Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 8 września 2014

Kenya's Doll i zestaw mebelków ogrodowych rodzimej produkcji.

Mebelki pokazała na blogu Natalia - uważam, że są rewelacyjne, tanie i krajowe- co obecnie jest rzadkością- no i przede wszystkim idealnie pasują do lalek typu Barbie. Wybrałam zestaw z pokrowcami w kropki - najłatwiej mi było wyprodukować pasującą do całości serwetę, bo oryginalną nalepkę wypadało zdjąć ;)

Natomiast na  lalki trafiłam przypadkiem wertując DF. Spodobały mi się czarnoskóre artykułowane lalki - jednakże miałam pewne obawy co do ich jakości.... Sam fakt "przepakowania" lalek nie napawał optymizmem- pudełka wyglądają na opakowania zastępcze- słowa Kenya na nich nie ma.




Niestety nie tylko jakość lalek, ale i allegrowy sprzedawca okazały się marne.........
Lalki kupowałam w ciemno, na podstawie zdjęć znalezionych w sieci, bo na zdjęciach aukcyjnych niewiele było widać,..... Co prawda sprzedawca wymienił ze mną całą masę maili, że lalki są to tu, to tam, gdy w dniu doręczenia ZONK! Dostałam maila, że w paczce mogę mieć brak! i prawdopodobnie dostałam nie swoją paczkę.......
Ku mojemu zdziwieniu mój zestaw trafił do Magality i vice versa! Z jednej strony kamień spadł mi z serca, bo zlokalizowałam zgubę, z drugiej sprzedawca postąpił po świńsku- nie dość, że zawalił, pomylił przesyłki to jeszcze nie wywiązał się z zobowiązania zwrotu kosztów wysyłki- bo jak nie trudno się domyśleć Magalita lalkę do mnie wysłała. (Nawet znaleźli się dodatkowi pasażerowie).
Więcej już z usług tego pana nie skorzystam- zastanawiam się tylko jaki komentarz wystawić, bo technicznie mnie nie oszukał, ale Osoba, która wykazała się uczciwością- powiadomiła sprzedawcę o pomyłce, oddała nie swój przedmiot jest stratna o dodatkowe koszty, które poniosła nie ze swojej winy.......Śmiem twierdzić, że jeżeli lalka trafiłaby do kogoś kto by się nie przyznał to ja byłabym stratna, bo jak widać sprzedawca nie kwapi się do naprawiania błędów..... Mail z informacją o dostarczonej lalce i pytaniem o zwrot pieniędzy za ową przesyłkę do dnia dzisiejszego pozostał bez odpowiedzi..........

Ale wracając do lalek- po rozpakowaniu paczki i wydobyciu lalek miałam bardzo mieszane uczucia- z jednej strony podobają mi się - mimo iż urodą nie grzeszą, z drugiej strony jakość pozostawia wiele do życzenia- nie dość że spawy są paskudne, to jeszcze jeden z lalków cierpi na łuszczycę..... Ale na szczęście tylko jeden.


Lalki które można było kupić to TJ, Kenya i Keyshia. Oglądając i porównując wszystkie nabytki doszłam do wniosku, że to są podróby- mimo posiadania sygnatur-niemożliwe, żeby lalki miały a takie niedoróbki- chyba że zdjęcia promo lalek kłamią, albo te lalki są tak marne.  Głowa, dłonie i dolna część  nóg zrobiona jest z winylu, reszta to twardy plastik marnej jakości (jak w chińskich klonach).




O ile TJ jest jeszcze OK, Keyshia też niczego sobie to Kenya jest porażką na całej linii - nie dość, że włosy wyłażą garściami (od razu zdjęłam łeb i zalałam klejem), twarz ma jakąś dziwną to jeszcze ma dwie lewe nogi i latającą w ramieniu rękę- jednym słowem nie polecam kupować on line - jeżeli już to stacjonarnie po dokładnym oglądnięciu.

Ciuchy także pozostawiają wiele do życzenia- z jednej strony całkiem fajny design, dobre materiały z drugiej marne wykonanie. Hitem stała się naprasowanka TJ'a naklejona na klej na goąco!
Najlepiej prezentuje się ubranko Keyshii.



Musiałam dokonać poprawek zaczynając od wyprucia koszmarnych lamówek przy koszulce TJ'a, na wykończeniu spodni skończywszy.
Kenya ma lepszy ciuch- ale żółty pasek ktoś przykleił klejem na gorąco i została paskudna plama.....


TJ'a nr dwa obszyłam sama - na podstawie oryginalnych ubranek zrobiłam wykrój i uszyłam coś pasującego do resty bandy.






