Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 30 września 2012

Princess Catherine Wedding Doll

Lalki wypuściła firma Arklu. Powszechnie mają opinię brzydkich i drogich, jednak mnie zafascynowały detale.
Bardzo lubię lalki wzorowane na realnych postaciach. Na mojej półce w strefie VIP są min.:  Cher w dwóch odsłonach, Elvis, Ozzy Osbourne, Dorothy Hamill, Marylin Monroe, Rosy O'Donell, bliźniaczki Olsen, Lucille Ball i kilka pomniejszych sław. 
Pary książęcej nie mogłam odpuścić i czekałam tylko na stosowny spadek cen. Do wyboru w zasięgu portfela były dwie wersje- od Arklu i Mattela.
Po dokładnym przestudiowaniu zdjęć padło na pierwszą firmę.
Lalki ubrane są w stroje ślubne książęcej pary. Poniżej dla przypomnienia zdjęcie ślubne.
Oficjalne:


I takie mniej oficjalne:


Upozowane lalki od Arklu



I te od Mattela, które kompletnie mnie nie ruszyły- wyglądają jak poprzebierani Książę od Kopciuszka i zmierzchowa Bella


Mimo iż biżuteria i detale wykonane są ciut lepiej- lalka poniżej za cholerę podobna do Kate nie jest, za to widać że od Mattela pochodzi.



William prezentuje jedynie cień podobieństwa, i na upartego można sobie wmawiać , że podobny.


W kwestii strojów też wydaje mi się że Arklu wykazało się większą dbałością o detale. Więcej elementów jest naszywanych niż tylko kolorowych wydruków.


A teraz będzie radosny spam zdjęciowy ;)
Muszę przyznać, że ciężko jest ładnie sfotografować te lalki- dużo zależy od ustawienia i światła.



Polubiłam te szerokie uśmiechy, i lekko demonicznego księcia, który ma bujną czuprynę na głowie ;)


Podoba mi się też modelunek twarzy - bardzo dokładny i może przez to ciut przerażający












Oraz cudnie wymodelowane zęby ;)



Jeszcze tylko pozdrowimy Miłych Czytelników




I wrócimy do pudełka. Co ciekawe lalki są przymocowane za pomocą drucików i plastikowych przekładek a nie kilometrów folii samoprzylepnej- lalki łatwo wyjąć i równie łatwo można je włożyć do pudełka.
Tył pudełka zawiera dokładny opis strojów, twórców lub firm , które wykonały poszczególne elementy.
Ze zdjęć znalezionych w sieci szczególnie jedno przypadło mi do gustu - Dziewczynki przytulającej lalki, które wyglądają na zadowolone!



Zdjęcia promocyjne lalek pochodzą ze stron producentów , zdjęcia Kate i Williama z sieci, radosny spam zdjęciowy jest mojego autorstwa, w sesji udział wzięli ich książęce wysokości Kate i William, Krzesło od Toaletki z zestawu Gloria i moja sylwestrowa kiecka jako tło ;)

sobota, 29 września 2012

Kewpie - współczesny i porcelanowy lalek typu Kewpie

Bohaterem Lalkowego Września Wyborowego była laleczka typu Kewpie.
Lalka przywlokłam z pod hali, razem z opisanym wcześniej Ari, Rumcajsem i spółką.
Kwepiego powołała do życia ilustratorka Rose O'Neill pojawił się w 1909r. w magazynie Ladies' Home Journal.
Zdjęcia pochodzą z sieci.





Wkrótce pojawiły się pierwsze porcelanowe lalki produkowane od 1913r. w Ohrdruf w Niemczech , które zdobyły dużą popularność, później pojawiły się wersje celuloidowe, a firma Effanbee w 1949 wypuściła pierwszą wersję plastikową.
Poniżej przykładowe wersjie Kewpiego ( źródło- sieć)



A to już moje słodziaki.
Prezentowany w LWW plastikowy, niewiadomego pochodzenia - kompletnie nie ma na nim sygnatur. Przez lata trochę przytył, i gdzieś stracił skrzydełka- ale zachował "słodycz" i łobuzerski wygląd oryginału.




Drugi to porcelanowa figurka w typie Kewpiego - znacznie szczuplejsza, ze skrzydełkami ;)
Bo Kewpi wywodzi się od Kupidyna ;) Figurkę przywiozłam z Wyspy Skarbów ;) została dorzucona gratis do moich skarbów ;)








Zabawka była tak popularna , ze doczekała się piosenki , śpiewanej przez Perry'ego Como





Kewpie Doll


Well I took my baby to the carnival
an' I heard that barker yell ( Hey! Hey! )
"Come on an' win yourself a purdy Kewpie Doll,
all you gotta do is ring the bell!"
Well I swung the hammer just as hard as I could,
an' you should have heard the wild applause . . . ( Hooray! )
When "bong" went the bell and the man said,
"Well, I guess the Kewpie Doll is yours!"( Yeah Yeah! )

I said, "Gimmie a doggie or a teddy bear
or a high school banner for my wall,
'cause I got me a real live Kewpie Doll
an' she's the cutest one of them all!"

( Kew Kew Kewpie Doll! Kew Kew Kewpie Doll!
Kew Kew Kewpie Doll! Kew Kew Kewpie Doll! )

Ah then, we walked down the midway
'till we saw a crowd an' the man said "Try your skill,
five shots for a quarter, make a duck hit the water
an' give your little baby a thrill"
Well, my baby smiled an' she kissed me once
an' I felt I was nine feet tall
Oh! five shots crashed and the five ducks splashed
an' the man gave me a Kewpie Doll!

I said, "Gimmie a doggie or a teddy bear
or a high school banner for my wall,
'cause I got me a real live Kewpie Doll
an' she's the cutest one of them all!"

( Kew Kew Kewpie Doll! Kew Kew Kewpie Doll!
Kew Kew Kewpie Doll! Kew Kew Kewpie Doll! )

Ah then, my baby said, "Honey, let m try my luck
an' knock the milk bottles off the shelf!"
You should have seen this chick, she was a dead-eye Dick
Hey! I couldn't do it better myself!
An' then my face got red and my chest swelled up
an' my eyes bugged outta my head
'cause when the prize turned out to be a Kewpie Doll
this is what my baby said, SHE SAID . . .

"Gimmie a doggie or a teddy bear
or a high school banner for my wall,
'cause I got me a real live Kewpie Doll
an' he's the cutest one of them all!"

I said, "She's the cutest one of them all!"
An' she's the cutest one of them all!
 Kew Kew Kewpie Doll! )
An' she's the cutest one of them all!
( Kew Kew Kewpie Doll! )
An' she's the cutest one of them all

I tak całkiem przy okazji odkryłam Perry'ego Como i od kilku dni słucham w kółko kilku piosenek ;)

niedziela, 23 września 2012

Mam Kota....... i kolejny raz bawię się z Maveriką ;)

Dosłownie i w przenośni (jak niektórzy twierdzą ;) )
Ów KOT jest z plastiku, niegroźny dla moich Ogonów, za to w użytkowaniu wydaje rozpaczliwe dźwięki. Owe dźwięki nie jednego rodzica mogły przyprawić o palpitacje serca, zawał albo ogólne wyprowadzenie z równowagi ;)
Podobnego kota posiadałam X-lat temu, a o owym kocie przypomniała mi Pikinini w poście o zabawkach czeskiej autorki Libuse Niklovej  http://starezabawki.blogspot.com/2012/03/czeskie-zabawki-libuse-niklovej-w.html
Design tych zabawek jest znakomity- proste , funkcjonalne i bezpieczne w zabawie- jak później się okazało  nie tak do końca- za sprawą użytych tworzyw.
Na Kota z Harmonią zapolowałam  na popularnym portalu, na którym jest wszystko i przy odrobinie szczęścia wszystko można znaleźć.
Razem z KOTem wystawiony był Pies - mam nadzieję że też znalazł szczęśliwy dom, bo obie zabawki wyglądały na mocno zużyte.
Poniżej różne odmiany kotów-harmonijek oraz innych zwierzaków- zdjęcia pochodzą z sieci.


KOTa którego pamiętam z dzieciństwa najbardziej przypomina osobnik z powyższego zdjęcia, tyle ,że mój był w biało-czarnej tonacji.


 


Poniżej już moja KOTa - na niektórych zdjęciach widać dość mocno zrysowany plastik







A od jutra zapraszam na zabawę u Maveriki- tym razem skrócona zabawa na dodatek wyborowa;)!