Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt życzy



Zgraja Świętego Mikołaja 



I spółka


 Dwa norweskie skrzaty, które były pierwowzorem Zgrai Świętego Mikołaja
.
 A także autentyczny Dziadek Mróz z byłego ZSRR


 Na szczęście Dziada przegoniła Zgraja Świętego Mikołaja

I mógł nadejść z prezentami Święty Mikołaj


Wszystkie lalki są zdobyczne- Mikołaj Pierwszy w oryginale posiadł bujany fotel - niestety został pozbawiony płóz, norweskie skrzaty i Dziadka Mroza przyniosłam z SH, a chodzący Mikołaj był w opłakanym stanie- wymagał uszycia nowego stroju i naprawienia mechanizmu -Mikołaj chodzi, świeci lampkę i dzwoni dzwonkiem. Zgraja Świętego Mikołaja to lale z minką- dodatki do paczek i prezenty od życzliwych osób. 

8 komentarzy:

  1. Wesołych Świąt życzą Maggie i Szara Sowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ty ich wytrzasnęłaś?! Są boscy:) i te pasiaste skarpetki:)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam ;) to są lale z minką - od pewnego czasu dostawałam takie paszczaki i miałam sporą zagwozdke co z tym zrobić ;) w końcu to były prezenty ;) ubrać toto sensownie jest ciężko, włosy mają marne, więc uszyłam skarpetki, polarowe wdzianka i długie czapy ;)

      Usuń
  3. Zgraja silna liczebnością! Lepszego zastosowania dla tych drobin bym nie znalazła. A tak - i maluchy się nie nudzą, bo Mikołajowi pomagają, i Mikołaj szczęśliwy, bo nowych pracowników tyyyyyyyyle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powtórzę za Starym Zgredem, że lepszego zastosowania dla nich nie ma :D Wyglądają uroczo, wręcz fenomenalnie, w życiu nikt nie powie że łysiały. A i ozdoba na święta bardzo klimatyczna. Masz wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam dwa klimatyczne norweskie skrzaty - w pierwszej wersji miały być właśnie takie -czerwono czarne, w długich czapach jednakże szycie 3 częściowych kostiumów na to stado nie było zachęcające ;) postawiłam na jednoczęściowe kombinezony ;) z oryginalnego pomysłu zostały długie czapy ;)

      Usuń
  5. Miałam identycznego Mikołajka, jak ten ostatni z dzwonkiem i lampką, kiedy byłam młodsza! Bawiłam się nim z rodzeństwem tylko i wyłącznie w święta i na resztę roku leżał schowany w magicznej górnej szafce. Była to jedna z rodzinnych atrakcji świąt! Odgrzebałaś moje dawne wspomnienia :-)

    OdpowiedzUsuń