Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Sindy & Sindy

Przybyła do mnie kolejna Sindy tym razem od Loreen a już następna Panna zamówiona :)
Laleczki te mają coś takiego, że jedna sztuka w zbiorze to za mało i jak nadarza się okazja pojawiają się kolejne.
Efekty sobotniego wieczoru spędzonego przy maszynie:







Niebieski sweterek by Penelopa reszta to moja radosna twórczość krawiecka ;)

Topsie by Bush

Dzięki uprzejmości Rudego Królika przyjechała do mnie Topsie by Bush
Laleczka niewielka 20 cm, o ślicznym pyszczku. Rączki i nóżki wykonane z giętkiego tworzywa tak, że można dowolnie wyginać i ustawiać lalkę ( podobne rozwiązanie zastosowano u Daisy). Na głowie sygnatura Hong Kong na plecach Busch
Jako że laleczka przyjechała bez ubranka, wczoraj popełniłam kilka ubranek min dla niej.






Razem z Topsie przyjechało stadko nawiedzonych kotów , niestety dwa muszą przejść natychmiastową operację oczu - nie wiedzieć czemu mają upiornie niebieskie ślepia ;)

niedziela, 30 stycznia 2011

Vitameatavegamin! Lucy Does z TV Commercial

Lalki z serii I Love Lucy urzekły mnie do tego stopnia, że w niedługim czasie od pojawienia się zestawu przyjechała kolejna lalka, tym razem z 1997 roku.
Lalka nawiązuje do 30 odcinka "Lucy Does a TV Commercial", w którym Lucy reklamuje najlepsze witaminy "Vitameatavegamin".
Lucille Ball grając Lucy miała ok 47 lat - niestety Mattel każdą nowo wypuszczoną lalę odmładza, tym większe było zaskoczenie że nowo przybyła Lucy wygląda na 40+, mało tego lalka jest bardzo podobna do aktorki, a szczegóły i wykonanie jest zachwycające.
Poniżej zdjęcie aktorki ( zdjęcie pochodzi z zasobów internetowych)



A to już moja Lucy









Małe porównanie obu wersji Lucy- wyraźnie widać różnice wieku  ;) i niestety zestawiając obie lalki widać, że firma odpuszcza jakość wykonania. Szczególnie różnicę widać w ubrankach- nowo przybyła ma wszystkie szwy obrzucone, pięknie wykończone, grzywka zawinięta jest w mnóstwo misternych loczków i to bez żadnych utrwalaczy.


Te witaminki chyba jednak dobre nie są ;)


A jak znam siebie i życie to pewnie nie jest ostatnia Lucy w zbiorze ;)

wtorek, 25 stycznia 2011

Supersieze me - Rosie O'Donnell friend of Barbie

Laleczka w rozmiarze XXL - ale ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu jest wiernym oddaniem pierwowzoru aktorki komediowej Rosie O'Donnell. O ile sama aktorka nie ma wielkiego dorobku scenicznego to dla mnie jest ulubioną Betty Rubble z Flinstonów z 1994r.
Laleczka opisana jako "Rosie O'Donnell friend of Barbie" wydana w 1999r a częściowy dochód ze sprzedaży lalki przeznaczony był dla fundacji The For All Kids Foundation, Inc, którą założyła i wspierała Rosie.
O ile oryginalne ciuszki lalki są paskudne, to sama lalka wykonana jest bardzo starannie - szczególnie twarz oddaje wiernie rysy aktorki, ku miłemu zaskoczeniu lalka ma ładnie odlane ząbki.



Tymczasowo pożyczyła kilka kiecek od moich innych lalek ( docelowo dostanie coś swojego, bo oryginalne ciuchy poza żakietem po prostu nie podobają mi się szczególnie ta bluzka zszyta ze spodniami ( wdzianka dla Kena tak są szyte) i kamizelka , która nijak nie pasuje kolorystycznie do całości.






Z zestawu lalkowego jedynie żakiet do czegoś się nadaje







poniedziałek, 24 stycznia 2011

Gościnne występy -Supersize Barbie 1977 -Porównanie wielkości

Na poprzednich zdjęciach może nie widać jak duża jest lalka - pokusiłam się o malutką sesję porównawczą
Pozują CED Fashion Doll Constance , Standard European Barbie i Supersize Barbie.





niedziela, 23 stycznia 2011

Gościnne występy -Supersize Barbie 1977 (#9828)

Korzystając z okazji goszczenia laleczki Penelopy pokusiłam się na plenerową sesyjkę- ciuszki mojego autorstwa pożyczone od CEDek, buciki oryginalne CEDkowe, "foksik" należy do UV.













sobota, 22 stycznia 2011

Kolejna Pacjentka -Supersize Barbie 1977 (#9828)

Tym razem do "kliniki" zawitała na zabieg rezydentka Penelopy ( od cudnych sweterków)
Bidusi dolegało miejscowe łysienie dość mocno widoczne- efekt zbyt intensywnych zabaw i rzadkiego rootowania włosów.
Laleczka Penelopy to Supersize Barbie z 1977 pierwsza 18"  Barbie.
Za zgodą właścicielki pokazuję jak lalka wyglądała przed ( a właściwie głowa lalki)










Po mojej interwencji laleczka wygląda tak- zdjęcie niestety "nocne", ale rano jak pogoda pozwoli nie przepuszczę Pannie sesji ;)


Lalka ta to solidny kawał plastiku- bez problemu pożyczyła sobie kiecuszkę od CEDki