Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 18 marca 2012

Celuloidowe maluchy.

Laleczki mieszkają dość długo u mnie.
Obie lalki przyjechały od Brattei, kupując miałam 3 do wyboru
Nie mogłam się oprzeć i nie wrzucić na bloga zdjęć autorstwa Brattei - czyż kasting na nowych mieszkańców lalkowego pokoju nie jest uroczy?










Ze względów logistycznych całej trójcy przygarnąć nie mogłam i pierwsza lalka trafiła do Lilavati.
Dwa pozostałe maluchy zadomowiły się u mnie na dobre.
Lalki przyjechały w stanie dobrym targowym- części celuloidowe całe, bez ubytków, a jedna z lalek trochę przeszła w swoim celuloidowym życiu. Wymagały solidnego szorowania i uszycia garderoby. Na szczęście większość brudu z celuloidu da się zmyć.
O ile z szyciem sukienek nie było większego problemu , to buciki przysporzyły mi trochę kłopotu.  Wizyta w Wyspie skarbów ów kłopot skutecznie rozwiązała i wróciłam do domu z bucikami niewiadomego pochodzenia. Jak już były buciki to uszycie sukienek było formalnością ;)











21 komentarzy:

  1. te lale wyglądaja mi bardziej na chłopców xD W sukienkach wyglądają dość dziwnie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe trudno ;) u mnie zostały dziewczynkami ;) nie będę gatek na te grubaski dłubać- te lalki są prawdopodobnie niemieckiej produkcji, więc się nie dziw że są mało urodziwe hehe

      Usuń
  2. śliczny blog super laleczki podoba mi się blog

    Niech-----------dzisiaj----słoneczko i dużo radości-
    na Twoim profilu-------z humorem zagości---
    życzę miłego---cudownego-popołudnia--

    ******POZDRAWIAM*******
    ****SERDECZNIE*** Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Agato- bardzo mi miło że blog Ci się podoba.
      Również życzę miłego popłudnia

      Usuń
  3. No, wreszcie je pokazałaś publicznie:))))Cudne są:))))

    Bardzo podoba mi się ta lala w czerwonej sukience. Czy jest sygnowana? Ma piękny makijaż. Na szczęście taką jak ta druga mam - to już nie muszę Ci zazdrościc:))))
    Zauważ, że ta lala w czerwonym, też jest robiona na odlewie Hansa od Schildkrota, a ta druga - na odlewie Ursel.
    Musze upolowac gdzieś takie ciałko jak one mają dla mojego Hansa chyba...:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak mam solidne opóźnienia w blogowaniu ;)
      Bardzo dziękuję!
      Tę lalkę w czerwonej kiecy też bardzo lubię - make up ma bardzo ładnie zrobiony.
      Obie lalki są bez sygnatur, u mnie zostały dziewuszkami ze względów technicznych ;) paskudnie się na te grubaski szyje ;)
      Wiesz Hans wygląda całkiem dobrze na dosztukowanym ciałku, ale jak Ci się uda dorwać jakieś oryginalne to pewnie.

      Usuń
  4. Obie lale śliczne są!!a sukienki wyszły rewelacyjne!Szczególnie ta w groszki cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, chciałam im nadać charakter retro ;)

      Usuń
  5. Ta w czerwonej sukience to chłopiec, polski produkt (na 90%). To drugie to dziewczynka, nie mam pojęcia jakiej produkcji, ale podobne produkowano w Czechach. Na tego chłopca pasują czasem ubranka z chińskich lalek porcelanowych (ma dosyć wąską pupę). Miałam bardzo podobnego tylko bardziej obdrapanego. Wyglądał w nich całkiem nieźle, szczególnie w spodniach sztruksowych i jakiejś białej koszulce :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no u mnie będzie pędził żywot dziewczynki ;)
      Sama walczę z odzieżą lalkową a na te grubaski to najłatwiej uszyć kiecuszki ;)
      Lalki są z trzeciej albo i czwartej ręki, przyniesione z targu więc o ich historii niewiele wiem, więcej odkopała Lilavati ;)

      Usuń
  6. Manhamano, wiesz już gdzie otworzyli Wyspę Skarbów? Ostatnio, gdy tam byłam, była wielka wyprzedaż, bo ją gdzieś mieli przenieść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie odkryłam gdzie ją przenieśli, ale jak się dowiem dam znać ;)

      Usuń
  7. Piękne laleczki, a sukienusie jeszcze śliczniejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam z Hiszpanii: Gratulujemy zakupu. Lalki są bardzo ładne z jego nowych ubrań. zachować w blogu Blog Kontakt.

      Usuń
  8. śliczne są, choć jak dla mnie mają ździebko przerażające buźki... Szczególnie ta w czerwonej sukience....
    Przepraszam najmocniej, ale chyba w dzieciństwie za często oglądałam "laleczkę Chucky".... :D
    A sukienusie wyszły bardzo stylowe :D Sama bym takimi nie pogardziła :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam Gałgutku taka po prostu była moda, wcześniejsze lalki przerażają niektórych jeszcze bardziej a ja się nimi wprost zachwycam ;)
      Chyba z laleczką "Chucky" te niewiele mają wspólnego - calkiem inny wyraz "pyszczka" mają ;)
      Dziękuję- kiecki miały wyjść właśnie takie proste, dziecięce, pasujące do tych maluchów.

      Usuń
  9. Ta z loczkami to na pewno dziewczynka, więc sukienka jak najbardziej na miejsc:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała metamorfoza!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń