Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 5 marca 2012

Steffi Love- Moje lokatorki

O laleczkach Steffi Love pisały już Ania z Dollsecondhand, która posiada śliczny zbiór tych lalek
http://dollsecondhand.wordpress.com/2011/11/27/ich-bin-indianerin/
I Aga Fleurdolls
http://fleurdolls.wordpress.com/2012/02/19/my-steffi-love-dolls-moje-lalki-steffi-love/

Sama posiadam bardzo skromny zbiór tychże lalek.
"Kolekcja" składała się z jednej sztuki w dość dobrym stanie, laleczki artykułowanej, mocno rozklekotanej, która czeka na reroot ( włosy są w stanie tragicznym i wyłażą o własnych siłach) a także jednej całkowicie współczesnej Stefki, przyniesionej z SH. Dodatkowo posiadam całkiem sporą ilość bucików, które są dość popularne i pasują na większość lalek ok 30 cm, oraz stefkowych ciuszków.

Pierwszą Stefką, która pojawiła się u mnie jest ta prezentowana poniżej- kupiona na alu wraz ze stadkiem "trupków"
Lalka przyjechała w  niebiesko -białej sukience, którą dostała jedna z Petr, a Stefcia biega w przerobionej żółtej sukience od Anastazji.
Lalka ma ślicznie wyprofilowane dłonie z lekko odgiętym małym paluszkiem- podobnie jak u Petr





Lalka "akrobatka" jest w stanie "trup straszliwy" mocno rozklekotana z włosami wymagającymi przeszczepu
Potrafi zrobić karkołomne figury, za to prosto ustać nie chce. Lalka trafiła do mnie goła, dostała przypadkowe odzienie- getry od LIVki, bluzeczkę vintage, i buciki nieznanego pochodzenia.







Dziś ową "kolekcję" powiększyły dwie panny, kupione w stanie NRFB, za śmieszne pieniądze, za to w rozdeptanych pudełkach.
Nie miałam najmniejszych oporów zatem , żeby lalki z owych pudełek uwolnić.
.
Nowe lokatorki to Steffi Aloha ( zdjęcie z aukcji)


Laleczki były w 4 wersjach kolorystycznych , oprócz mojej zielonej była różowa, fioletowa i pomarańczowa
W pudełku znajdował się grzebień i zestaw biżuteryjny- korale i bransoletka.
Lalka jeszcze o "starym" moldzie, ale już o łapkach łopatkach.



I Steffi Love  Fancy Feathers model nowszy od prezentowanej powyżej.


Lalki także były w 4 wersjach - oprócz mojej na pudełku widnieją niebieska, różowa i fioletowa. W tym przypadku różnice są nie tylko w kolorze ubranek ale i kroju bluzeczki.
Dodatkowo w pudełku znajdują się spinki ozdobione piórkami.
Laleczka o buźce jak pekińczyk- w odróżnieniu od poprzedniczek ma wysokie czoło i słabo odznaczony nosek.






Tak natomiast prezentuje się cała moja gromadka Stefkowa. Współczesna lalka ( w sukience ze stefkowego zestawu odzieżowego) nijak już nie przypomina swoich starszych sióstr.





Na koniec kilka zdjęć Stefki Aloha i jej nowego towarzysza.








Krab niestety zrobił sobie krzywdę sam- zwierzak wylazł z akwarium i się ususzył przez weekend w sklepie zoologicznym, i w stanie zasuszonym zamieszkał w kuli wraz z muszelkami i piaskiem z Bałtyku

15 komentarzy:

  1. Całkiem ładny zbiorek Steffie ;) Te starsze lalki pamiętam z dzieciństwa, ale jakoś nigdy mnie do nich specjalnie nie ciągnęło.
    Oprócz tego, śliczne zdjęcia Stefci Aloha i jej towarzysza kraba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję- ja starsze Stefice bardzo lubię współczesne już nie - jedynie dodatki od nich.

      Usuń
  2. ja sie czaiłem na te stefki ale jakos nie kupiłem. Cena naprawdę świetna! piękne panny'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe jeszcze dwie zostały, to możesz sprawę przemyśleć ;) w sumie jakby nie to że same blondyny to bym capnęła wszystkie ;)
      Cena rzeczywiście zachęcająca była a zniszczone pudełka jakoś mi nie przeszkadzały.

      Usuń
  3. Manhamano, dzięki za reklamę :-) Bardzo mi się spodobała Twoja Steffi Aloha - ma piękne, długie włoski i, co najważniejsze, nie są one rozczesane! Bo to u tych lalek grozi watoliną na głowie ;-)

    Co do tych artykułowanych, to sama mam kilka i przyznaję - te ciałka uwielbiają się rozluzowywać, ale mimo to bardzo je lubię: takie pokraczne Stefcie, co to różne figury potrafią robić, chwytają mnie za serce ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę - masz śliczną kolekcję!
      O tak włoski u Stefek są średniej jakości i do czesania nadają się raz ;) a potem wata na głowie lalkowej murowana ;)

      Ja mojej "akrobatce muszę przeszczep włosia zrobić tylko zupełnie nie wiem kiedy ;)

      Usuń
  4. Piękne kobitki :) U mnie też taka tycia grupka zyje, z przewagą ciemnowłosych. Buziaki mają spłaszczone jak mopsy, ale za to jakie są fajne!
    Stefcia-Aloha jest świetna i jest taka świeżutka. Aż się wierzyć nie chce, ze to kilkunastoletnia staruszka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne Stefulki. Uwielbiam ich mopsie ryjki. Najbardziej w oko wpadła mi ta długowłosa, z Hawajów. Aż dziw pomyśleć, że to kilkunastoletnia staruszka. Zachowała się idealnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgredzie bo ona przeleżała w świętym spokoju na księgarnianej półce- pewnie sprzątali magazyn i lalka trafiła na aukcję ;)

      Usuń
  6. Wspaniała kolekcja. Ja mam tylko dwie nowsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję- u mnie jedna jedynie mieszka bo te współczesne jakoś do gustu mi nie przypadły.

      Usuń
  7. Witam z Hiszpanii: Właśnie odkrył swój blog i twoja kolekcja lalek jest bardzo oryginalna z tatuażami i makijaż. Mam blog poświęcony Barbie was zachęcam do odwiedzenia: all4barbie.blogspot.com Jeśli nadal w kontakcie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Marto! Bardzo dziękuję za odwiedziny i miły komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładniusia.Mam Stefanii chyba nawet trochę za dużo :),myślałam się ich pozbyć częściowo przynajmniej,ale żal się mi ich zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam taką lalę ale niestety :x

    OdpowiedzUsuń