Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 25 listopada 2012

Światowy Dzień Pluszowego Misia -Paddington Bear

A dokładnie Paddingtonów trzech.
Misie nabyłam w SH głównie ze względu na urocze kaloszki. Jednak nie mogąc ograbić pluszaków z obuwia, dołączyłam uroczą trójkę do kolekcji.

Misia Paddingtona powołał do życia Michael Bond angielski pisarz, który jak to zwykle bywa nie planował pisać dla dzieci, ale jakoś tak mu "wyszło",że największą popularność przyniósł mu pluszowy niedźwiadek. Na podstawie książek powstała seria filmów animowanych, a Miś doczekał się własnego pomnika na stacji Paddington- (zdjęcie z Wikipedii)


Jak dowiadujemy się z Wikipedii: "Miś urodził się w Peru, w Anglii znalazł się dziwnym trafem. Rodzina Brownów znalazła go na stacji "Paddington" w Londynie i nadała mu imię na jej cześć. Miś ma spokojny temperament, jest pomocnikiem pań Bird i Brown. Jednak jego sprytny sąsiad lubi go wykorzystywać. Przyjaźni się z panem Gruberem, właścicielem antykwariatu na Portobello Road. Zna tam także wszystkich kupców. Niedźwiadek jest dobry, miły, grzeczny, chociaż zdarzają mu się także różne kłopoty. Często bawi się z Jonatanem i Judytą"

W moje ręce trafiły trzy egzemplarze- od Misia słusznej postury ok 50 cm, średniego 20cm i 10 cm wersji kieszonkowej- wszystkie są nabytkami z SH.

Średni posiada walizę, wyprodukowany w Chinach w 2008r jest najbardziej podobny do rysunkowego pierwowzoru.



 
 
Najmniejszy 10 cm kupiony dosłownie za grosze - dla  kaloszków ;) wyprodukowany w Chinach w 2004r.
 

I największy wyprodukowany ku mojemu zdziwieniu na Sri Lance w 2001r




Każdy  z Paddingtonów posiada na szyi karteczkę z prośbą o zaopiekowanie się misiem ;)




I chyba w związku z tą prośbą sympatyczne miśki zostały we własnych kaloszkach, ku rozpaczy moich plastikowych lokatorek, którym kaloszków muszę szukać nadal ;)
 

10 komentarzy:

  1. Niech żyją misie! I oby wszystkie znalazły swój miły, cieplutki dom, tak ja Twoja urocza trójka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Niech żyją!!

      W zeszłym roku prezentowałam część mieszkańców wiklinowej walizy i mojego misia, którego mam od zawsze ;)

      Usuń
  2. słodkie misiaki!wszystkiego naj naj naj z okazji dnia Misia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam oglądać kreskówkę o Paddingtonie :)
    Miałam nawet takiego maleńkiego, ale zgubiłam w drodze na porodówkę ;D Gratuluję posiadania całej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej
    ale tu misiowo ;-)))
    słodkie pluszaki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam tę bajkę i z uśmiechem patrzę na Twoje Paddingtony ;-) Są świetnie zachowane, jak na zdobycze z lumpeksu :-) Ten ze Sri Lanki najbardziej mi się podoba, ale żadnego bym z ubranek nie ograbiła :-) Sama mam u siebie rodzinę pluszaków i choć kilka razy próbowałam się z nimi rozstać, to nie dałam rady i ciągle u mnie mieszkają :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne sa !!!! serdecznosci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie pysiaki :D:D:D Slodniachy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że zostały w kaloszach, bo by im łapki zmokły:) Śliczne są. Miś P. zawsze mi-sie podobał:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten średni jest po prostu cudny, chociaż pozostałe też fajne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń