Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 21 listopada 2012

Rzecz o podłych złodziejach, dzielnym Panu Listonoszu i zdenerwowanej Porcelinie

Nie jest tajemnicą , że w zdobyciu niektórych lalek pomaga mi Porcelina.  Jak dotąd wszystko przebiegało bez najmniejszego problemu.
Zazwyczaj wszystko przebiega wg utartego schematu- aukcja -klik- Daga płaci- klik- ja oddaję kasę-klik- paczka leci- międzylądowanie u Dagi i paczka u mnie proste prawda?
Jak dotąd wszystko przebiegało sprawnie.
Jakieś 2 tygodnie temu kupiłam klona-paskudę w celu zOOAKowania. Potwierdzono wysyłkę, a że idzie około 2 tygodni to spokojnie czekałam.......
Dzisiejsza wiadomość skutecznie podniosła mi ciśnienie.
Pozwólcie , że zacytuję Porcelinę:

"Ale historia, ta twoja lalka tyle mnie nerwów kosztowała że hej.
Policja kryminalna mnie zgarneła na komendę i przesłuchiwała bo się okazało że twojego Basaaka przywłaszczyli sobie jacyś obwiesie.
To znaczy dokładnie to usiłowali przywłaszczyć.
Ukradli paczkę listonoszowi (facet jakieś 60 lat) i zwiewali, na co listonosz wsiadł na rower dogonił gównierzy sprał, obezwładnił i lalka została uratowana.  Tylko się pudełko uszkodziło.
Policja sprawców ujęła i już siedzą a ja musiałam zlożyć zeznania, wyjaśnienia, deklaracje, pokwitowania i bóg wie jeszcze co biurokracja wymyśli i obie z lalką zostałyśmy zwolnione do domu
W między czasie dzwonił naczelnik poczty z przeprosinami- nie wiem za co skoro jego pracownik zachował się jak superbohater.
Teraz ustalam dane personalne i będę pisać jakiś list pochwalny  -musze gościowy podziękować w końcu swoje lata ma a rzucił sie na dwóch chłystków, przeciez mogli go pobić albo zabić, w dzisiejszych czasach nic nie wiadomo."
Ja rozumiem, że listonosze są łatwym łupem ale niech mi ktoś wytłumaczy na cholerę kraść paczkę NIE WIEDZĄC co w niej jest? To miał być chamski wybryk? Złośliwość? Czy gnoje aż tak się nudzą, że potrzeba im było mocnych wrażeń?
Czasami mam wrażenie, że jedyną skuteczną radą na takich cwaniaczków byłoby przywrócenie średniowiecznych kar- może rąk nie obcinać ale paluszki połamać i na żywca poskładać , żeby mieli dotkliwą nauczkę na przyszłość, że cudzego się nie tyka?

Koniec końców lalce i Panu Listonoszowi nic się nie stało, przy okazji lalka na komendzie zrobiła sporą furorę ;) i cała historia zakończyła się dobrze, ale ile nerwów zeżarły Osoby po drodze tego nikt nie zwróci.

A to moja ofiara niecnego porwania na zdjęciu aukcyjnym . 





Dzielnemu Panu Listonoszowi pragnę bardzo serdecznie podziękować za niezwykłą postawę i  obronę   paczki z Basaakiem!

A złodziejom życzę żeby ich parchy oblazły, dostali świerzba, grzybicy i wszelakich możliwych dermatologicznych przypadłości, żeby zamiast kraść drapali się po własnych tyłkach!


36 komentarzy:

  1. Ja myślę, że to było przeznaczenie lalki, wygląda przecież jak uciekająca Panna Młoda ;)
    Ale tak już całkiem serio, to Panu Listonoszowi to co najmniej jakiś order się należy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykła postawa i zacięcie w obecnych czasach.
      Ech kupowałam bardziej pod kątem fryzury niż stroju bo lalka idzie do totalnej zmiany ;)

      Usuń
  2. wooow niezła historia, a życzenia ale skur** jak najbardziej trafne ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) mnie zatkało bo to zarazem śmieszne i straszne.
      Dobrze, że Pan Listonosz nie ucierpiał, a i lalka cała wyszła z opresji

      Usuń
  3. Oooo raju, najpierw bym chyba padła na zawał a potem ze śmiechu :D
    Strasznie zły miałam dziś dzień ale uśmiałam się na potęgę, jednak historia napawa niemałą grozą.
    Pędziłabym czym prędzej osobiście p. listonoszowi podziękować, lub chociaż telefonicznie.
    Bohater z niego wielki, kurcze a myślałam że mojego zegarmistrza co mi lalkę zobitsował nikt nie przebije :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dark mnie początkowo zatkało potem też mi się chciało śmiać, bo wyobraziłam sobie miny tych debili po odpakowaniu LALKI czego się oni spodziewali kradnąc paczkę z niewiadomą zawartością?

