Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 21 sierpnia 2014

Upiorne Podróbki 3 czyli Wydowna Spider Dla Ubogich.

Uroda i cena oryginału MH przyprawiają o ból głowy. Z jednej strony lalka świetna, z drugiej jednak cena owej wielorękiej kreatury zabija.
Jednakże pomysłowe Chińczyki po raz kolejny przyszły z pomocą tym, co mieć by chcieli lalkę a nie mogą, bądź to z braku funduszy, bądź z powodu węża w kieszeni ;)
Możlie, że kiedyś Wydowna będzie dostępna w regularnej sprzedaży - wtedy oryginał i u mnie zagości- na chwilę obecną mam produkt zastępczy Wydowno Podobny.

Pajęczyca w pudle wygląda tak. Pudło sugeruje, że mamy do czynienia z oryginalną lalką- jedynie logo ma zmienioną kolorystykę. Dla laików są to małozauważalne detale.  Kolekcjoner czy znawca od razu zauważy że coś jest nie tak.  Chińską "jakość" widać nawet przez pudełko ;)






W pudełku dodatkowo mamy szczotkę ( nie wiem po jakiego grzyba- Pajęczyca jest łysawa)


Co ciekawe uwolniona z pudła lalka stoi o własnych siłach.


Make up pozostawia sporo do życzenia- możliwe że komuś trafi się lepsza wersja- moja z bliska straszy


Pajęczyca jest owłosiona naokoło raz, i 3 razy na środku głowy. Reroot jest niezbędny.


Kiecka nadaje się do wyrzucenia- chyba, ze ktoś będzie się bawił i ratował materiał- technicznie niebieska góra jest do odzyskania- spódnicę lepiej odszyć z czegoś mniej plastikowego. Na domiar złego kiecka wydziela chakterystyczny dla tanich chińskich tworzyw smrodek zwany "Czarem Orientu".




Z zakupionego klona najbardziej interesowało mnie ciałko- jak na klona wysokiej jakości.
Rączki są sztywne w stawach, trzymają pozycję, są ślicznie odlane - nawet dłoń z rękawiczką w oryginale ma moldowaną rękawiczkę- wystarczy pomalować. Gwint trzymający głowę też ma kształt jak w lalkach MH.


Jedyny mankament to łydki- mają brzydkie ślady jakby nierówno wymieszanego tworzywa.
Na szczęście buty zasłaniają.  Buty są kopią oryginału - idealnie odlane- co prawda oba lewe, ale to widać tylko na podeszwie ;)

Ręce odla ne są z miękkiego winylu(?) niestety też z lekka zalatują "Czarem Orientu"


Wydowna w wersji chińskiej wydaje się być dokładną kopią oryginału a nie klonem- jakościowo bije na głowę wszystkie upiorne podróbki jakie do tej pory oglądałam i macałam. Jest całkiem niezłą alternatywą dla chcących a nie mogących pozwolić sobie na oryginał.
Jednakże mam cichą nadzieję że Pajęczyca wejdzie na sklepowe półki w normalnej cenie, bo jest to jedna z nielicznych MH którą chciałabym dołączyć do kolekcji.

42 komentarze:

  1. czadowa jest. Trochę serca włożyć i bd jak ulał
    !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkładam od głowy zacząwszy ;) zmieniam kolorystykę delikwentce ;)

      Usuń
  2. Ciekawy nabytek pasujący do grona tych bardziej upiornych mieszkańców Twojego lalkowego świata. Tyle rąk do ustawiania w różnych pozach - niezłe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręce są czadowe! Jakbym znalazła stacjonarnie Pajęczyce pewnie kupiłabym stadko i założyła hodowlę ;)

      Usuń
  3. Hello from Spain: great new dolls. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto! Co prawda to tylko klon oryginalnej lalki, ale po poprawkach będzie ładna.

      Usuń
  4. O łał :) Takiego klona to rozumiem. Wspaniały pod OOAKi. Wymaga trochę dopieszczenia, ale i bez tego ładna bestia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby wszystkie upiorne podróbki były takiej jakości - cudnie by było. Po ostatnim zakupie lalki od Mattel jestem rozczarowana - ten klon to tak jakością daleko nie odbiega od oryginału ......... A ładna- jeden z nielicznych projektów MH który chciałam mieć ;)

      Usuń
  5. Nie jest zła, ale reroot jak najbardziej konieczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziabie się ;) jestem w połowie i zaliczyłam zonka - po reroocie te będzie miejscami łysa

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa, u nas jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko w serwisie aukcyjnym zaobserwowałam- one są takie troche lepsze jak na mój chinski market.

      Usuń
  7. Jakże pięknie to napisałaś.
    Miałam na nią ochotę, ale bałam się niezrównanej jakości odlewów, które zdarzało mi się widywać porozwalane już w pudełkach.
    Wygląda bardzo kusząco, ale na widok jej allegrowego "kursu" anakonda mi w kieszeni pęcznieje. Chociaż to by było takie cudowne pole do działania... ach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Polecam z czystym sumieniem- jescze jakby można było zmacać te klonice przed zakupem byłoby idealnie- istniałaby sansa na porządnie zrobioną wersję- łudzę się że i takie istnieją ;)

      Usuń
  8. "Czar Orintu" i oba lewe buty zrobiły mi dzień!!! Cudny naród z tych Chińczyków! Nie mają węchu i poczucia estetyki ;))

    Ciało bez głowy podoba mi się najbardziej, ale to dlatego, że ja toleruję tylko bezgłowe pającki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Węch to po takich smrodach mają mocno przytępiony ot co!

      Może być i bez głowy- ja się zachwycam częścią wielorączastą- normalnie dla mnie mogłaby się składać z samych rąk- może ktoś w mattelu wpadnie na zrobienie Stonogi! O!

      Usuń
  9. Spodziewałam się rąk zamontowanych na metalowe zawiasy i ciałka bratzopodobnego, a wygląda to nie najgorzej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona żywcem ściagnięta z oryginału ;) żadne klonowe kombinacje ;) i dłonie ma cudne!

      Usuń
  10. nie jest źle!nad mejkapem i rerootem popracuj i będzie jak złoto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe pracuję choć make up tylko troszkę podciągnę ;) ten mi się podoba- podrasuję niedociągnięcia ;)

      Usuń
  11. Bardzo ładna jak na kopię oryginału :) pozdrawiam serdecznie i gratuluję zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- warto mieć tym bardziej że oryginał jest ciut niedostępny.

      Usuń
  12. Ma ciałko jak od moich kloników Pinki Cooper :)- praktycznie idealna kopia oryginału monsterkowego :) Szkoda, że pajączka u nas nie było - kupiłabym nawet z łysiną:) Za to pokazały się klony Ever After High i nazywają się Magic Khaki Girl - biję się z myślami :kupić nie kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy jaka jakość - w celach naukowych kupić! Może się rozpowszechnią - ta jakościowo jest całkiem przyzwoita a drobne poprawki można zrobić samemu ;)

      Usuń
  13. Bardzo jestem ciekawa jej ostatecznej wersji...interesująca postać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jak tylko skończę zaprezentuję nową wersję Wydowny ;)

      Usuń
  14. Nie lubię potworzyc. Mam jedną, ale kupiłam ją tylko "tak żeby była, a bo co!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja lubię ale wybiórczo- podobają mi się te najdziwniejsze wg mojego widzimisię ;)
      Tą jestem zachwycona - mogła by mieć równie dobrze i sześć par rąk ;)

      Usuń
  15. Mam podróbkowego Wilkołaka, który robi kariere na łamach bloga jako Maniek, mam tez Tori i Operetkę. Mimo, że podróbkowi, jakoś tak ogromnie ich lubię, bo jednak włożono wiele trudu w ich wykonanie i na miarę niskiego budżetu zadbano o detale. Bardzo dobrze, że można sobie kupić lalkę bliską oryginału, zwłaszcza, gdy się o takiej marzy! Mnie jakoś Maniek tak oczarował, że nawet nie mam ochoty kupować jego oryginalnej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróbkowy Wilkołak też jest z oryginalnego odlewu. Z dziewczynkami już gorzej - to są wariacje na temat ;)
      Cena Wydowny w oryginale zabija, a mieć chciałam bardzo - szkoda że jej stacjonarnie nie mam ;( pewnie miałabym już stado pajęczyc ;)

      Usuń
  16. Fajna !!!! Ja tez kupilam nawet kilka przez przypadek zupelny ;) Nawet wstod tych chnskich sa te wykonane lepiej i te gorzej. ja mam dwie rozne i wlasnei widze ze jedna jest super a druga gorszej jakosci. Moja jedna dostanie tylko nowe wlosy a druga kompletne SPA ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO pokazuj swoje! Jestem bardzo ciekawa! Sama poprzestanę na jednej- no chyba że gdzieś się objawi stacjonarnie ;)

      Usuń
    2. O prosze przeoczylam ze juz pisalam u Ciebie na ten temat...i to ciut wyzej ;) Pokaze,pokaze ale chce jednej zrobic reroot z czerwonych wlosow a drugiej z bialych. no i zrobic jakis nowy make up. Na ciemnej lalce jest troche gorzej go zrobic nie posiadajac odpowiednich narzedzi pomocniczych typu airbrush.

      W sumie to mam ich teraz sztuk 4 i jedna bede musiala chyba sprzedac bo po co mi tyle clonow...w dodatku kupilam oryginalna Webarelle z nowej serii I Love Fashion.

      Usuń
    3. OOOO! Ja jadę na biało ;) ale utknęłam- twoje też mają tki twardy placek na tyle głowy?
      W sumie jeden klon mi wystarczy - czekam a oryginał bedzie w ludzkiej cenie.

      Usuń
    4. nie moje nie maja nic twardego na glowie...w sumie to maja nawet ladne i dosc geste te wlosy .Jednaj zrobilam francuza i super to wyglada.

      Ja oryginalna Webarelle kupilam za ok 40 euro wliczajac przesylke z USA Mysle ze duzo taniej w sklepach nie bedzie

      Usuń
  17. Bardzo interesująco zrobili ręce przy tułowiu – to się nazywa pomysłowość! :D lalka, na szczęście, nie w moim guście, ale ją doceniam, jako podróbę, ale też jako ciekawy okaz w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- jak na klona jest świetna - drobne niedoskonałości łatwo poprawić. Ale ciut utknęłam z robotą hehe
      Łapki ma śliczne - jak dla mnie mogłaby mieć ich więcej ;)

      Usuń
  18. fajna!!! ja kupilam kilka sztuk...przez przypadek w sumie. Pierwsza (ktora kokazalam na blogu) jest rewelacyjna....pieknie wykonana jedynie te lydki troche nierowno odlane. Potem kupilam jeszcze pod repaint i dla coreczki bo tej bylo mi szkoda ruszac ;) I te inne ( w innych sukienkach) sa gorsze. Glowny mankament to grubsza jedna lydka od drugiej. Ale w sumie w butach tego nie widac a na zabawe i nauke repaintu i rerootu na ciemnej lalce jak znalazl. Buty moje maja dzieki Bogu wszystkie do pary ;) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się trafiły niestety bez pary ;) ale dają radę ;) teraz poczekam na oryginał ;)

      Usuń
  19. Sama ma oryginał, jeszcze nadal zamknięty w pudełku.
    Z tymi rękoma to się naprawdę postarali lecz już włosy poszły na "odwal się".
    Twarzowo jaki i "butowo" jest bardzo śliczna. Pudełko też bardzo podobne do oryginału, tylko ta Mattelowska "nakładka" się jeszcze rusza. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawe, ciekawe... A gdzie sprzedają takie zabawki? Gdzie przykładowo można obejrzeć takiego podrobionego stwora? ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Już doczytałam w innym Twoim poście (http://klinikalalek.blogspot.com/2013/08/upiorne-podrobki-klony-lalek-monster.html), gdzie można je zakupić... Dziękuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń