Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 30 listopada 2011

IzaBella OOAK Porcelain Dolls

Iza i Bella to bliźniaczki.
Lalki powstały na bazie Lucy od Alberon.
Zabawa w przerabianie porcelany wciągnęła mnie do tego stopnia, że zapragnęłam podziałać na dużych lalkach. W ramach prezentu podchoinkowego zażyczyłam sobie dwie Lucynki. Cena na alu jest niewątpliwie kusząca, kto lubi lalki porcelanowe a Lucynki jeszcze nie ma to polecam.
Lalki przyszły expresowo, jednakże przedzierzgnięcie ich w obecną formę zajęło mi dużo czasu.
Z oryginalnych lalek zostały jedynie części porcelanowe i wypełnienie ;)
Po uszyciu odpowiednich korpusów, zamontowaniu części porcelanowych, wypełnieniu i założeniu głów przyszła kolej na zmianę wizerunku.
Dziewczyny dostały bardzo gęste czarne rzęsy i po pudlu na głowę ;) ot taka mała fanaberia.
Uszycie sukienek i pasiastych rajstop dopełniło dzieła








Dla przypomnienia lalki w oryginale wyglądały tak





Zdjęcia pochodzą z aukcji sklepu pw-onyx- swoją drogą polecam właśnie tam te lalki kupić - przychodzą świetnie zapakowane i to na dodatek w expresowym tempie.

Obecnie lalki mają po 80 cm i duże możliwości pozowania. Dopóki nie zrobię odpowiednich stabilnych stojaków panny zasiadły na wiklinowej kanapie.

piątek, 25 listopada 2011

Światowy Dzień Pluszowego Misia.

Któż z nas nie posiadał w dzieciństwie mięciutkiego , pluszowego Przyjaciela?
Chyba każdy miał swojego ulubionego misia.
 Dzisiejszy wpis pragnę zadedykować kilku lokatorom wiklinowej walizy, a także pluszowemu Przyjacielowi, który towarzyszył mi od urodzenia.
Początkowo wcale nie miałam zamiaru zbierać miśków, oprócz tych posiadanych "od zawsze".
 Wszystko zaczęło się od złapania w locie niedźwiadka w mojej ulubionej szmaciarni. Jakiś Paskudny Bachor łaził po całym pomieszczeniu i z zajadłością kopał to biedne pluszowe zwierzątko- do czasu jak miś zniknął w czeluściach mojego koszyka- na nic płacz Bachora - miś odpłyną wraz ze mną w siną dal.


Ten mniejszy miś to owa sierotka - z czasem zyskał Ochroniarza- oba miśki są od Harrodsa

I od owego misia zaczęło się przygarnianie niechcianych pluszaków. Jednakże owe pluszaki musiały spełniać rygorystyczne warunki.
Musiały to być Prawdziwe Misie- z długimi łapkami ( najlepiej ruchomymi), pękatym brzuszkiem z "misiowego" pluszu i jak najbardziej podobne do starych zabawek.
Ulubieńcem i niejako wzorcowym misiem w tej gromadzie jest miś od Barbary Bukowskiej- znanej twórczyni misiów i innych pluszowych stworzeń.
Jakaż była radość jak gromadkę powiększył kolejny miś- aż dziw bierze , że trafił się "na szmatach" bądź co bądź kolekcjonerski misiek i to jeszcze z czasów gdy te zabawki nie były masowo szyte w Chinach.


Większy miś należał do stadka od dawna, mniejszy jest najnowszym nabytkiem.

I tak kolejno pojawiali się długołapi lokatorzy wiklinowej walizy- z czasem misie stały się świetnym dodatkiem do zdjęć moich lalek i kupowałam je z premedytacją do lalkowych sesji.
Zazwyczaj zbieram misie bez ubranek, albo je zdejmuję wyjątkiem jest sympatyczna parka misiów pochodząca z Niemiec.


Misie kupiłam "spod lady" a raczej z wystawy- pani stwierdziła że misie muszą trafić oba i to do kogoś kto zbiera a nie dla dziecka "żeby zniszczyło" - dla dzieci są inne, zwykłe zabawki.

Poniższą parkę wygrzebałam z dna kosza z zabawkami- widać takie misie nie podobają się dzieciom- miśki dotrwały do totalnej wyprzedaży w stanie idealnym i kosztowały 50 groszy ;)


Kolejny niedźwiadek to niejako klasyka gatunku i jest jednym z moich ulubieńców.




Tą ślicznotkę kupiłam jako wystrojonego misia w koronki i falbanki - dużo lepiej prezentuje się bez tej odzieży


A tak wygląda większa część mojego włochatego stada


Misie na co dzień mieszkają w wiklinowej  walizie- po eksmisji z górnego piętra regału z porcelankami.

