Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 15 sierpnia 2013

Upiorne Podróbki - klony lalek Monster High.

Lalki Monster High osiągnęły wielką popularność, więc nic w tym dziwnego, że klony pojawiają się jak grzyby po deszczu.
Na popularności mattelowskich lalek próbują skorzystać przedsiębiorczy Chińczycy i produkują ile rynek wchłonie Upiorne Podróbki.
Z czystej ciekawości i możliwości nabycia stacjonarnego kupiłam dwa pudła.
Zależało mi na lalkach artykułowanych, sztywniaki-patyczaki omijałam z daleka.
Jako pierwszy trafił się Wilczasty, dużo później pojawił się dwupak z Wilczastą i Francą .

Napis na pudełku oznajmia, że nabyliśmy lalki Monster High, niestety zawartość mocno odstaje od produktu, który sugeruje nazwa.


Na pierwszy rzut oka obie panny wyglądają przyzwoicie, jednakże po wyjęciu od razu widać i czuć, że Wilczasta jest lepszej jakości niż Franca, której jedynym atutem jest jednolity, jasny kolor.



Pudło z panienkami kupiłam z racji posiadania Wilczastego.


Jak widać każda potwora znajdzie swego amatora - Wilczaści stworzyli zgrabny duet



Niestety wykonanie tego lalka pozostawia BARDZO dużo do życzenia- praktycznie całość trzeba oszlifować i posklejać - lalek rozsypuje się w rękach.


A także posiada kilka odcieni plastiku i skazy w odlewach stóp






Cała "Grupa Klona" pozbawiona odzienia prezentuje się tak.
Wilczasta przesadziła z make upem chyba ;)




O ile Wilczaści mają całkiem porządnie rootowane włosy tak Franca posiada jeden rządek wokół głowy.


Na dodatek stawy są bardzo luźne, a i ślepia ma nierówno naklejone


Główną zaletą tych lalek jest niska cena- polecam przeczesywanie sklepów "za 5 złotych" lub podobnych i kupowanie stacjonarne, kupowanie w necie to niepotrzebne zwiększanie kosztów.
Moje skończą jako baza pod OOAKi, oraz jako modele ćwiczebne do wyrównywania spawów oraz jako wprawki rerootowe.

35 komentarzy:

  1. Ładni są! Już Ty im przywrócisz wstępnie promowaną przez Mattela świetność! Wiem, że klony... no ok- ale ten Wilczasty... mmmm! sam smak!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakby nie był tak marnie zrobiony to byłaby pełnia szczęścia choć tu jest wszystko do poprawienia ;)

      Usuń
  2. Łoj, szkoda że paskudy mają tyle wad. Te kloniki mogłyby być świetnymi zamiennikami horrendalnie drogich oryginałów. Zdziwiła mnie informacja, że dwie lalki, sprzedawane w jednym pudełku różnią się jakością wykonania. Przecież to jakiś absurd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - jedno pudło dwie jakości. Kupiłam drugie pudło i tu niespodzianka - obie lalki tej samej jakości- co jest miłe.
      Możliwe że tylko te białe są gorsze.
      Na szczęście dla dłubacza potworki są do ogarnięcia. Dla dzieci raczej się nie nadają do zabawy bo są jednorazowe, natomiast dla twórców -dłubaczy to bardzo fajny materiał wyjściowy.

      Usuń
  3. Z rozpędu Frankie dostała kły! ale generalnie "Wilczasta" i jej partner są całkiem spoko :D On co prawda wygląda jakby miał rękę ulepioną z błota, ale nie czepiajmy się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie mają kły ;) tak na wszelki wypadek chyba dostały, albo, żeby potworniej było.
      Niestety lalki są dwukolorowe, a nawet kilkukolorowe ;)

      Usuń
  4. Ło matko, to chyba faktycznie tylko do ćwiczeń w repaincie i rerootowaniu się nadaje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie większość niedoróbek można poprawić a pod strojem nie widać niedoróbek w odlewach. Jako baza na OOAKi całkiem fajne.
      Do zabawy raczej nie.

      Usuń
  5. Wyglądają jak ubodzy krewni ale z pewnością
    ich ( je ) "podrasujesz " ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ubodzy, choć niestety nieświadomy rodzic może się nabrać że to oryginały.
      Jedyny plus to cena - w sumie kupiłam 5 klonów, a za tą cenę jeszcze do oryginału musiałabym dołożyć.
      Na wprawi w OOAKowaniu idealne ;)

      Usuń
  6. niezłe kloniszcza!! trochę TLC i będą "cacy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) tylko jeszcze czasu i weny potrzeba ;)

      Usuń
  7. Jak na klony 'made in China' przystało jakością nie powalają :D ciekawa jestem co z nich zrobisz, bo jak domniemam w takiej formie do witryny raczej nie trafią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie - na razie czekają i pokwikują w pudełku ;) muszę skompletować materiały do przeróbki ;)
      Bo z oryginałów zostanie tylko plastik ;)

      Usuń
  8. kurcze a czaiłam się na tego lalka jednak jak widzę jak jest zrobiony to sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety wymaga wielu poprawek. W pierwotnej postaci nie zachwyca niestety - od samej lalki po ciuchy wymaga poprawek

      Usuń
  9. a ja właśnie poszukuję takiego klonika jak Franca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sklepy "po 5 złotych" lub chińskie markety tam powinny być

      Usuń
  10. Nie bardzo znam się na lalkach tego typu ,ale podobają mi się ślicznie wymodelowane ciałka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizualnie są całkiem przyjemne - na żywo zobaczysz marną jakość ;)

      Usuń
  11. Wilczasty ma całkiem fajną mordkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak moldy śmiem twierdzić są kradzione żywcem z oryginałów

      Usuń
  12. Szkoda, że taka marna robota, mordki całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak większość chińskich podróbek.

      Usuń
  13. Jakoś ja w moim grajdole, nie umiem upolować takich paskud. A chociaż z ciekawości bym wzięła.
    Pan Wilczasty ma ciut dużą głowę, ale ja tam się na sierściuchach nie znam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawią się ;) ja na nie też polowałam i okazało się że nie w chinolu a w sklepie za piątaka się objawiły ;)
      Oj tam oj tam ;) grzywę ma obfitą ;)

      Usuń
  14. Łał,a jak się je odzieje to dają rade :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poszukuję tych klonów, na ich bazie mam bratzilas rodem z Chin tzn ciało podróba MH głowa bratzilas. Jednak tych u nas nie uświadczysz:(Wilczasty ma fajna głowę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby paskudy, niby podróby, ale przynajmniej się fajnie artykułują. Ciekawa jestem, jakim metamorfozom ich poddasz. Najbardziej podoba mi się zdjęcie szczęśliwej pary Wilczastych. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny ten chłopak, ma w sobie coś z klimatu lat 80-tych przez tę fryzurę i... makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że twórcy serialu MH powinni zapisać do Straszyceum nowych uczniów - upiorne podróbki... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że twórcy serialu MH powinni zapisać do Straszyceum nowych uczniów - upiorne podróbki... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze, szkoda, ze nie mam w okolicy zadnego chinskiego marketu :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Co prawda jestem zwolenniczkom oryginałów,ale ci tutaj nie są tacy najgorsi. Szkoda tylko,że lalek ma kilka odcieni plastiku i... rękę która się rozwala. 'Franca' ma okropnie rootowanie włosów. Ale skoro byli tani... nie można spodziewać się cudów. Tak z ciekawości... ile za nich dałaś?

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo, ja też je mam, ja też.
    Ale u mnie to wilczyca była gorzej wykonana. Starałam się jej nie ruszać, zginałam stawy tylko do ubierania sukienki i bucików a rozjeżdżają się jej te rączki i nóżki niemożebnie. Białą ruszałam bardziej, a trzyma się lepiej (no i nie wiem czy to ciekawe, ale miała inną bluzeczkę niż ta Twoja - w kwiaty, nie w groszki).

    OdpowiedzUsuń