Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 15 października 2012

Tangkou Doll czyli lalkowe rocznicowe szaleństwo.

 Ogólnie nie przepadam za "dyniogłówkami", ale jak zwykle jest to "ale" i trafia się taka lalka, którą che się mieć, mimo iż kompletnie odstaje od kolekcji i zbieraczych zamiłowań.
Podobnie było w przypadku Blythe- duża lalka za czorta mi się nie podoba, ale to nie przeszkodziło mi w przygarnięciu stada Miniówek potocznie zwanych Paskudami.
Odkąd trafiłam w sieci na Tangkou wiedziałam, że jakąś przygarnę- nawet wiedziałam którą.
Jednakże póki nie były dostępne na rodzimym portalu odsunęły się na łysz-liście na daleki plan.
Do czasu aż Miły Pan postanowił rozszerzyć asortyment właśnie o te lalki.
Po krótkiej chwili wahania, drobnemu zniechęcaniu przez Dollbiego przy pomocy poniższego linka(http://www.toyboxphilosopher.com/2012/09/tangkou-doll-loli.html swoją drogą znakomite porównanie Blythe, Pullipa i Tangkou) , które tylko utwierdziło mnie w przekonaniu że jednak "chcem", klik kupione, zapłacone i czekamy.....czekamy.......czekamy......
Bo Pan też czekał.....
A że z czekaniem na szczęście jest tak, że w końcu człowiek się doczeka, lalka przyjechała.


Już samo pudełko wykonane jest estetycznie -z bardzo ładnym rysunkiem lalki.





Pierwsze wrażenie po otwarciu pudła- ale ona wielka! Najpierw na oczy rzucił się wielki łeb i wlepione we mnie ślepia ;) potem ukazała się reszta ;)
Wydłubanie lalki z plastikowej trumienki poszło całkiem szybko. Jedyne czego się czepię to taśma klejąca trzymająca ręce i nogi lalki w miejscu. Prościej byłoby zaopatrzyć trumienkę w wieko - lalka trzymałaby się sama.






Na wyposażeniu lalka ma grzebyk, mikroskopijne pudełko, majtasy na zmianę ,  stopy ;) i paszport z certyfikatem





Wewnątrz paszportu opis wszystkich funkcji lalki, zakres ruchomości ciałka i inne przydatne informacje ;)

Wielka lalkowa głowa kryje mechanizm umożliwiający zmianę koloru oczu na

Zielone

Jasne szare ( tu niestety kolor nie wyszedł jak powinien)


Ciemne szare
 

I fioletowe


Lalka ma też mechanizm zamykający oczy- a na powiekach zabawna różowa koroneczka na czarnym tle ;) u innych lalek druga opcja to biała "falbanka" na różowym tle


Lalka ma zabawny , zadarty spiczasty nosek i ładnie wymodelowane usta

 
Włosy też są całkiem dobrej jakości, wszyte na stałe- co może zmartwić osoby przerabiające lalki- u mnie zostaje Różowa Landrynka ;)
Co ciekawe- opaska na włosy to uszyta koronkowa ozdoba nasunięta na plastikową opaskę- zero kleju! 
 




Jedynie co mnie zmartwiło to modliszkowe mocowanie dłoni wykorzystane min u Momoko ;(


Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona jakością i sposobem "podania" lalki.
Początkowo miałam wielkie obawy co do jakości - tu mam świetny dowód na to, że jak Chińczyk chce , to potrafi stworzyć dobry, estetyczny produkt a nie tylko tanią podróbkę marnej jakości.
Tangkou mogę śmiało polecić - jest to ciekawa lalka w kolekcji. Mimo iż podobna do swoich poprzedniczek, ma swój własny charakter.



Na oczekiwaniu na lalkę minęła druga rocznica prowadzenia bloga.
Pragnę gorąco podziękować Wszystkim odwiedzającym i komentującym za obecność i dobre słowo, bez których prowadzenie bloga nie miałoby sensu.




40 komentarzy:

  1. Gratuluję drugiego owocnego roku blogowania

    OdpowiedzUsuń
  2. A lalka autentycznie ładna- ma rewelacyjną sukienkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka ku mojemu kolejnemu pozytywnemu zaskoczeniu jest bardzo ładnie uszyta- wszystkie szwy są obrzucone! Bardzo podobają mi się zakładki równiutko uszyte.

      Usuń
  3. nooo wkońcu ją masz! Gratsy. Nie jest taka zła. Dla mnie napewno ładniejsza niż niektóre Dale i pullipy[bez obrazy]. Choć jakoś nie ciągnie mnie żeby kupowac :D Gratuluję również 2-rocznicy! Udany prezent sobie sprawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!
      No nie jest ;) Buźkę ma bardzo pozytywną i te wielkie oczyska o tęczówkach przypominających starsze lalki- identyczne oczy ma moja Nela ;)
      Dale mi się nie podobają przez kształt ich oczu.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i przy okazji polecam!

      Usuń
  5. Nie da się zmieniać wiga? Kurczę, to raczej nie dla mnie. Ale podoba mi się, że można zmieniać kolory oczu. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej nie , ale są modele z perukami.
      Ja chciałam lalkę różowowłosą i takie rozwiązanie ze stałą fryzurą mi pasuje.

      Usuń
  6. Śliczna jest, też miałam do niej obawy ale u ciebie jest świetna jak tak ją oceniasz ^^
    Gratki^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję rocznicy!!
    Naprawdę przekonałaś mnie do Tangkou. Jest bardzo ładna, ma ciekawą buzię, ładnie włosy wyglądają, ładne kolory oczu, no i ubranko też wygląda estetycznie:) Na pewno się kiedyś skusze na nią;)
    Podoba mi się taka z krótkimi szarymi, w bluzie, lub ta z torebką, ciemnowłosą...mmm;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Polecam- mi zasadniczo podobają się wszystkie modele- choć w przypadku tych lalek najbardziej odpowiada mi taka słodka stylizacja.

      Usuń
  8. Gratuluję! Coraz więcej Tangkou w Polsce. Coraz bardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- wg info na pudełku Pan od którego kupiłam lalkę jest importerem na nasz rynek , więc jest szansa, że jak będą chętni to i źródło będzie- byle ceny nie poszybowały niebotycznie w górę ;)
      Swoją drogą lalka jakością bije mini Pullipa i Momoko- o reszcie się nie wypowiem bo nie mam ;)a samą lalkę mogę polecić- u mnie jest na prawach ciekawostki, choć nie wykluczam dokoptowania koleżanki ;)

      Usuń
  9. Dwa lata lakowego blogowania - czyste szaleństwo, gratuluję i życzę jak najwięcej kolejnych lat ;]
    Lalka naprawdę fajna, też coraz częściej myślę o zakupie takiej, choć bardziej przemawia do mnie jej ciemnowłosa koleżanka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - 2 lata blogowania i blisko 20 zbierania- to dopiero szaleństwo ;)

      A lalkę polecam ;)

      Usuń
  10. Bardzo fajne te lalki są
    moze w przyszlosci skusze sie na jakas :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) całkiem przyzwoita jakość i wykonanie- myślę że warto mieć jedną w kolekcji

      Usuń
  11. Tangoku ma sporą szansę powalczyć o popularność wśród odbiorców. Oby więcej wpisów się pojawiło na temat tych lalek. Trochę wyglądają jak zołzy i patyczaki w jednym ciele, ale można im wybaczyć, bo to wyjątkowo ciekawe zabawki. Charakterne z twarzy.
    Oby dwa lata, które upłynęły rozmnożyły się w dziesięciolecia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zgredko!

      O tak- te lalki są całkiem, całkiem na dodatek mają sporą przewagę nad innymi Dyniogłówkami- przystępną cenę pólki co ;)

      Mi osobiście odpowiada większy korpus, długa szyja, inny kształt głowy i wykrój oczu w porównaniu z Blythe,Dal i Pullip ;)
      Plus nadmiar słodyczy szczególnie w tym egzemplarzu.

      Usuń
  12. oh jaka sliczna!!! :) Jakos nie doczytalam... jaka ona jest wielka??? Ma buzke bardzo podobna do mojej Hujoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok 35cm - ale ten łeb sprawia, że wydaje się wielka ;) Korpus ma niższy o jakeś 1-2 cm od Momoko a głowę 3 razy większą ;) ;) ;)

      Usuń
  13. Lalka prezentuje sie bardzo ładnie aczkolwiek osobiście nie przepadam za wzorzystymi powiekami;)

    Natomiast bardzo ciekawi mnie mechanizm zmiany koloru oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podobnego jak u Blythe- w głowie mechanizm "klikany" który obraca wewnątrz głowy "oko" z 4 tęczówkami o różnym kolorze i ustawieniu- w linku podanym w poście są zdjęcia "rozbebeszonej" głowy ;)

      Usuń
  14. Kurcze, kusi mnie ta laleczka.... Tez takich nie zbieram, ale jako rodzynek to mogłaby być ;-)
    I ta cena spoko ;-) rozważę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh cena to niejako podstwawa ;) ale i jakość przyzwoita ;)

      Usuń
  15. Muszę zgłębić temat tych lalek- nie dla siebie;)

    Sto lat! Oby tak dalej!;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie taki diabeł straszny jak go malują, jak widzę :))
    Szczerze, to myślałam, że Tangkou są brzydsze, a tu takie miłe zaskoczenie :) Jednak nadal nie przepadam za nimi i raczej sobie takiej nie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz najlepiej przekonać się osobiście niż bazować na opinii innych.
      Cóż o gustach się nie dyskutuje i każdemu pasuje coś innego, jednakże coraz częściej odnoszę wrażenie, że o tym czy lalka jest ładna czy nie decydują nie wartości estetyczne a popularność danej zabawki na blogach zwlaszcza w bardzo młodym pokoleniu.

      Usuń
  17. Lalka cudowna, ja choruje teraz na różowo włosą panienkę :-D mam czarnowłosą piękność :-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) te lalki rozmnazają się w expresowym tempie ;) u mnie w bardzo krótkim czasie zamieszkała trójca ;) aż sięboję czym się skończy fascynacja Tangkou ;)

      Usuń
    2. Wiem że to może dziwnie, ale żeby mieć więcej kasy na lalki wróciłam do pracy :-)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    3. ;) coś w tym jest ;) mi też lalki osładzają trudy pracy- przynajmniej widać ciężko zarobioną kasę na półkach- co śmieszniejsze na ciuchy mi szkoda a na lalki nie ;) ;) ;)

      Usuń
  18. Jaka mniej więcej cena tej ślicznej laleczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 170PLN plus wysyłka- lalki są jeszcze na allegro

      Usuń