bo mu znów "konar zapłonie", a gdzie on konara znajdzie?! =)

      Usuń
  6. Mrau. Taka wyrazista twarz. Do Angeliny faktycznie niepodobna, ale nie zmienia to faktu, że i tak jest piękna. Ja bym ją w skóry i na motor! Jej towarzysz mógłby grać rolę miłego dodatku :) A Aurora mogłaby z buta za tym motorem lecieć. Niach, niach, niach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę jeszcze na tą "bitewną" wersję - właśnie w skórze :)

      Usuń
  7. Może twarzowo nie bardzo jak Jolie, ale za to wizerunkowo bardzo Maleficient:) Świetna sesja, a i Aurora bardzo udana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! Taylor całkiem ładnie wpisała się w postać Aurory :) Sama jest taka ciut nijaka i raczej musi miec kartkę że to ona.

      Usuń
  8. Film był okropnie nudny, Aurora nijaka, za dużo Angeliny...
    Jedynie Diaval mi się podobał, ale to za mało, bym przestała uważać to "dzieło" za stratę czasu.
    Lalka Maleficent jest ciekawa, ale za to co zrobili Diavalowi, to powinni trafić do vinylowego piekła!
    Tonto ukradł dla siebie posta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- Daivalowi zrobili krzywdę niestety - a szkoda chłopak miał spory potencjał.

      Usuń
  9. Angelina - nie przepadam i dlatego filmu jeszcze nie widziałam, ale kiedyś się zbiorę:)
    Za to na Tonta nie mogę się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń