Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 8 lipca 2014

"Krasnaja Szapoczka" firmy Neringa z Wilna

Czyli po naszemu Czerwony Kapturek.
Lalka wyprodukowana w 1987r w firmie Neringa z Wilna w dawnym ZSRR.
Wczoraj miałam dziwny dzień- nie dość że mój "ulubiony" listonosz zostawił paczkę w pracy i miałam wizję spaceru po upale, to jeszcze szlag trafił ładowarkę od Mydelnicy* i zawisła nade mną groźba kupienia nowego sprzętu.
 "Ładowarek o takich parametrach i wejściu nie ma w sprzedaży" oznajmił mi sprzedawca w komputerowym- na szczęście podał mi namiary do sklepu gdzie "może będą mieli uniwersalne pasujące" Nie mieli, za to mają świetnego speca i moją ładowarkę udało się naprawić.
Zła jak stado os wlazłam do jednego z SH, gdzie nawet nie miałam zamiaru zaglądać.
A tam czekała na mnie samotna, dzieląca miejsce w "korycie" z kilkoma pluszakami lalka, której nikt nie chciał.  Nawet nie pomógł kompletny strój! Nawet sfiksowane babcie "dla wnusi" nie chciały ;) widać, że odbiega od obecnych bylejakich, chińskich, różowych standardów.
Na pierwszy rzut oka wiedziałam, że mam do czynienia z lalką z ZSRR- ich nie da się nie poznać.
Zadowolona uiściłam opłatę, lalkę wpakowałam do torby i polazłam w upał odebrać paczkę.








Te lalki są bardzo charakterystyczne- nie sposób pomylić ich z żadnymi innymi- szczególnie rzucają się w oczy plastikowe rzęsy- nie spotkałam takiego rozwiązania u innych lalek.  Całe wmoldowane rzęsy tak, ale takie pojedyncze plastikowe już nie ;)


W domu na spokojnie oglądając lalkę znalazłam papierową metkę przyszytą do sukienki
Takie metki to skarbnica wiedzy- informują o firmie, dacie produkcji, modelu i cenie.
Niestety mają bardzo krótką żywotność - jak nie zostaną urwane przy zabawie, to znikają po pierwszym praniu ;)


Zasanawiam się gdzie była ta lalka nim trafiła do SH czy ktoś kupił ją sobie na pamiątkę z podrózy? Gdzie się uchowała w tak dobrym, wręcz pudełkowym stanie?. Czy przeleżała  ten czas w czyjejś szafie- ma taki osobliwy zapach z delikatną nutką naftaliny we włosach ;). Może ktoś z sentymentu nabył lalkę i trzymał, a ktoś inny przy porządkach wywalił?
Identyczną Kapturkę znalazłam na rosyjskim forum lalkowym.

*Mydelnicą pieszczotliwie nazywam mojego notebooka ;)

12 komentarzy:

  1. Piękna lala! Ma prześliczne ubranko. No i te rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rzęsy są obłędne - czasami dają upiorne wrażenie ;)

      Usuń
  2. Krasawica! To miałaś swoją łyżeczkę cukru. Stan pudełkowy i w dodatku z metką. A czy po za tym ma jakiś znaczek na pleckach?
    Ja jak znajdę lalkę z metką to ją chowam zaraz do szuflady, żeby nie zginęła. Zwłaszcza jak lalka nie jest sygnowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie ma nic- tylko ta metka przy kiecy - dlatego tak ciężko zidentyfikować te lalki jak metkę stracą - jedynie po cechach charakterystycznych. Kapturka jest zrobiona z tego "woskowego" plastiku, głowa i rączki gumowe.
      W sumie metki u swoich lalek zostawiam - regionałki mają wszystkie przytroczone do strojów lub halek. Kiedyś kupiłam Wielkie Pudło- i to była kolekcja starszej osoby sądząc po piśmie- do każdej lalki była przyszpilona karteczka z datą zakupu(chyba) i krajem pochodzenia. Te karteczki po skatalogowaniu lalek schowałam ;)

      Usuń
  3. ladniutki ten czerwony kapturek!!!

    Pewnie trzymala ja jakas starsza osoby a po jej smierci zostala wyrzucona do kontenera. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak- lalka odbiega wyglądem od obecnej mody i to mocno, więc razem z rzeczami pojechała na wycieczkę do lumpa ;)

      Usuń
  4. Nie wiem co bardziej mi się podoba – lalka czy metka :D obie piękne… mam straszną słabość do tych rosyjskich lalek, bardzo mi dzieciństwo przypominają… zdjęcia cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Ja miałam za dziecia tylko taką dużą chodzącą lalkę- te kojarzę słabo, chociaż kilka przedstawicielek udało mi się zdybać - głównie w SH

      Usuń
  5. Przypuszczam, że było tak jak piszesz. Laleczka jest bardzo sympatyczna i rzęsy ma niecodzienne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak tych rzęs nie da się nie zauważyć ;) a Kapturka ma je wyjątkowo długie- sięgające prawie brwi :)

      Usuń
  6. Ależ ślicznotka się trafiła - prawdziwie bajkowa panienka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przekopać rosyjskie forum może były też inne bajkowe panienki :)

      Usuń