Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 7 maja 2013

Lis, lokomotywa, klocki i stara lalka czyli dawnych zabawek czar.






Przekopując ulubiony lamus w dwóch ratach natrafiłam na kolejne ciekawe egzemplarze, tym razem
rodem z epoki PRL-u.
Pierwsze znalezisko to pluszowy lis, o którym będzie ciut później.
Wczoraj natomiast natrafiłam na dwa komplety drewnianych klocków - układanek z obrazkami.
Moje zdziwienie było tym większe, że klocki były kompletne- co w miejscu takim jak lamus wydawałoby się niemożliwością.
Do prezentacji klocków zapaliła się Brygada Ciekawskich Paskud.
Paskudy uznały, że takie klockowe budowle są świetne do zabawy w chowanego. Najlepiej schowała się Ruda. Sama też pamiętam, że z układankowych klocków budowało się wieże, zamki i mury, a istniały też drewniane klocki budowlane o różnych kształtach.
 
 


 







Kitka zainteresowała się obrazkami na klockach. Kombinowała, przekręcała, układała........


..........przestawiała klocki, aż zaczął się wyłaniać znajomy kształt.

To pasuje tutaj- o łapy......
 


 
 
Jejku to żaba! Wykrzyknęła Blondi
 



Na jednym zestawie klocków mamy zwierzyniec- żabę, zająca(?) z marchewką ;),kaczkę. jeża, świnię i koguta- mój ulubiony obrazek.
Klocki są w całkiem dobrej kondycji - wystarczyło wyszorować ;) szare mydło i woda czynią cuda ;)
A klocki po szorowaniu odzyskały przyzwoity wygląd.


 






Drugi zestaw z misiami w scenerii czterech pór roku ma się  gorzej- klocki są bardziej "wybawione"
Obrazki z misiami na chuśtawce są mocno zatarte.

Zima
 
Wiosna
 

Jesień
 

Lato




I porównanie dwóch zestawów.


Razem z klockami nabyłam drewnianą lokomotywę- też nadgryzioną zębem czasu.
Mocno wybawiona- kółka aż są wytarte. Sama lokomotywa jest bardziej ideą lokomotywy, jest bardzo prosta w kształcie, za to przyjemnie kolorowa, bez nadmiaru detali.





Poniżej wspomniany wcześniej lis- uszyty z pluszu, wewnątrz posiada druciany szkielet, co umożliwia ładne pozowanie zabawki. Dodatkowo ogon spełnia rolę podpórki, przez co zwierzak stoi sam. Ku mojej radości lis doprał się idealnie.


 




Do zestawu dołączyła jeszcze stareńka laleczka - malutka, w oryginalnym stroju przyjechała do mnie od Lidzi, tej samej od której przyjechała Frania od AM.
Laleczka należała do Lidzi, przyjechała w pudle lalek pełnym wraz ze swoją większą siostrą , o której będzie za czas jakiś, jak zakończę renowację lalki.
Laleczka jest malutka, z ruchomymi kończynami i łebkiem mocowanym na gumkach, wymagała naprawy zaczepu w rączce, przepierki stroju i ponownego  odziania.
Jedyne co zmieniłam to dodałam zielone tasiemki ożywiające strój lalki.


 

 

 
Może ktoś z Czytelników miał i pamięta takie klocki, lisa, ciuchcię i lalkę?
Ja z przyjemnością przytargałam do domu wszystkie te przedmioty przypominające czasy dzieciństwa.
 
 

41 komentarzy:

  1. Oj pamięta klocki:) Idea jakże prosta a ile zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda- a posiadając kilka kompletów stawały się świetnym materiałem budowlanym

      Usuń
  2. Aż mi się łezka w oku zakręciła... Sentymentalny stwór ze mnie:)A paskudy świetnie się spisały w roli prezenterek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja musiałam mieć cudną minę jak znalazłam te cuda- a jeszcze lepszą jak się okazało że wszystkie klocki są;) A za ciuchcię łeb bym sobie dała urwać, że pamiętam podobną na półce w przedszkolu.

