Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 6 września 2012

Sindy od Pedigree- eksperymentalny reroot

Dziś zaprezentuję dwie urocze mieszkanki Sindkowej półki- jedna przyjechała od Starego Zgreda i wymagała jedynie kilku drobnych poprawek- jakiś PB* wyskubał jej włoski nad skronią - ale z tym większego problemu nie było- wystarczyła metoda supełkowa składana* ;) i po kwadransie po uszkodzeniu nie było śladu.
Zdjęcie poniższe autorstwa Starego Zgreda


Natomiast druga lalka przyjechała w wielkim pudle od Fleurdolls, bardzo dawno temu - lalka do rerootu, za to w stanie technicznym znakomitym.
Postanowiłam zrobić reroot z użyciem naturalnego włosa lamy w cudnym rudym kolorze - sam reroot był połączeniem "mojej" metody supełkowej ( z farfoclami na końcach) i klejowej- bałam się że delikatny włos lamy po prostu zacznie linieć.
Całość robiło się dość paskudnie, że względu na latające wszędzie futro i o ile same włosy wszyłam , to problemem zostały rzęsy- długo zwlekałam z wszyciem- nie obeszło się też bez klejenia.





Kolejnym problemem było odzienie- na szycie nie mam obecnie czasu, a z barbiowych ciuszków nie wszystko pasuje.
Na ratunek przyszła hurtownia zabawek, gdzie wyszperałam 3 zestawy spodenki-góra, za zawrotną kwotę 4,90 za komplet. Ku mojej radości oprócz niskiej ceny ciuszki prezentują całkiem przyzwoitą jakość- nawet jeansy i bluzeczka w kwiatuszki miały metkę Barbie ;) czyli Chińczyk potrafi ;) - co ciekawsze spodenki mają obrzucone brzegi i wszytą podszewkę (!)
Jedynie jeżeli mogę się czepić to zestawienia ciuszków- spodenki we wzorek były zestawione z różową sukienką z falbankami - ale podmianka na żółty wiązany top wyszła na dobre - kieckę dostała inna lalka.

*PB - Paskudny Bachor
*metoda supełkowa składana różni się tym, że węzeł wypada na środku pasma, które składamy na pół- wewnątrz głowy mamy mniej farfocli, a włosy dwa razy gęstsze- możliwa jednak na nowych włosach o odpowiedniej długości. Z resztek z odzysku zazwyczaj tym sposobem nie udaje się zrobić.

9 komentarzy:

  1. Te lamowe włosy są rewelacyjne :)
    Znalezienia tak fajnych ubranek w takiej cenie gratuluję, ja takiego szczęścia nie mam, albo jestem ślepa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super czupiradło! Sindy świetnie wygląda w tej lamiej fryzurze.
    Ja mojej Raven robiłam fryz "wciskając" włosy do środka głowy. Trzymają się!

    OdpowiedzUsuń
  3. super robota!!! Ciuszki genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ ten rudzielec jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ruda ma taką fryzurę jaka od lat mi się marzy - na "czupiradełko", ale śliczne. Zazdroszczę znalezienia bardzo fajnych zestawów ubrankowych. W mojej okolicy takich nie uświadczysz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Normalnie podziwiam Cię za rerooty. Mi się robi słabo na samą myśl o takiej mozolnej pracy z igłą i włosami. A tu jeszcze jest kilka sposobów i fachowe nazewnictwo ;)

    Włosy wyglądają świetnie, szczególnie rude. No i zaskoczyłaś mnie podszewką w spodenkach barbiowych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyszły włosy z futra lamy.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie się prezentują !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta szopa z włosów lamy jest genialna!

    OdpowiedzUsuń