      W sumie próba odebrania paczki mogła by się skończyć różnie. Łącznie ze złośliwym zniszczeniem lalki, lub obrażeniami u Pana Listonosza.

      Mam nadzieję że gnoje złapią jakąś dermatologiczną przypadłość trudną do leczenia i będą mieli zajęcie na przyszłość!!!!!!!!!!!!!

      Panu Listonoszowi trudno będzie podziękować osobiście, bo międzylądowanie lalki mają kawał ode mnie - ale poprosiłam Dagę o przekazanie podziękowania w moim imieniu.

      Usuń
  4. Trochę mnie zatkało. Paczkę listonoszowi zwędzić... A swoją drogą to fajny listonosz że paczki do domu przynosi, ja to muszę kwinąć na poczcie...naszemu to ciężko a ma trzydzieści lat nie więcej.

    Lalka świetna :-) moja już wróciła z małej przeróbki i jestem nią zachwycona:-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listonosz wybitnie dzielny, że za paczką pogonił.
      Prawdopodobnie toto miało status listu - u mnie paczki jeżdżą samochodem - nie mam możliwości zwędzenia.

      Dzięki- z moją będę miała trochę zabawy zanim uzyskam efekt końcowy

      Usuń
  5. Historia jak z jakiegoś kryminału... ;) Dobrze, że dzielny Pan Listonosz wykazała się odwagą i refleksem, bo szkoda by było lali. Jak by złodzieje zobaczyli, co ukradli, to by pewnie zniszczyli i tyle by po "paskudce" zostało... Już czekam na jej metamorfozę w Twoim wydaniu... :) A dla takich huliganów najlepsze by były kary rodem z Singapuru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- jakby zabolało dotkliwie to by raz na zawsze wyleczyli się z kradziejki.

      Usuń
  6. O ja pierdziu,co za koszmarna historia!!!!!!Pan listonosz rzeczywiscie powinien byc wynieiony na oltarze,bo w dzisiejszych czasach strach sie nawet odezwac a czlowiek z narazeniem zycia wlasciwie przystapil do obrony mienia...:)
    Uratowana prezentuje sie pieknie :) I ta sukienka!!! Ostatnio jestem na etapie fascynacji takowymi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że nikomu nic złego się nie stało.

      Ja stawiam na Basaaka z czysto ekonomicznej strony - jak chcę zrobić kuku to tańszej wersji ;)

      Usuń
  7. Ale historia!! Dobrze, że wszystko się pomyślnie skończyło i nikt poważnie nie ucierpiał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- w sumie to straszne i śmieszne

      Usuń
  8. Ale historia!!! Dobrze, że dzielny listonosz nie ucierpiał i lalka odzyskana. Ale ile przy tym było zamętu! Biedna Daga..., ktorą pozdrawiam serdecznie :)
    ...i żyli długo i szczęśliwie ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- cała sprawa kosztowała Dagę i Listonosza sporo nerwów.

      Usuń
  9. Jestem ciekawa min tych typków gdyby zobaczyli w swoim łupie lalkę. I, no nie oszukujmy się, dość specyficzną...
    Pewnie zaczęli by wrzeszczeć i uciekać.
    Ciekawe czy Pan Listonosz wie kogo uratował.
    Swoją drogą ciekawi mnie postawa panów policjantów- Po co Daga musiała mieć kwity i dowody zakupu? To już nie wystarczyły jej dane na przesyłce? A jakby paczka była prezentem od Babci? Np takim zawierającym skarpety z wełny? Czy babcia musiałaby dostarczyć zaświadczenie o aktualnym szczepieniu owcy?
    Paranoja siakaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mieli by miny durne, ale znając życie biedny Basaak zakończyłby plastikowy żywot.

      Tego nie wiem, pewnie koniec końców poznał "ofiarę" porwania.