      Usuń
  3. Hej,
    miałam kiedyś taką lalkę, lecz przepadła gdzieś już dawno...
    Chciałam ją sobie kiedyś na Allegro kupić ale ktoś mnie przebił :(
    Jeszcze kiedyś może ją sobie kupię. Moja była bez ubranka.
    Poszukuję jeszcze trochę mniejszej od niej, gumowej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One były bardzo popularne- na alu widziałam podobne laleczki w zestawach całych - w dziale stare zabawki ;)

      Usuń
    2. Muszę ich poszukać, a szczególnie takiej małej gumowej...

      Usuń
    3. Takie też pojawiają się na alu- polecam dział ze starymi zabawkami ;) można odzyskać zaginione skarby z dzieciństwa

      Usuń
  4. miałam klocki z różnymi historyjkami- zabawa była świetna, zwłaszcza, gdy wyczaiłam, że wystarczy ułożyć dobrze 1 rysunek, a pozostałe też są ułożone - należy tylko odwrócić klocki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no tak - wystarczy dobrze przekręcić i kolejny obrazek gotowy ;)

      Usuń
    2. otóż to =)
      wydedukowałam to w dzieciństwie i teraz nie potrafię już inaczej układać żadnych klocków

      Usuń
  5. Madzia, jakie fantastyczne zdjęcia! Takie kolorowe… przypominają o tym, że w czasach PRL wcale nie było aż tak szaro :) piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Oj tak- ówczesne dzieci wcale źle tamtych czasów nie wspominają- zabawki może proste i toporne ale były, za to dzieciaki miały nieograniczoną wyobraźnię! Pamiętam mnóstwo drewnianych, funkcjonalnych zabawek w stylu tej ciuchci, całe zastępy pluszaków oraz krajowe i rosyjskie lalki. W sumie to było lepsze niż dzisiejszy plastikowy chiński ogólnodostępny chłam, bo drewniane zabawki podpadają bardziej pod luksusy ;)

      Usuń
  6. Ja też miałam takie klocki :) Nawiasem pisząc, taki lamus to dobra rzecz ;) ile to ciekawych skarbów można tam upolować ;)

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- lamus odkryłam niedawno, a już zdążyłam zwlec sporo ciekawostek ;)

      Usuń
  7. Ja też miałam takie klocki :) Nawiasem pisząc taki lamus to dobra rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja! Ja! Ja! Pamiętam!! Takie same klocki i lisa mieliśmy w przedszkolu!
    A klocki drewniane, to nawet dzisiaj można bez problemu kupić! Mój Maślak buduje z nich konstrukcje do Angry Birdsów :)) Różnica pokoleń, a zabawa ta sama!
    Muszę przyznać, że te klocki, które ty znalazłaś są o niebo ładniejsze, od tych którymi bawi się moje Młode!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za współczesnymi klockami nie rozglądałam się, ja też z klocków budowałam całe konstrukcje a najfajniejsze było ustawianie wieży ;)
      Ja z przedszkola ciuchcię pamiętam, a laleczek było na pęczki - ja miałam takie sprzedawane w wanienkach ;)

      Usuń
  9. To takie zabawki z duszą :-) Dobrze, że masz blisko do tego lamusa, bo pewnie, gdyby nie Ty, takie klocki już dawno odeszłyby w zapomnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lamusie mam całkiem sporą konkurencję, ale stare zabawki raczej czekają na mnie- znikają współczesne dla dzieciaków. A znalezienie tych rzeczy przywołało wspomnienia z dzieciństwa.

      Usuń
  10. boskie te klocki!pamiętam takie z lat dziecięcych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło powspominać ;) Jak przywlekłam znalezisko to pierwsze co sprawdzałam czy wszystkie są i czy dadzą się ułożyć.

      Usuń
  11. Ja miałam takie klocki- z innymi obrazkami, ale jednak. I laleczek takich kilka, uh jak tej laluni zazdroszczę, bo moje zaginęły gdzieś:( Paskudy rządzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki można upolować - kilku chętnych jest to wystarczy dopaść zestaw i podzielić ;)
      Paskudy są bardzo chętne do prezentacji ;)

      Usuń
  12. Fajne "znaleziska"! Też miałam kilka zestawów takich układanek - zwierzęta arktyczne, zwyczaje ludowe oraz ZOO.Ale to były obrazki papierowe naklejone na drewniane klocki - nie dałyby się tak ładnie umyć jak Twoje pierwsze znalezisko.
    Ciuchcię miałam plastikową (niestety), z której permanantnie coś odpadało i sie gubiło.
    Podobnie zrobioną jak Twój lisek miałam małpkę. Druty w środku, również w ogonie, pozwalały na dowolne pozowanie.
    A podobną lalę wynalazłam ostatnio gdzieś na strychu. Po odpowiednim przyodzianiu będzie chyba "robić" za nowo urodzone dziecię u Niezgódków... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecięcia już doczekać się nie mogę i dalszych przygód Niezgódków.
      Ja też miałam właśnie takie naklejane obrazki- te są namalowane i zabezpieczone , więc mycie przeszły bezproblemowo.

      Usuń
  13. pamiętam i klocki i tę mala laleczke. od babci kiedyś taka dostałam:)
    czekam z niecierpliwością na pannę z warkoczami i już zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe jakbyś widziała moją minę , kiedy wywlekłam brudaska z pudła ;) panna już wyczyszczona, ale wymaga jeszcze odzienia zanim będzie mogła się objawić na blogu.

      Usuń
  14. Klocuszki miałam! I taką malutką laleczkę z zamykanymi ślepkami w ubraniu dzidziusia (powijakach) Gdzież one są teraz, gdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech - moje klocki wylądowały u wnuczek sąsiadki - malutką laleczkę z wanienką też miałam ;)

      Usuń
  15. ja też miałam takie klocki, tylko obrazki były inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- ja pamiętam zestaw w strojach ludowych i ptaki polskie ;)

      Usuń
  16. O pamiętam takie klocki dostałam je w spadku po ciotkach, kuzynkach itp. kolejne pokolenia zaliczały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam takie zestawy z naklejanymi obrazkami- u Pikinini na blogu są bardzo podobne.

      Usuń
  17. Szczęściaro! Marzę o tej laleczce od dawna, były w chyba trzech rozmiarach po 3,50, 5 i 8 zł. w moim kiosku RUCHU. Klocki też pamiętam, miały różne obrazki. Zapamiętałam obrazek z wiewiórką. Lokomotywa też jest fantastyczna, widziałam w jakimś przedszkolu, dawno, dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowo na alu pojawiają się aukcje w kategorii starych zabawek- po kilka takich laleczek na zestaw.
      Dziękuję- mojej chyba jeszcze dorobię koraliki z kordonka ;)

      Usuń
  18. No cudne. Mam troszkę takich rupieci swoich i "odkupionych". Fajne zdjęcia. Dobrze oddają klimat epoki ;), zwłaszcza zbiorowe. Powrót do dzieciństwa - bezcenne!!! Gratuluję wyszperania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! mam nadzieję, że kiedyś odkopiesz swoje skarby i zaprezentujesz ;)
      Dokładnie powrót do dzieciństwa bezcenny!

      Usuń
  19. Pamiętam takie klocki i lalkę.Nie miałam drewnianej ciuchci tylko samochód.Muszę przyznać,że takimi zabawkami człowiek się wybawił.Nawet teraz,dla przykładu dzieci mojej siostry wolą takie właśnie zabawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te zabawki miały "duszę", a dzieci mnóstwo wyobraźni. Do ciuchci powinny być wagoniki- może kiedyś trafię ;) samochody też pamiętam- a stopień wybawienia najlepiej widać na kółkach - kompletnie wytartych - czyli ciuchcia swoje "przejechała" ;)

      Usuń
  20. @manhamana
    Klocki (z innymi obrazkami) mialam, zarowno drewniane jak i plastikowe. Plastikowa laleczke z ostatniego obrazka mialam jako naguska, wystepowaly w kilku rozmiarach. Niestety, w trakcie przeprowadzek chyba zostaly wywalone... Moja ciotka miala podobna laleczke - murzynka, z czarnego plastiku, z przyklejonymi na glowie czarnymi krysztalkami, udajacymi loczki. Niestety na skutek roznych zawirowan jej rzeczy chyba zostaly wywalone.

    OdpowiedzUsuń