Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 31 marca 2013

Wesołych Świąt!

Wszystkim zaglądającym na blog pragnę życzyć Zdrowych i Spokojnych Świąt! 
 
 

Niestety za oknem mamy bardziej zimę niż wiosnę, w Śmigus Dyngus będzie można okładać się śnieżkami niż polewać wodą.

Natomiast u mnie z samego rana odbywały się loty na Królikolocie



A Gollum postanowił przystroić wielkanocny stół.


Cóż widać mocno zasugerował się pogodą za oknem.

 
 
Choć kto wie, jak co roku będą się pojawiać takie pogodowe wariacje to choinka wielkanocna będzie normą ;)


niedziela, 24 marca 2013

LML- Kot

 
KOT ;)




Szalona Kobieta - nie będę żarł plastikowych kotów!!!!!


O Wielki PCV gdzie ja trafiłem????


Poddaje się rób co chcesz........

* W trakcie sesji żadnemu stworzeniu krzywda się nie stała- KOT nie stracił ucha a Gollum nie dostał niestrawności ;)

wtorek, 19 marca 2013

My precious........ Linda klon Sindy od Pedigree

Po raz kolejny Aga- Fleurdoll zrobiła mi ogromną niespodziankę. Jakież było moje ogromne zdziwienie, kiedy zaprzyjaźniony Pan Listonosz wraz z firmową pocztą przyniósł szarą kopertę ze znajomą naklejką.
Korzystając z chwili przerwy rozpakowałam przesyłkę a w niej była  Linda- klon mojej najulubieńszej lalki- Sindy od Pedigree. Owszem napomykałam Adze, że gdyby chciała Lindę sprzedać to chętnie ją przygarnę, ale nie przypuszczałam, że dostanę ją ot tak.

Linda jest wyjątkowo porządnie wykonanym klonem.


Posiada gęste rude loki ( uwielbiam ten kolor)



Ładnie wymodelowaną twarzyczkę


 Gumowe rączki - inne klony są całe z plastiku -z ładnie ułożonymi paluszkami, oraz nóżki z lekko ugiętym jednym kolankiem. Stopy mają charakterystyczne wgłębienie na klapki.


Co prawda lalka przyjechała w innej sukieneczce, ale ta, którą dostałam jako gratis bardziej pasuje mi do Lindy - zarówno kolor jak fason.





My Precious.......



Nie tylko ja zachwycam się Lindą- nie wiedzieć kiedy przydreptał mój "Przystojniak" i oczu oderwać od niej nie mógł.


-Mój Sssskarbeńńńkuuu..... wysyczał Gollum jak umiał najczulej.


Po krótkim zaskoczeniu Linda stwierdziła, że lepszy taki chłop niż żaden, i że w Witrynie wzbudzi zainteresowanie wyjątkowym adoratorem ;)


I żyli długo i szczęśliwie......Koniec ;)
P.S.
YT wyrzucił piosenkę w "wykonaniu" Golluma- ten teledysk szalenie mi się spodobał ;)




Aga raz jeszcze BARDZO ale to BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!!!

niedziela, 17 marca 2013

LML 3- Wiosna


Bohaterkę dzisiejszego wpisu przyniosłam z giełdy. Lalka ma bardzo ciekawą twarzyczkę, pięknie wymodelowaną. Jak na zdobycz giełdową jest w wyjątkowo dobrej kondycji.
Jednakże czeka ją przeszczep na wyższy korpus i szycie nowego odzienia. Oryginalna stylizacja lalki kompletnie mi się nie podoba.



Poniższe ustawienie lalki nie byłoby możliwe gdyby nie zdemontowana głowa ;)



Bonusowo włochaty lokator, który chyba jest Steiff'em ;)




Na koniec nieszczęsna lalkowa kiecka - zbyt krótka, zbyt falbaniasta , choć jak na lalkę pozbawioną sygnatury całkiem dobrze uszyta.

czwartek, 14 marca 2013

LOTR -Gollum od NECA

Z okazji powrotu zimy popołudniowa sesja Paskudnika.
 
 

 
 







Od wczoraj zimno, wieje, sypie mokrym śniegiem, jednym słowem masakra na całego.
Zmarznięty Gollum kategorycznie zażądał koca i kubka czegoś na rozgrzewkę ;)






Zimowe, plenerowe sesje wybitnie nie są tym co Gollumy lubią najbardziej.

Figurka wykonana wiernie z pierwowzorem. Bardzo starannie wyrzeźbiona i pomalowana. Ruchoma, lecz z pewnymi ograniczeniami wynikającymi z postury stwora.

niedziela, 10 marca 2013

LML - Ryż


-Może świeży móóóózgggggggg?


-Zdecydowanie wolę ryż! ;)



Bohaterkę dzisiejszego wpisu przytachałam rano z giełdy.
Lalka  z firmy Schildkröt - jednej z bardziej znanych niemieckich marek. Posiada na głowie sygnaturę z żółwiem, na plecach nr 44 i napis "made in Germany" 
Obstawiam, że lalka pochodzi z lat 70-tych i jak na giełdową zdobycz jest w świetnej kondycji.
Wystarczyła kąpiel i odżywka na włosy, a lalka ozdzyskała dawny wygląd.
Kupiłam ją w biało-czerwonym dzianinowym body i czarnych bucikach.
Na potrzebę sesji pożyczyłam sukienkę od celuloidowej dziewuszki NN, bo oryginalne wdzianko kompletnie mi nie pasuje.

środa, 6 marca 2013

Bella vintage made in France


Bella jest łupem z kolejnego, ciekawego miejsca. Okazało się, że w moim mieście oprócz wspomnianego wczoraj "lamusa" jest organizowana giełda gdzie min. można upolować lalki.
 
Bella  jest lalką "chodzącą" - ma bardzo ciekawy mechanizm, którego fragment można zobaczyć przez otwór w ramieniu - ręce mocowane są "na gumkę" - zjawisko częste u starych lalek.
Lalki te były produkowane od 1946 roku we Francji, moja prawdopodobnie powstała w latach 60-tych, ale nie mam pewności, bo nie trafiłam na identyczną lalkę z opisem.
Bella posiada swoją sukienkę- ma wszytą metkę "Poupee "Bella"" a do kołnierzyka była przypięta srebrna broszka "Bella", która ze względu na brudzenie kołnierzyka wylądowała na lalkowej głowie ;)
 
 

 
 



Sukienka uszyta jest z cieniutkiej bawełny z satynową podszewką.
Na szczególną uwagę zasługuje koronkowa spódnica.


Trzymana za rękę Bella "drepta" a nawet dziarsko maszeruje, a mechanizm nie przeszkadza w posadzeniu lalki - jak np w przypadku Neli.  Swoją drogą jest to już trzecia "chodząca" lalka w kolekcji.




Kolejną ciekawostką są wymodelowane górne powieki- podobne zauważyłam u posiadanej lalki z żółwiem.




Razem z Bellą przywlekłam trzy porcelanki, jednakże ich stan "padło" wymaga wielu zabiegów pielęgnacyjnych nim będzie można towarzystwo publicznie pokazać.