Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 21 sierpnia 2012

Woda z cyklu Bardzo Lalkowy Sierpień

Zdjęcie na dziś:


WODA




Wrząca woda zrobi z potworka zaraz  po reroocie :


Przyzwoicie wyglądającą lalkę:


Bohaterką drastycznej operacji jest Sindkowy klonik od Dollbyego




Ponieważ miałam już dwie blondynki, a fryzura lalki nie zachwycała postanowiłam zmienić kolor włosów - reroot zrobiony metodą supełkową, włosy z odzysku z peruki dla porcelanek- bardzo podobał mi się rudy odcień.
Poniżej cała ekipa klonów Sindy


13 komentarzy:

  1. po reroocie nie ta sama lalka ! kolor dobrałaś idealny, fryzurę zresztą też. jak dla mnie jest najładniejsza z tej trójki!
    uwielbiam te klony, mają takie śliczne twarzyczki, podobają mi się dużo bardziej od oryginalnej Sindy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam hopla na punkcie Sindy od Pedigree i wszystkigo co sindkowe ;) więc klony też posiadam , choć w zdecydowanie mniejszej ilości ;)
      Bardzo dziękuję! W sumie kloniki rootują się bardzo przyjemnie

      Usuń
  2. Pięknie jej w nowych włosach!
    Całe stadko Sindkowych kloników prezentuje się świetnie, jak przyjaciółki z sąsiedztwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wygląda jako rudzielec ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna- rudzielec prześwietny- zmiana koloru włosów wielu lalkom wychodzi na dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- o tak w tym przypadku zmiana wyszła na plus- lalka w blondzie wyglądała bardzo blado

      Usuń
  5. jejj, wygląda prześlicznie!!!! :DDD Super gromadka

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś prześladują mnie lalki o ślicznych rudowłosych grzywach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeszcze nie koniec rudzielców u mnie ;)

      Usuń
  7. Jesteś mistrzynią w reperowaniu starych ,zaniedbanych lalek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś świetna w tym co robisz! Ale te laleczki muszą mieć fajne życie u ciebie ;))

    OdpowiedzUsuń