Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 29 października 2013

Komórki Do Wynajęcia....

Baaardzo dawno temu patrząc z perspektywy przynoszonych i restaurowanych lamusowych łupów przyniosłam dwie Komórki Do Wynajęcia.

 Kuchnia

Sypialnia

Powyższe zdjęcia prezentują stan zaraz po przyniesieniu- komórki to sypialnia i kuchnia z umeblowaniem.
Stan zakurzony wysoki, brudny i dodatkowo solidnie zalany.

Komórki wykonane ze sklejki dobrej jakości,  meble zrobione są ze sklejki laminowanej - ktoś solidnie przyłożył się do wykonania, chociaż z racji użytego materiału mebelki są nieco toporne.
Jednakże mają niesamowity klimat- taki drobny szary laminat pamiętam z czasów dzieciństwa na meblach w kuchni ;)




Tak całość prezentowała się po usunięciu warstwy brudu i tapet- ponieważ znaleziska dokonałam w czasie remontu, zdjęcia są naszafno-okienne stąd ich marna jakość, ale żywcem nie miałam gdzie zrobić zdjęć.

Kiedy zasięgałam porad co, jak i czym komórki odpoczywały sobie na lalkowym regale, gdzie koniec końców znalazły swoje miejsce.
Techniczne wsparcie uzyskałam od Any, której bardzo dziękuję- rady przydały się przy odnawianiu.
Nie chciałam zmieniać charakteru znaleziska, jedynie odnowić ściany i podłogi- mebelki zostały takie jakie były (z drobnymi rysami, uszkodzeniami i niedogodnościami).
I tak po zakupach w Kreatywnym Świecie wzięłam się za tapetowanie, kładzenie podłóg i paneli.
Jak już zakończyłam tą część należało "ocieplić" mieszkanie- uszyłam pościel, poduchy, narzutę, firanki i dywany a także posadziłam nowe sadzonki plastikowców.
Kiedy wszystko było gotowe mogła w odnowionych pomieszczeniach zamieszkać rodzinka.

Komórki chwilowo wynajęła rodzinka Scalowskich- Lucyna, Edward, Grażyna, Olgierd i na doczepkę zamieszkała z nimi ciotka Marta, która nie posiada swojej własnej rodziny.

W kuchni położyłam pasiastą tapetę, która idealnie pasuje do wykończeń mebelków.



Na podłodze położyłam bambusowe "deski" - podłoga pokryta jest czymś w rodzaju linoleum- żaden klej nie chciał się tego chwycić stąd pomysł na parkiet upadł z powodów technicznych.




Sypialnię zrobiłam w kolorze zielonym  - do rozwiązania pozostał mi problem karniszy- a dokładnie ich umocowania - pomysł mam potrzebuję tylko odpowiedniego sprzętu ;)




Moje szczęście do ciekawych znalezisk zaowocowało upolowaniem domku- hand made produkcji angielskiej ;)
Tym razem w ulubionym SH gdzie pazerność właścicieli sięga zenitu  dewastacyjna działalność Paskudnych Bachorów zaowocowała urwaniem wszystkiego co dało się urwać i spowodowała wielką przeceną z wyjściowych 55 PLN do 4 PLN ;) czasami Paskudny Bachor jest przydatny, ale człowiek ma później masę roboty ;) ;) ;) Za to mina ludzi mijających mnie z wielkim domiszczem pod pachą bezcenna ;)

17 komentarzy:

  1. Dokonałaś cudu w przemianie tych komórek- teraz to są apartamenty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Komórki przepiękne, ale już jak widać wynajęte. Zwłaszcza kuchnia zrobiła na mnie wrażenie. Nawet kolory kubeczków współgrają z tapetą. Widać też, że panie Scalowskie mają rękę do kwiatów, plastikowce rosną im przepięknie i chyba zgłosimy się wiosną po odnóżki :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał :) extreme homemakeover doll edition :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie je odnowiłaś. Kolorowe ściany podkreśliły charakter tych oszczędnych mebelków. Pomieszczenia kojarzą mi się z przełomem lat 60 i 70. A kuchnia strasznie przypomina mi serial Brady Bunch - to chyba przez te pomarańczowe paski.

    Pozdrawiam
    Natalia z BFASHIONS

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udany nabytek (uwielbiam takie starocie) i jeszcze bardziej udana renowacja
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo udany zakup i jeszcze bardziej udana renowacja:)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż Ci trochę takiego świetnego nabytku za tak niewielką cenę zazdroszczę... To po prostu "strzał w dziesiątkę". Nadałaś tym pomieszczonkom taki przytulny, pogodny i niepowtarzalny klimat. Pomysł na "bambusowe deski" jest rewelacyjny, podoba mi się też dobór kolorów, szczególnie w kuchni.No i dobrze, że zachowałaś klimat starych mebelków. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello from Spain: great renovation work. I like the floor and new walls. The kitchen is fabulous. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  9. Powtórzę za innymi - rewelacja. Świetny łup, wspaniale przywrócony do życia. Mam tylko nadzieję, że czynsz nie jest za wysoki ;)
    A drobna krateczka laminatu na drzwiczkach szafki i łóżku przypomina mi stoły na stołówkach. Jako dziecko uwielbiałam je oskubywać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna robota ,końcowy wynik super.Miała kiedyś taki laminat na ścianach w kuchni.Fajnie dobrałaś dodatki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że Klinika rozszerza działalność o usługi remontowe :D REWELACJA! Gratuluję łupów (i roomboxów i domku).. od dawna marzy mi się cuś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny remont zrobiłaś. Teraz to bardzo przytulne pomieszczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łał, co za przemiana! Zdjęcia "po" razem z lalkami wyglądają, jak fotki ze starego, rodzinnego albumu. Mają swój klimat :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooooo to te domki!!!! Ale fantastyczne! Zazdroszczę z całego serca – taki domek to nadal moje marzenie, niezrealizowane! Różnica jest jak po magii – gdybym była lalką to bardzo chętnie mieszkałabym tam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Domek pierwsza klasa. Ale skarb wyszarpałaś :)

    OdpowiedzUsuń