Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 28 lipca 2013

Wake up Thumbelina doll by Ideal czyli Sierocińca ciąg dalszy.

Wygrzebaniem tej panny rozpoczęłam urlop ;)
Na dobry początek opis i zdjęcia promocyjne lalki.
Model Wake up Thumbelina wyprodukowała firma Ideal Toys w 1976 roku
Zdjęcie lalki w stanie fabrycznym pochodzą z sieci.




Znalazłam też instrukcję użytkowania lalki



Na zdjęciach promocyjnych lalka wygląda ślicznie, to co ja wygrzebałam mocno odbiegało od wersji pierwotnej......

Przekopując w SH kosz w którym jedynie dziada i baby brakuje natknęłam się na kudłaty łeb, za którym wyciągnęłam owego potworka.
Stan wołał o pomstę do nieba- lalka upiornie brudna, rozczochrana, na dodatek coś w niej grzechotało ( jak się w domu okazało była to pokrywa od baterii)...... Od niechcenia zapytałam o cenę- całe 3 złote. Po oględzinach i rozważeniu za i przeciw wzięłam - tym bardziej że sygnatura zachęcała-wtedy jeszcze nie wiedziałam co tak dokładnie z kosza wywlekłam.
Oto stan Potwory zaraz po przyniesieniu - w trakcie wydobywania lalki z ubranka.


Lalka fabrycznie była zaspawana w żółto-białych śpioszkach. Na parapetowym zdjęciu cudnie wyszedł stan pierwotny i pokłady brudu.


Ale nie to było największym zaskoczeniem- po raz pierwszy trafiłam na lalkę kadłubek bez nóżek.
Owszem bywają bobasy ze szmacianymi kończynami, ale owe kończyny stanowią integralną część lalki natomiast tu nóżki "odpadły" wraz z ubrankiem- spodenki śpioszków są wypchane włókniną, nawet nie ma pod spodem materiałowej kończyny(!) Rozebrana lalka wygląda deczko upiornie.


Jednak ku mojemu zadziwieniu nad jakością użytych tkanin śpioszki dobrały się do śnieżnej bieli - bez żadnego wspomagania- wystarczyło szare mydło i woda.
Jedynie włosy są w stanie wacianym - uczesane mniej więcej na kształt pierwotnej fryzury.
Po wysuszeniu ubranka, wyszorowaniu lalki wystarczyło całość złożyć, założyć baterie i oto efekt końcowy:


Lalka nie dość, że dała się doprowadzić do przyzwoitego wyglądu to jeszcze działa!
Co prawda wydaje odgłosy jak kosiarka do trawy, ale bez większych problemów kręci głową, odwraca się na plecki i macha rączkami.








Niestety nic innego nie potrafi- jako zabawka dla dziecka Thumbelina jest nudna- posadzenie jej graniczy z cudem- ciężki korpus w stosunku do szmacianych nóżek nie ma podparcia i stale przechodzi do pozycji leżącej. Rączkami i łebkiem też nie da się dowolnie kręcić. No i zaspawanie w odzieniu eliminuje przebieranie lalki.

23 komentarze:

  1. Faktycznie zabawka trudna w bawieniu, ale swój czar ma.buziak przeuroczy, a gdy tak leży i macha łapkami - jest słodka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideal wypuścił całą seię takich dziwadełek interaktywnych -fakt buźka urocza ;)

      Usuń
  2. Czy nasz Ula nie prezentowała dawno temu jakiejś jej 'siostry'?..hmmm... tak mi utkwił w pamięci ten kadłubek zaspawany w śpiochach z nogami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to by musiała Ula się wypowiedzieć- jakiegoś malucha po swoich dziewczynach pokazywała ;)
      A kadłubek mógł mieć szmaciane nóżki przyspawane do korpusiku i jako całość odziane w śpiochy ;)

      Usuń
    2. Weronika Ty to masz głowę! Ten wpis u Uli jakoś kompletnie mi umkną! U Niej jest dokładnie ten sam pełzak!

      Usuń
  3. Wow, lalka-kadłubek, ale jazda :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie musi być wcale nawiedzona, żeby było strasznie ;) ;) ;)

      Usuń
  4. niezły kadłubek!nieco upiorny,ale po uraniu/umyciu/odszczurzeniu jest całkiem sympatycznym bobaskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bużkę ma śliczną- jak większość lalek od Ideal Toys :)
      Jednak mogli te nóżki do korpusu przytwierdzić.
      Patent pewnie wynikał z technicznej strony- z tymi pajtatymi nóziami lalka swobodnie się obraca.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa laleczka. A pomysł z brakiem nóżek trochę upiorny. jednak w śpioszkach wygląda uroczo i działa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak- działa! Wyciągnięta ze śmietnika prawie działa!
      W tym SH do zabawek kompletnie nie przywiązują wagi- wszystko ląduje w koszu z butami, paskami, apaszkami, pluszakami, torebkami i czym jeszcze chcesz.

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem - takiego kadłubka jeszcze nie widziałam ... :O
    Resocjalizacja udana w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) przeszła reanimację prądem to zadziałało ;)
      Ja też pierwszy raz trafiłam na taki wynalazek, ale lalki to temat rzeka- mam nadzieję na odkrycie jeszcze wielu cudów technologii zabawek.

      Usuń
  7. Może jest trochę specyficzna, ale ten buziak i obracanie się na plecy mnie ujęło totalnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ubrana lalka wygląda słodko ;) i jak się na łapkach "zbiera" ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję w imieniu Pełzaka ;)

      Usuń
  9. No pełzak normalnie, ale za to jaki fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełzak! Właśnie dokonała zmiany imienia ;)
      Ostatnio miałam szczęście do mechanicznych zabawek.

      Usuń
  10. Magdo ,Weronika ma rację mam po swoich córkach tą samą lalkę.Więcej na temat lalki pisałam na Pingerze .Moja ma sygnaturę Vintage 1976 IDEAL YOY CORP-WB-18-H-251.Na pewno to te same lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam! Dokładnie te same - a Twoja ma oryginalny ciuszek czy szyłaś nowy? Pytam z ciekawości czy występowała w żółtej wersji tylko czy miała inne odmiany kolorystyczne.
      Kompletnie nie wiem jakim cudem ten wpis mi umknął ale pinger ostatnio szaleje i nie powiadamia o wpisach.

      Usuń
  11. Moja ma oryginalne ciuszki ,ale we fioletowo-białym kolorze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe- nie natrafiłam w sieci na taką wersję kolorystyczną.
      Dobrze wiedzieć, że różne były.

      Usuń