Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 1 sierpnia 2013

Nie taki Borsuczek straszny....... kiedy ma futerko.

Czytaliście o Króliczych  zabawkach? Jak nie to polecam lekturę nadrobić ;)
Te zabawki wcale takie brzydkie nie były! Wertując mój ulubiony Lamus natknęłam się na swojsko wyglądający pyszczek z czarnymi ślepkami patrzący z niecierpliwością i prawie słyszałam piskliwy głosik "zabierz mnie stąd NATYCHMIAST!!!"
Po raz kolejny w głowie świtało mi, że już stwora gdzieś widziałam ;) Po szybkiej analizie wiedziałam kto to, lecz upał źle zadziałał na zwoje mózgowe i ochrzciłam stworzenie Panem BOBERKIEM(!) nie wiem jak mogłam ;)




Niestety kolor zwierza wyszedł osobliwy ze względu na zasłonięte zasłony dające pomarańczową poświatę.




Nad gatunkowym pochodzeniem rozwodzić się nie będę - stwór wykonany z króliczego futra ;)

Otworzyłam Króliczy post a tu drepta Boberek vel Borsuczek i wtyka nos w monitor......
Po dokładnych oględzinach zwierzak powiedział:





Ja chcę TAM!

.......Proszę......

I chcąc nie chcąc zapakowałam stwora i wysłałam we właściwym kierunku ;)

30 komentarzy:

  1. Jak słodko <3 Teraz, dzięki Tobie, Borsuczki będą mogły żyć razem długo i szczęśliwe... no chyba, że Króliczy brat dalej praktykuje swe pogańskie zwyczaje i nowego przybysza również obeźre :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie- teraz to Królik będzie bronił borsuczki własną piersią ;)
      No nie mogłam zostawić stwora na dodatek w tak dobrym stanie na pastwę PB ;)

      Usuń
  2. o wow!!! kochana jesteś! :) Królik sie ucieszy!że nie wspomnę o Borsuczku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) a jak taką bidę zostawić? Tym bardziej, że jest to Królicza zabawka z dzieciństwa ;)

      Usuń
  3. O Borsuczku u Królika czytałam, i jakże mogłabym o nim zapomnieć :D najpierw dostał Wiewióreckę, a teraz nadciąga zaginiony brat bliźniak.. zaraz.. zaraz.. BLIŹNIAK?!.. żeby z tego tylko jakiś kłopotów nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam co najwyżej się rozmnoży ;)

      Usuń
  4. Czy Ty aby sprawdziłaś płeć swojego borsuczka? Może to panienka, a nie zaginiony braciszek. Ja kiedyś dostałam w prezencie kota, a potem ON miał młode.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Sowo to już jakby nie mój "problem"
      Bo to był KOT z niespodzianką ;)

      Usuń
  5. Dwóm borsuczkom zawsze raźniej niż jednemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ;) a co dwa borsuczki to nie jeden ;)

      Usuń
  6. o jaaaaaaaaaaaaaaaa! 2 Borsuczki! - no nieźle- będzie maiła Wiewiórecka wybór!

    OdpowiedzUsuń
  7. Borsuczek popiskuje z radości na myśl o spotkaniu z PANIĄ BOBERĄ, no jak Ty mogłaś pomyśleć, że to chłop, skoro widać, że to kobitka!
    Cóż... odkąd paskudy na nowo u mnie mieszkają, to Wiewiórecka znalazła sobie nowego absztyfikanta (nie jest nim mój syn), tak więc Bobera na bank zalepi dziurę w borsuczym sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UPAŁ Kochana, UPAŁ źle działa na percepcję ;) można pomylić tym bardziej, że tylko borsuczki wiedzą kto jest kim!
      A to Wiewiórecka niedobra! A Borsuczek dorwie Bobra ;)
      Oj UPAŁ, oj UPAŁ.......

      Usuń
  8. Oj ty mamuśko miłosierdzia ,przez te twoje miękkie serce będziesz musiała kupić kolejną witrynkę.Ale my tak mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie Borsuczek vel Bobera już mieszka w docelowym, nowym domku

      Usuń
  9. Ojej, ale to przecież jest boberek! Takie podobieństwo międzyagtunkowe - ho! ho! Coś tu jest podejrzane :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest jest tylko ja ślepa sklerotyczka przechrzciłam zwierzaka

      Usuń
  10. Będą małe borsuczko-boberki? Borsberki? Bobuczki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berborski? E to jeden gatunek ;) kij jak zwał ;)

      Usuń
  11. hej
    ale z niego słodziutki zwierzak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej
      Prawda i te ślepka jak u szynszyli ;)

      Usuń
  12. Fajny borsuk, miałam kiedyś parę królikowych maskotek, ale mi się dobrały do nich mole... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moimi ulubieńcami były dwa Kubusie - jeden to sowa a drugi koto-pies, bo nikt nie pamięta co to tak właściwie było- ukochane oba uległy całkowitemu zużyciu - wygłaskane do łysej skórki ;)

      Usuń
  13. Genialny jest. No i to szczęśliwe zakończenie: i żyli długo itd.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. I ja się wzruszyłam. Okazuje się, że i szczęścia chodzą parami :D

    OdpowiedzUsuń