Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 27 marca 2012

MGA Entertainment BFC . Ink. Doll C. J.

C.J. zwany Marianem ( takie imię lalce nadała poprzednia Właścicielka)  jest dużą 18" lalką , z pełną artykulacją,  dość ciężką jak na lalkę o takich gabarytach.
Do mnie lalek trafił z drugiej ręki w stanie świetnym, wyposażony dodatkowo w okularki , do których mam wielki sentyment z racji posiadania własnych bardzo podobnych ;)

Decyzja o "przejęciu" zapadła bardzo szybko i ledwo miną weekend jak lalka była na miejscu. Musze przyznać , że zabawka jest solidnie wykonana, kapitalnie pozuje, więc jest znakomitym obiektem do fotografowania.

Tak wygląda C.J na zdjęciach promo- zdjęcie pochodzi z sieci

Sesja zaraz po wypakowaniu- Marian zakosił sweter by Penelopa od Kubusia  i udał się na zwiedzanie ogrodu- jeszcze szaro- burego  po zimie.




Ponieważ na ziemi nie było nic ciekawego do oglądania poza kilkoma kiełkującymi hiacyntami i szpalerem tulipanów Maniek postanowił obejrzeć okolicę- najlepszy punkt widokowy jest na jabłoni z dziuplą ;)


Potem postanowił połazić po drzewach ;)









Wiatr niestety jest dziś tak silny, że szybko zakończył te zabawy a ja łapałam Mańka w locie ku ziemi ;)
Na szczęście nic oprócz rozwichrzonej czupryny złego się nie stało ;) Następną sesję zafunduję delikwentowi przy spokojnej pogodzie ;)

niedziela, 18 marca 2012

Celuloidowe maluchy.

Laleczki mieszkają dość długo u mnie.
Obie lalki przyjechały od Brattei, kupując miałam 3 do wyboru
Nie mogłam się oprzeć i nie wrzucić na bloga zdjęć autorstwa Brattei - czyż kasting na nowych mieszkańców lalkowego pokoju nie jest uroczy?










Ze względów logistycznych całej trójcy przygarnąć nie mogłam i pierwsza lalka trafiła do Lilavati.
Dwa pozostałe maluchy zadomowiły się u mnie na dobre.
Lalki przyjechały w stanie dobrym targowym- części celuloidowe całe, bez ubytków, a jedna z lalek trochę przeszła w swoim celuloidowym życiu. Wymagały solidnego szorowania i uszycia garderoby. Na szczęście większość brudu z celuloidu da się zmyć.
O ile z szyciem sukienek nie było większego problemu , to buciki przysporzyły mi trochę kłopotu.  Wizyta w Wyspie skarbów ów kłopot skutecznie rozwiązała i wróciłam do domu z bucikami niewiadomego pochodzenia. Jak już były buciki to uszycie sukienek było formalnością ;)











Na ryby -Porcelanowy Chłopiec

Dzisiejsze eksperymenty z tłem:








W sesji udział wzięli-
Porcelanowy Chłopiec
Ryba i Ptaszor z Domu Mokoszy
I lniano- papierowa "scenografia"

niedziela, 11 marca 2012

Porcelanowy Chłopiec

Druga lalka a raczej lalek z dzisiejszej sesji 








Ubranko mojej produkcji, w zamyśle było jak najprostsze ubranie lalki w celu odsłonięcia ślicznych porcelanowych części. Chciałam też żeby lalek wyglądał jak chłopak z podwórka- dlatego  dostał wyciągnięty podkoszulek i krótkie portki.
Jako rekwizyty wystąpiły wyroby z Domu Mokoszy

Kto chętny zapraszam do Ewki
http://dommokoszy.blogspot.com/


Lalek przyjechał do mnie od Basi - to kolejna lalka, której opisu i prezentacji końcowej Basia już nie zobaczy. (*)
Lalek siedział u mnie bardzo długo, zanim skończyłam tę renowację.
Na Blogu Basi możecie przeczytać historię owej lalki przyniesionej z targu
http://oliweczka.pinger.pl/m/5658558/chlopiec-lub-lalek
W trakcie którejś z rozmów napomknęłam , że szukam tego lalka do Rudzielca- i Basia jak to Basia spakowała lalkę i posłała w świat.
Na zdjęciach zapożyczonych z Basinego bloga widać stan przyniesienia- ponieważ mi nie odpowiadało ubranko oryginalne lalka przyjechała do mnie sama lalka.



Niestety te lalki bardzo często trafiają się z takimi uszkodzeniami jak na powyższym zdjęciu.
Dorabianie palców w tym przypadku przysparza trochę problemów- głównie przez samą porcelanę , do której doklejenie palców wymaga nieco zachodu.
Tak wyglądało to w trakcie




W tym przypadku zabarwiłam glinkę, a nie malowałam już wyschnięte i gotowe.