Tyle o kolekcji znajd. Teraz będzie rzecz o pluszowym Przyjacielu.
Tego misia mam od zawsze. Przyjechał  z Czechosłowacji, ma  blisko 70cm, uszyty jest z mięciutkiego sztucznego futerka, które mimo upływu lat trzyma się świetnie.
Oryginalnie wypchany był styropianowym granulatem , który z czasem stracił na objętości.
Miś w kolejnych latach przeszedł kilka operacji uzupełnienia wypełnienia, przeszczep wełnianego nosa , wielokrotne pranie i szczotkowanie futra, nie wspominając o licznych przygodach związanych z dziecięcą  zabawą- w końcu był jednym z ulubieńców! Przeżył przeprowadzkę z Krakowa, a później zaległ wraz z kilkoma zabawkami w kufrze- stary kufer po Babci jest skarbnicą rzeczy ze wspomnieniami- wszystko to, co ze względów sentymentalnych wyrzucić cię nie da ląduje tam i czeka.
I tak miś po blisko 20 latach wychylił nos z kufra- przez te 20 lat złapał trochę kurzu i zrobił się plackowaty jak nigdy dotąd- jednakże czekała go nowa przygoda.
Po dość niemiłym patroszeniu, wytrzepywaniu resztek wypełnienia z materiału i solidnym praniu Miś otrzymał nowe wypełnienie tym razem poliestrowe.
Po zeszyciu i naprawieniu drobnych ubytków mój stary odświeżony Miś wygląda tak:


I razem z pluszowym towarzystwem.


środa, 23 listopada 2011

Elizabeth Genuine Porcelain doll

Laleczka przyniesiona z lumpeksu , w stanie strasznym- ledwie trzymała się całości. Korpusik , jak zwykle za mały, nabity na sztywno  tak, że  w paru miejscach popękał. 
Sukieneczka spłowiała , a sama lalka była upiornie brudna. Lalką zajęłam się zaraz po przyniesieniu do domu, ze względu na możliwość uszkodzenia porcelanowych części.
Sukieneczka nawet po praniu wygląda nieszczególnie


Lalka po mojej interwencji i odzianiu w czerń z dodatkiem koronek wygląda tak 





Pod spodem lalka ma długie pantalony wykończone koronką, buciki są dziełem Weroniki-Zuzi 


W lalce szczególną uwagę zwraca bardzo ładnie wyrzeźbiona buźka



poniedziałek, 21 listopada 2011

Lorraine Leonardo Collector's- nowe wcielenie

O lalce pisałam równo rok temu
http://klinikalalek.blogspot.com/2010/11/lorraine-leonardo-collectors.html

W fazie przerabiania wszystkich porcelanek na proporcjonalne , mobilne panienki dostało się i Lorraine, która znacząco urosła tak, że dostanie całkowicie nowy image. Natomiast strój lalki tak bardzo mi się podoba, że postanowiłam znaleźć lalkę pasującą do niego
Tak trafiłam na  laleczkę  od Leonardo małą skrzypaczkę Natashę. Lalkę przyniosłam z ulubionej szmaciarni. Odziana była w niegdyś bardzo ładną granatową sukienkę - jednakże czas i złe przechowywanie lalki odesłały ową sukienkę w niebyt.
Natasha dostała nowy proporcjonalny korpus, buciki od Weroniki ( prezent z pierwszej wizyty u mnie) sukieneczka pasuje idealnie- wyprułam rzep z tyłu i wszyłam zatrzaski.
Obecnie sukienka na lalce już nie trzeszczy w szwach, ładnie leży a i samą lalką mogę dowolnie manewrować.
Było tak

A obecnie nowa Lorraine prezentuje się tak





niedziela, 20 listopada 2011

Dziewczyna EMOła- Cybergothka OOAK porcelain doll

Słowo się rzekło , dziewczyna obiecana,  - więc nie zostało mi nic innego jak wziąć się za tworzenie lalki.
Na tapetę poszła kolejna subkultura mianowicie cybergoth - a inspiracją właściwą była postać Blanki z popularnego serialu.
Lalka przed zmianą wyglądała tak:



Był to klasyczny Zwyklak Chiński - jednakże lalka ma bardzo ładną buźkę i oczy w ciekawym odcieniu.

Natomiast po działaniu  mojej wyobraźni lalka wygląda tak:






Niestety pogoda zdjęciom nie sprzyja- kolory są przekłamane- peruka ma odcień zbliżony do wykończeń sukienki a nie wpadający w pomarańcz jak na niektórych zdjęciach.
Przy okazji stworzenia tej panny oberwało się Emołowi- musiał chłopak nieco urosnąć - na szczęście odzienie pasowało na wyższą lalkę- jedynie dołożyłam pasiastą bluzę pod spód.