Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 14 lipca 2013

Barbie Ponytail i Skipper- prawdziwe Vintage












W posiadanie obu lalek weszłam na skutek powiedzmy "porządków" w witrynach Dollbiego i Penelopy. Obie lalki po przejściach, wymagały "leczenia" w klinice.
Barbie wymagała lekkich napraw- transplantacji palców i odtworzenia oryginalnej fryzury, które przy wylinieniu lalki było praktycznie niemożliwe.
Lalka co prawda ma swoje włosy, ale dość mocno przerzedzone- co pani koło 50tki może przysparzać sporo problemów- tu treski nie ma jak zarzucić ;).
Barbie ma włosy rootowane tylko naokoło głowy i ciężko zakryć idealnie łysinę. Po walkach ze szczoteczką do brwi i żelem do włosów udało mi się stworzyć coś na podobieństwo oryginalnej fryzury.
Drugim problemem był brak paluszków-  tu zadanie okazało się trudniejsze- koniec końców lalka dostała protezy, co prawda widać miejsce łączenia, ale wygląda to całkiem dobrze i mniej razi niż brak palców.
Barbara dostała dobrze znane ciuchy od reprodukcji, bo kieckę w której przyjechała porwała inna lokatorka ;)
Dla przypomnienia tak panna wyglądała u Dollbiego



Skipper to model prawdopodobnie z '63 roku - blondynka z grzywką- prawdopodobnie bo lalka przyjechała łysa, ze śladami kleju na głowie. Na dodatek ma przebarwienia na rękach i twarzy- gdzieś biedaczka się wyleżała- za to kolanka ma sprawne ;) Za punkt honoru postawiłam sobie podarowaną pannę doprowadzić do stanu używalności.  Nawet dokupiłam jej oryginalną sukienkę- metka ma sygnaturę SKIPPER 1963 MATTEL.
Dostała włosy ciemniejsze, żeby przełamać bladość skóry, jednak możliwe, że wrócę do koloru oryginalnego ;) bo wszyte włosy z odzysku nie bardzo chcą współpracować.

W porównaniu z reprodukcjami widać spore różnice, od wielkości głowy, po malunek i wszycie włosów- dodam, że włosy lalki są bardzo delikatne w dotyku.
Na wieść o nowej lokatorce zleciały się przyjaciółki z półki.


CSP*:Słyszałaś podobno ta jest ta PRAWDZIWA!

 SItS*:A my to co podróbki?
CSP: Nie my jesteśmy repro*! Znaczy się my jesteśmy nowe, zrobione na vintage!

 
SItS: To mogłaś od razu mówić że ona jest STARA! i o co tyle krzyku?

* Campus Spirit Barbie
*Solo in the Spotlight

23 komentarze:

  1. Masz złote ręce,lalka po renowacji wygląda jak nowa ,no i prawdziwy skarb ci się trafił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ula!
      Oj tak udało mi się razem z Barbarą przygarnąć kilka perełek ;) ale o nich będzie później ;)

      Usuń
  2. Czupryny obu lalek wyglądają świetnie..Skipper reroot wyszedł na dobre ;) moim zdaniem z ciemniejszymi włosami jest lepiej ;) a przeszczepu palców na zdjęciach właściwie nie widać ;) Podsumowując.. kolejne pacjentki wychodzą z kliniki jak nowo 'narodzone' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Też mi się bardziej podoba w ciemnych włosach- przez wyblaknięcie zrobiła się bardzo bledziutka- nawet żółta kiecka wydaje się być za jasna.
      Palce starałam się dobrać w jak najbardziej zbliżonym odcieniu- w zależności od kąta ustawienia lalki czasami nie widać miejsca reperacji- przynajmniej brak nie razi.

      Usuń
  3. O jakie świetne panny :) cuda czynisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, jak ta laleczka krąży! Prawdziwa podróżniczka :) Ale dopiero u Ciebie odzyskała paluszki i fryzurę, więc to (daj jej losie!) przystanek końcowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , panna zaliczyła przystanek końcowy- to jak na razie pierwsze barbiowate vintage i raczej ostatnie ;)
      Moja mania naprawiania dała znać o sobie i dorobiłam sierotce paluszki ;) co tak będzie na półce stała jak ofiara konkursu w krojeniu cebuli na czas ;)

      Usuń
  5. Zazdroszczę tych cudeniek, a jednocześnie gratuluję, bo wiem, że sama nie potrafiłabym ich tak odratować. Dobrze,że trafiły do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- w sumie nie było to aż takie trudne- wymagało jedynie trochę czasu i kombinowania ;)

      Usuń
  6. Znów nic, tylko podziwiać. Ale pannom repro to bym skórę wygarbowała. My panie po pięćdziesiątce wcale nie jesteśmy stare, tylko właśnie prawdziwe. Skiperka słodka, bardzo je lubię, są takie dziewczęce i świeże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe panny repro są po prostu zazdrosne ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. ;) cieszę się z posiadania ;) panna zadomowiła się na dobre, ukradła repro nie tylko bety, ale i stojak ;)

      Usuń
  8. Podobają mi się!
    Przynajmniej na Twoich zdjęciach widać lalkę ;)
    Skipka jako brunetka- śliczna! Nawet nie rzuca się w oczy ten głupkowaty wyraz twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A już myślałam, że całkiem zlały się ze ścianą, bo ciągle nie odzyskałam miejsca w salonie do zdjęć;) posiłkuję się pięknie odmalowaną ścianą ;)
      A tą wersję Skipper bardzo lubię, tylko te włosy...... więcej nie biorę do rerootu kudłów z odzysku- z drugiej strony bałam się starowinę wrzątkiem traktować - bo na słońcu swoje wyleżała - i te kudły ciut sterczą.

      Usuń
  9. Piękne obie - chociaż z różnych względów Skipka mnie bardziej ujęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je polubiłam jak wszystkie moje lalki "po przejściach" a Skipper w ciemnych włosach jakoś bardziej mi się podoba niż oryginał.

      Usuń
  10. po pierwsze chciałam powiedzieć, że uwielbiam kolor pomarańczowy- masz zajefajny kolor ściany! Świetnie, że ci się trafiały lalki- wyzwania! praca nad nimi to prawdziwa przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielki podziw, achy i ochy za przeszczep palców. Mnie czeka przeszczep dłoni Barbie - Eskimosce i strasznie się boję, że zrobię jeszcze gorzej. Może dałoby radę zrobić jakiś mały tutorial dla lalkowych doktorów Frankensteinów? :)

    Lalki świetnie wyglądają na tle tej ściany i o dziwo do twarzy im w pomarańczach i żółciach, a to trochę trudne kolory do stylizacji, więc podoba mi się wszystko.

    Btw kiedyś miałam od tej Skipper dwie takie same, oryginalne blond łepki. Jeden znalazł ciałko, drugi nie i gdzieś zalega w szufladzie. Jeśli kiedyś będziesz potrzebowała starego skipperowego łepka do daj znać, mi jest zbędny.

    I mam jeszcze pytanie: rozumiem że sukienka Skipper jest oryginalnym ubrankiem dla Skipper, ale czy jest docelowym ubrankiem od tego modelu? Bo widywałam tę Skipper w czerwonym pasiastym kostiumie plażowym i nie wiem w czym ta lalka chodziła "oryginalnie". Pozdrawiam :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję- odpowiedź wysłałam na maila ;)

      Usuń
  12. Śliczne panny. Bardzo podoba mi się kolor włosów Skipper. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Skipka dostała skalp od jednej z My Scene - przeszczep z odzysku ;)

      Usuń