      Możliwe że sprawcy uszkodzili nalepkę na paczce i to było powodem okazania kwitów - swoją drogą dobrze że lalka była solidnie opakowana - nie zdążyli dobrać się do mumii w folii tylko zniszczyli pudełko.

      Usuń
  10. Listonoszowi należą się podziękowania i pewnie duża paczka czekoladek dla dzieci czy wnuków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow ale historia :) Dobrze, że wszystko się dobrze skończyło i powodzenia w stylizowaniu basaaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki- pomysł już mam sprecyzowany, materiały też czekają - niech no ja tylko dorwę delikwentkę w swoje ręce ;)

      Usuń
  12. Niesamowita historia. Tak jak Króliczek zastanawiam się, co by złodzieje powiedzieli po otwarciu przesyłki. Pewnie by ją zniszczyli z nienawiści....Co do policji, to powinien im wystarczyć jedynie numer nadania przesyłki (pytałam męża). Reszta jest nie ważna.To Porceliny prywatna sprawa co wysyła (bo przecież to nieruchomość w rozumieniu przepisów, a nie np. żywność naszpikowana narkotykami). Pewnie panowie nadgorliwi i widząc lalkę wąglika się bali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt lalka skończyłaby marnie, i pewnie dało by sie odzyskać kasę, ale nic nie zwróci długiego czasu oczekiwania i trafienia odpowiedniego modelu pod OOAKa ;)
      Ponieważ zbiry (żeby ich pchły oblazły) dobrali się do paczki może po to były papiery?


      Usuń
  13. łooooo masakra! brawa dla dzielnego Listonosza!!!ciekawa jestem jego miny,gdyby dowiedział się,KOGO ratował :D
    Witaj w krainie Basaaków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem Porwana zrobiła furorę na komisariacie ;)

      A mienie to mienie- Pan w słusznym wieku, to poczuwa się do odpowiedzialności młodszy sprawę by pewnie olał i zgłosił napaść a nie uganiał się za bandziorami

      Usuń
  14. Całkiem jak w kronice kryminalnej, ostatnio tylko oszustwa, napady, porwania. Chyba sobie sprawię lalkę-policjanta.
    Niecierpliwie będę oczekiwać na finał sprawy tzn. przemianę Basaaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do finału jeszcze długa droga- obecnie powstała"zaocznie" kurtka wełniana na podstawie tutoriala zamieszczonego przez Emigrantkę na blogu http://dollsbyemigrantka.blogspot.com/2012/11/nadzszed-ten-dzien.html

      Ja ciągle zachodzę w głowę jak można być tak skrajnie durnym i kraść przysłowiowego kota w worku? w ogóle jak można kraść?

      Usuń
  15. hej
    , bravo dla listonosza ;-))
    pzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!

      Oj tak brawa i fanfary się należą!

      Usuń
  16. Wow, ale historia !!!

    PS. Szkoda, że nikt nie złapał złodziei, którzy obrobili moją paczkę z miniaturami i teraz zapewne bawią się mini garnkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się obawiam, że miniatury mogły zostać zniszczone, albo ktoś wiedział co kradnie, i opchnął dalej towar.

      Ja się teraz nie dziwię dlaczego niektóre paczki z lalkami przychodziły tak zaklejone, że cholery dostawałam przy odpakowywaniu ;) nic się nie dało ze środka wydłubać - a niektóre były wysoko ubezpieczane na prośbę sprzedawcy ;)wtedy taka paczka przychodziła ekspresem.

      Usuń
  17. To ci basaak miał przygodę:)))))
    Oj dyniogłówki ostatnio panują u Ciebie:)
    Fajny ten basaak, ale Tangkou chyba ładniejsze:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- nie zazdroszczę jeszcze znerwicownany biedak przyjedzie ;) i w Klinice będę musiała otworzyć oddział psychiatryczny dla znerwicowanych lalek ;)

      Tangkou są zdecydowanie ładniejsze, ale na Basaaka mam pomysł, do którego ta lalka nadaje się idealnie.

      Usuń
  18. dobrze że wszystko już w porządku, listonosz faktycznie bohater, drugi by się wypiął i tyle byś ją widziała, kawa mu się należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to rzadka postawa nawet wśród listonoszy- mój stwierdził, że jakby paczka nie była ubezpieczona to by nie gonił ;(
      Z drugiej strony na szczęście u mnie takiego zdarzenia nigdy nie było.

      Usuń