Kolejnym hitem są buty  Keyshi- to tanie chińskie sandałki na obcasie z uciętym obcasem - idelnie pasują do stopy lalki :) :) :)



Kenyi nie polecam- nawet na dawczynię ciałka się nie nadaje :( taniej wychodzą oryginalne Fashonistki - tym bardziej że trafiają się za grosze w SH.
Za to TJ i Keyshia są godni uwagi.  Możliwe, że oryginalne lalki są wykonane z lepszych tworzyw. Te allegrowe są wątpliwej jakości niestety - ale i tak je lubię :)








21 komentarzy:

  1. Następny powód, żeby nie kupować na Allegro. Co nabiorę, chęci, to ktoś wkleja post, o ty jak go zrobiono w jajo. W ogóle zniechęciłam się do zakupów przez internet, grunt to zobaczyć na własne oczy, sprawdzić i wypróbować. Zostanę przy SH, wtedy zawsze sobie mogę powiedzieć "widziały gały, co brały".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety- zazwyczaj staram się kupować stacjonarnie jak tylko jest taka możliwość. Chyba że sprawdzone miejsce. A skoro lalki nie mają oryginalnych pudełek można się było spodziewać takiego rodzaju niespodzianek

      Usuń
  2. Widziałam je na allegro i chciałam się o nich dowiedzieć czegoś więcej, dziękuję za wysiłek włożony w ten post.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mi się podoba ten stolik czerwony, co do zakupów z allegro ja na szczęście się jeszcze nie przejechałam, ale nie zamawiam jakoś dużo lalek, głównie tylko monsterki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monsterki to ja raczej stacjonarnie- przy niektórych koszmarnych make upach wolę nie ryzykować:) Stolik jest biały - to czerwone w kropki to serweta mojej produkcji pasująca do obić :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że ściąganie naklejki poszło łatwiej niż u mnie:)
    Laleczki bardzo ciekawe, Kenya ma bardzo ładne kolczyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak - odchuchałam i zlazło za jednym pociągnięciem :)
      Dokładnie- szkoda tylko, że lepiej się prezentują na zdjęciach niż w rzeczywistości.

      Usuń
  5. Laleczki, na pierwszy rzut oka, wyglądają interesująco. Coś innego. Niestety rozczarowanie, szkoda, że nie są dobrze wykonane.
    Kupowanie "w ciemno" może okazać się ryzykowne.
    Mebelki są bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nawet jakby zdjęcia były świetne, to i tak kupuje się jedną z wielu i to jest problem - zdjęcia są poglądowe. Gdyby jakość wykonania dorównywała Mattelowi to byłyby świetne lalki.

      Usuń
  6. ... a tak fajnie wyglądają na zdjęciach ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety na jakości tracą - najlepiej wykonana jest Keyshia. Ale może się okazać, że te z napisem Kenya's są lepszej jakości.

      Usuń
  7. Widziałam takie mebelki w jednej z hurtowni. Kurde... nie pomyślałam, że wystarczy rzucić na nie jakieś ładne pokrowce i od razu zyskują.
    Lalki przemilczę.
    Wiem, że są z getta i mają gangsterskie, ciężkie życie wypisane na twarzach, ale nie... Nie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz to bierz! Idealne meble ogrodowe! Po drobnych poprawkach tudzież ozdobieniu mogą wjechać na salony :)

      Usuń
  8. To ja miałam szczęście bo mi się trafiła Kenya z normalnymi nogami (lewą i prawą - aż jeszcze raz sprawdzałam czy faktycznie są prawidłowe). Mam w takim samym stroju .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z nimi to bardziej loteria co się trafi, szkoda że nie widziałam ich stacjonarnie- wtedy można pooglądać i wybrać najlepszą wersję,

      Usuń
  9. A ja mam pytanie dotyczące odcienia tego ciałka dorosłej lalki (wybacz, nie orientuję się w ich imionach), czy jest to ten sam co Artsy/Nikki czy jakiś ciemniejszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu masz porównanie u Misi http://pannymisi.blogspot.com/2014/09/panna-z-beauty-fashion-girl-series.html nie mam pod ręką Artsy ale wydaje mi się że to ciut inny odcień

      Usuń
    2. Artsy jest jaśniejsza od Kenya.

      Usuń
  10. Mebelki super sie prezentuja...a lalki ...kupujac na aukcjach zawsze istnieje mozliwosc ze cos bedzie nie tak... cale szczescie ze w koncu dotarly do Ciebie.

    Ja ostatnio kupowalam akcesoria do MH i po otwarciu przesylki czegos brakowalo..Na moj mail krotka odpowiedz ze to co bylo na zdjeciu nie bylo czescia aukcji...Podejrzewam ze sprzedawca stwierdzil ze skoro kupilam kilka rzeczy za 1 euro to trzeba troche ujac zebym zbyt sie nie cieszyla...

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. O mam te mebelki:)
    Lalki na zdjęciach fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń