Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 12 października 2013

Szyldkretowy* Marynarz czyli Akcja Naturalizacja.

Ostatnio bardzo często na allu pojawiają się oferty "stadne" -wszystko fajnie jak stado pasuje w całości, jednak gorzej jak z takiego stada chcemy jedną góra dwie sztuki i pojawia się dylemat co z resztą? Owszem można resztę wystawić ponownie, ale co jeżeli nie chcemy się bawić w odsprzedawanie?
Wtedy najlepszym rozwiązaniem są wspólne zakupy z zaprzyjaźnionym kolekcjonerem.
Od pewnego czasu stosuję taki sposób wraz z Rezedą. Dzięki temu mam tylko to co mnie interesuje bez dodatkowych kosztów i kłopotu z aukcyjnym nadbagażem ;)
Takim też sposobem weszłam w posiadanie bardzo ciekawej lalki.
 Aukcję "wyczaiła" Rezeda, która chciała tylko jedną lalkę a wielkolud i towarzysząca jej sierota żywcem Jej nie pasowali- zatem wielkoluda i resztę wzięłam ja ;)
Po wyjęciu z pudła ukazała się spora 40 cm dziewuszka, jednakże coś mi w tej lalce nie pasowało- fakt że doklejona peruka rzucała się w oczy, ale sam kształt głowy sugerował że wcale nie mam do czynienia z dziewczynką ;)





Po dokładnym oczyszczeniu łebka ukazała się moldowana męska fryzurka! Oczywistym się stało, że mam do czynienia z uroczym chłopczykiem a nie brzydką dziewczynką ;) Postanowiłam delikwentkę znaturalizować i przywrócić pierwotny wygląd.

Lalka wymagała dokładnego oczyszczenia, szczególnie upaprana klejem głowa, a ponieważ lalka i tak miała uszkodzoną malaturę pozwoliłam ją sobie dokładnie wyszorować. Po oczyszczeniu i ponownym złożeniu musiałam odtworzyć malaturę.
Obecny stan jest fazą przejściową- malatura jest zastępcza - ot jest żeby była - do czasu wytropienia podobnego osobnika w sieci. Wtedy postaram się nadać lalce wygląd najbardziej zbliżony do oryginału.
A  żeby do tego czasu golas na półce nie stał zadbałam o odpowiednie ubranko.
Do tych lalek najbardziej pasuje mi styl marynarski - i tak ze starej koszuli od porcelanki i z za dużych spodenek powstało wdzianko marynarskie idealnie pasujące na mojego delikwenta.





Lalek posiada też bardzo ciekawy mechanizm zamykający oczy- ruchoma jest tylko powieka- szklane oczy wklejone są na stałe. Czeka mnie jeszcze dosztukowanie rzęs w jednym oku, ale to jak już wymyślę sposób i opracuję odpowiedni materiał.
Mechanizm zamykający oczy pozbawiony jest ciężarków ( które po wstawieniu rzęs postaram się uzupełnić) i chwilowo Marynarz może puszczać "perskie oko" powieki otwierają się i zamykają bardzo wolno i w różnym czasie ;) po naprawieniu powinny zamykać się jednocześnie ;)



Natomiast na fali marynarskiego wdzianka powstała cała seria ubranek dla mojej celuloidowej bandy, którą niedługo postaram się zaprezentować.

*Lalek wykonany jest z twardego plastiku, pochodzi z firmy Schildkrot

16 komentarzy:

  1. Jako dziewczynka wyglądał koszmarnie, ale jako chłopiec jest cudnie uroczy:) To śliczne marynarskie ubranko podkreśla jeszcze jego chłopięcość:)

    OdpowiedzUsuń
  2. chłopiec prześliczny! Miałaś dużo pracy- ale efekt jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam! Jaki piękny mencizna a fotki wspaniałe! Ile można już mówić do znudzenia o tym, jaka jest różnica między przed i po… ;) jakbyś powiedziała, że to dwie różne lalki to oczywiście uwierzyłabym!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak na ogół bywa, że jeśli ktoś na siłę usiłuję zrobić z chłopca dziewczynkę, rezultaty są bardzo marne.. Dzięki Tobie chłopak odzyskał portki i własną tożsamość ;) Teraz trudno mu odmówić uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie każdy chce być transwestytą ;)
    Lalek wygląda jak nowy !!! Myślę, że marynarskie ubranko doskonale pasuje do chłopca z tego okresu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z nieciekawej, rozkudłanej panny zrobiłaś niezwykle przystojnego kawalera i to do tego w stylu retro. A marynarskie ubranko bardzo do tej stylizacji pasuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny chłopiec. Może ja niesłusznie z mojego Jacka zrobiłam dziewczynkę? Co prawda tylko założyłam sukienkę, ale może warto uszyć mu chłopięce ubranko. Mam też problem. Mój Jacek(Jacunia) ma buźkę pomalowaną lakierem z powodu ubytków farby na celuloidzie, to moje "dzieło" niestety, jak się tego pozbyć i jak zrobić nową malaturę na celuloidzie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny po metamorfozie!!! jestem pełna podziwu jak można z brzydkiego nic zrobić śliczne coś :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajnie wygląda w marynarskim ubranku i uważam, że stylizacja i poprawki wyszły mu na dobre - już jest rewelacyjny, jak nowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, po tym czego dokonałaś tym bardziej cieszę się z naszej wspólnej aukcji :) Śliczny i jaki wypucowany! Wygląda tak jak powinien, czyli wypisz, wymaluj chłopczyk ze starego, niemieckiego obrazka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko! Tak dawno nie widziałam Twojej lalkowej działalności... historyjek... Może pokazałabyś coś na Blogspocie?

      Usuń
  11. Ja bym mu tą malaturę zostawiła nawet, jak się znajdzie fotka oryginału - pasuje mu, a poza tym będzie jedyny w swoim rodzaju ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednak jako chłopczyk wygląda cudnie nie dane mu będzie być panną:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna robota,chłopak śliczny

    OdpowiedzUsuń
  14. Delikwent przeżył niesamowitą przemianę i zadziwia mnie, jak ludzie radzili sobie kiedyś :-D Dziś dziecko dostało by po prostu nową lalkę, dziewczynkę, a kiedyś trzeba było z chłopca zrobić dziewczynkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. no pięknie! Ja zwykle akcja rewelacja! :D

    OdpowiedzUsuń