Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 3 kwietnia 2014

Laleczki od Pani Niteczki.

Pani Niteczki przedstawiać nie trzeba. Prace można obecnie nabyć w sklepiku, jednakże nie jest to takie proste, gdyż zabawki znikają "na pniu".
Na lalki czaiłam się od jakiegoś czasu, aż wreszcie udało mi się capnąć dwie urocze panienki.
Postawiłam na linię zabawek zwanych Umilakami. Są to lale bawełniane wykończone filcem o haftowanych buźkach.

Trafiła do mnie Bożenka przemianowana na
 Janeczkę -Kuchareczkę 


  I Hanka słonikowa fanka


Wraz z dziewczynami przyjechał Miś





Seria Umilaków spodobała mi się szalenie- miękkie, kolorowe i mega pozytywne, oprócz tego są jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne- kupując prace hand made mamy pewność, że posiadamy jedyny egzemplarz - nikt nie będzie miał drugiej takiej lalki, bo identyczne uszycie jest wręcz niemożliwe, a i Pani Niteczka modyfikuje lalki- każda jest wyjątkowa.





14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ;) cała przyjemność po mojej stronie ;)

      Usuń
  2. Hello from Spain: Mrs. Niteczka make beautiful dolls. I really like their bright colors. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marto! O tak- laleczki Pani Niteczki są bardzo radosne i wesołe, na dodatek wcale nie łatwo jest je kupić ;) sprzedają się jak świeże bułeczki ;)

      Usuń
  3. Ręcznie wykonane zabawki są niepowtarzalne. Hanka ma moje ulubione kolory. Dawniej wiele niezbyt zamożnych mam robiło zabawki dla swoich dzieci, a czasem nawet dzieci szyły sobie same lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Nawet natknęłam się na anglojęzyczny blog, którego autorka zbiera wyłącznie ręcznie szyte lalki w myśl zasady, że są niepowtarzalne i nikt nie zmałpuje jej zbioru ;)

      Usuń
  4. One wyglądają jak Margolcia z programu dla dzieci "Mama i ja" http://www.fan.pl/c/0304/B0304945.JPG. Matko, ależ to dawno temu było... Meeeega sympatyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację! Ta sama radość na buźce co u Margolci! Można się dopatrzyć podobieństwa!

      Usuń
  5. Śliczne. Rudaska przypomina mi Tolę z Bolka i Lolka :) Byłam w sklepiku Pani Niteczki. Faktycznie wszystko znika "na pniu". Jak już sobie coś wybrałam okazywało się, że sprzedane :( ale nie ma się co dziwić, śliczności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda- ja się czaiłam od dłuższego czasu ;) ale w końcu się udało skubnąć co nie co ;)
      Fakt zabawki są śliczne - nie ma co się dziwić że znikają ledwie się pojawią ;)

      Usuń
  6. Rodzinka Umilaków jedyna w swoim rodzaju! Cudeńka! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i już niedługo się powiększy ;) ;) ;)

      Usuń