Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 15 lutego 2014

Miracle Baby Doll Mattel- czyli kolejny mieszkaniec Sierocińca

Większości czytelników Mattel kojarzy się z lalkami Barbie, jednakże firma posiada ogromny dorobek w produkcji lalek dla dzieci. Między innymi ma na swoim koncie lalki interaktywne. 
Jedną z takich lalek przytaszczyła z SH w walentynki mama. 
Po powrocie z pracy czekała mnie niespodzianka w postaci malucha "który prawdopodobnie coś robi"- ale chwilowo potrzebuje pobytu w Klinice, bo nie robi nic. 
Lalka po wstępnych oględzinach została umyta, oprana i rozebrana na czynniki pierwsze. Przyczyną unieczynnienia lalki były rozlane baterie. Niestety dla niektórych zabawki się psują wraz z wyczerpaniem baterii. Oczyszczenie komory na baterie zajęło mi pół wieczoru. Dopiero dziś mogłam sprawdzić czy lalka odzyskała sprawność i czy sam mechanizm nie został uszkodzony. 
Ku mojej radości zasilona prądem z baterii lalka "ożyła" 



Lalka gaworzy, śmieje się, mruga oczami, kicha, ssie kciuk, tudzież pije z butelki, beka, a położona na plecy zasypia. Generalnie wydawane dźwięki są bardzo realistyczne i gdyby nie odgłos mechanizmu można by odnieśc wrażenie, że to prawdziwe dziecko. 











 Sama lalka wykonana jest z silikonu łączonego z materiałowym tułowiem. Ku mojemu zadowoleniu i zadziwieniu nie posiada żadnych uszkodzeń- rozlane baterie były jedyną wadą.
Nawet posiada swoje własne śpioszki.

Jedynie komiczne jest rootowanie włosów- fryzurka jak od garnka, skojarzyła mi się z Zagłobą i tak "Cudowne Dziecko" zostało Onufrym ;)


19 komentarzy:

  1. Ale słodziak!
    Naprawdę urocza lalka i nigdy nie podejrzewałabym Mattela o wyprodukowanie takiej, choć wiem, że nie tylko Barbie Mattel żyje.
    Najlepiej wygląda z "uklepanymi" włoskami, jako Zagłoba jest przezabawna, ale jakoś mniej do mnie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Ja tez nie podejrzewałam że Mattel potrafi stworzyć taki dizajn - lalka zupełnie nie mattelowska w porównaniu z innymi ich wyrobami.
      Nie wiem czemu włoski mają tendencję do stroszenia się ;)
      musze jakąś czapeczkę wydłubać - może się z czasem uklepią ;) też bardziej podoba mi się "uklepana" wersja

      Usuń
    2. Jak Ci się udało tak pięknie włosy uklepac? Mam dwie podobne, ale w dużo gorszym stanie. No i te włoski :)

      Usuń
    3. Moja miała takie delikatne :) nic nie musiałam z nimi robić :)

      Usuń
  2. Uroczy maluch. Jak zwykle cieszę się, że trafił w Twoje ręce. Miło zobaczyć, że kolejna piękna lalka odzyskuje radość życia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz kolejny dziwię się jak można wyrzucić drogą lalkę- owszem są ludzie dla których to była tania zabawka, ale żeby nie wymienić baterii lub nie dać dobrej zabawki potrzebującym tylko wyrzucić- to tego nie rozumiem. Poza rozlanymi bateriami lalce kompletnie nic nie dolega.

      Usuń
  3. Często spotykam "inne" produkty Mattela, nawet mam jedną . Ostatnio widziałam bobasa, ale był taki zwykły podobny do Baby Born. Twój jest bardzo ładny, zwłaszcza włoski i oczka, ale ja za interaktywnymi nie przepadam. Nie ogarniam tych mechanizmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- produkty Mattela są rozpoznawalne - po pyszczkach i oczkach - ta lalka odbiega od charakterystycznego dizajnu firmy.
      Sama lalka jest bardzo porządna i ładnie wykonana.
      Tu nie ma cudów- działa sama - można bawić się jak zwykłą lalką tyle że ta "reaguje" ;)

      Usuń
  4. Hello from Spain: very lovely. In mi country this doll is very, very expensive! Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ich w ogóle nie widziałam - jedynie to biedactwo trafiło się w sklepie z używaną odzieżą ;)

      Usuń
  5. ale fajniuchny malec!słodko z tymi zamkniętymi oczkami wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I można ją na tych zamkniętych oczkach wyłączyć ;) zostaną ;)
      Mechanizm oczek jest obłędny- bardzo realistyczny

      Usuń
  6. Już dawno na widok lalki od Mattel nie uśmiechnęła mi się gębula, a tu - proszę, ten maluch zdziałał to, czego nie umiał tabun Barbie. Jaki on miły, wesoły, uśmiechnięty. Śliczne ma ślepka i nosek. I w ogóle jakiś taki promienny. Czyżby niósł z sobą wiosnę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ;) sama lalka jest bardzo pozytywna- dziecięce odgłosy są bardzo przyjemne dla ucha a śmiech malucha wręcz zaraźliwy ;)
      Nie podejrzewałam Mattela o taką fajną zabawkę ;)

      Usuń
  7. Onufry nie kojarzy mi się za nic z takim słodziakiem, trzeba mu wymyślić jakieś zdrobnienie ;-) Bobas, jak dla mnie, sto razy ładniejszy niż Baby Born, całe szczęście, że działa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Onufry nie kojarzy mi się za nic z takim słodziakiem, trzeba mu wymyślić jakieś zdrobnienie ;-) Bobas, jak dla mnie, sto razy ładniejszy niż Baby Born, całe szczęście, że działa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - działająca lalka jest bardzo fajna ;)
      Wykonana jest bardzo ładnie i solidnie- nie da się porównać z baby bornem ;)
      Ze względu na fryzurę Onufrym zostanie ;) jedynie co dostał czapeczkę, żeby te włoski jakoś poskromić i "uklepać"

      Usuń
  9. Sliczny bobasek ;-) Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  10. Aj, czyżby mi to cacko umknęło podczas przeglądania bloga? Przecudny jest, jak wszystkie interaktywne "wintydżowe" bobasy od Mattela :D

    OdpowiedzUsuń