Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

piątek, 16 grudnia 2011

Polska lalka Agata

O samej Agacie wiem niewiele - lalka z czasów PRL, tania - podobno kosztowała 5000PLN co na lata 80te było równowartością gazety.  Sama tych lalek nie pamiętam z dzieciństwa.
Po raz pierwszy trafiłam na lalkę u Kariny http://moja-kolekcja-barbie.blogspot.com/2011/02/pomocy-co-to-za-lalki.html
Jakież było moje zdziwienie gdy wyszperałam bardzo podobną lalkę w lokalnej szmaciarni.
Brudna niesamowicie, ale o dziwo z włosami w stanie idealnym.
Laleczka niezbyt urodziwa, przypomina Fleur, choć jakość wykonania i użyte materiały pozostawiają wiele do życzenia- główka wykonana z mocno błyszczącego tworzywa, ciałko prezentuje całą gamę kolorystyczną w odcieniu od żółtego po beż, make up miejscami obżarty, nałożony krzywo i "na szybko".
Jednakże laleczka po umyciu, uczesaniu i ubraniu wygląda nawet sympatycznie.
Ponieważ kupiłam ją bez ubranka dostała chińską sukieneczkę łudząco podobną do stroju Dorotki.








Ślicznie zachowane "waciane" włosy- materiał bardzo delikatny , przyklejony do główki klejem.


Jedyne poprawki jakie naniosłam to uzupełniłam braki w malaturze brwi i rzęs z zachowaniem koślawego stylu oryginału.

Tak wystrojona Agata zajęła honorowe miejsce w witrynie na półeczce wraz z Sindy od Pedigree i Fleur.

21 komentarzy:

  1. w pięknym stanie zachowana lala! I jaki włos! Rarytasik w kolekcji, bo polskiej produkcji 'barbiowych' jak na lekarstwo. Agata, Joanna i kto jeszcze? Natalie i Patrycje to składaki z chińskich części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz...rzeczywiście jej make-up jest robiony 'na szybko' a i buzia święci się jakby ja polakierowano świeżo,ale...jak na czasy PRL-u wygląda całkiem całkiem...i że włosy zachowały się w takim stanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda!! Ja chyba miałam taką lalkę!!! Coś tak teraz kojarzę! Nie miałam barbie, bo mamy nie było na nią stać, więc kupiła mi taki substytut. I to na 98% była Agatka!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że końcu słychać coś o jakiejkolwiek tylko polskiej lalce! Agatka, mimo, że jej jakość pozostawia wiele do życzenia, to bardzo urokliwa panienka i musimy sprawić, by nie była zapomniana... Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się taką znaleźć. To byłby prawdziwy okaz wśród lalek Amerykanek, Niemek czy Holenderek :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lila - dziękuję -byłam bardzo zdziwiona jak wygrzebałam tą pannice wśród sterty miśków- nie mniej zdziwione były panie że ktoś chce to "paskudztwo" kupić ;)
    Niestety niewiele wiadomości w sieci o tej polskiej myśli estetycznej z czasów PRL.
    Co ciekawe lalka ma sprawne kolanka- widać z estetyką coś nie wyszło ale technicznie panna pancerna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamaskowana- patrząc na Agatę i Fleurkę ona wygląda jakby ktoś zdjął odcisk z główki oryginału.
    Zastanawia mnie gdzie ta lalka przebywała- bo była upiornie brudna, a te włosy w idealnym stanie.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewka - super - jak pisałam , ja te lalki znalazłam u Kariny na blogu- wcześniej nie widziałam tego "cuda"

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu o tak! Jest ona niewątpliwie ciekawostką.
    Mam nadzieje że uda Ci się upolować własny egzemplarz Agaty - jak widać "niedobitki" pałętają się po second- hand'ach. W sumie lalki nie ma się co czepiać - może nie wygląda , ale za to jest porządnie wykonana.

    OdpowiedzUsuń
  9. strasznie zazdroszcze ci pannicy szukam info po internecie i gdyby nie wasze blogi nawet nie wiedzialabym jak ona wygladala a marzylam o niej

    OdpowiedzUsuń
  10. Paulina -polecam uzbrojenie się w cierpliwość i szperanie po second-handach - gdzieś na pewno utrafisz tę lalkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiedz mi czy ona posiada jakas sygnature na plecach taka dosc wyrazna. Byc moze po tym da rade jakas ja odnalezc na internecie. To bylo kiedys moje marzenie jako male dziecko

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie - ta nie ma żadnej sygnatury, ani na plecach ani na głowie. Ja jednak proponuje second handy lub bazarki ze starociami- tam najprędzej będzie można odnaleźć tą lalkę, aukcje to raczej oznaczone jako "stare zabawki" i identyfikować na podstawie zdjęć- ta lalka jest tak charakterystyczna , że trudno jej nie zauważyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziwne, że takiej lalki nie miałam- w moich zabawkach z wyboru rodziców "królowały" lale z ZSRR i NRD.

    OdpowiedzUsuń
  14. w tym momencie przypomniało mi się że kieeedys jak byłem mały rzuciła mi się w oczy taka własnie podobna lalka... dziwne. Ale jest świetnna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia !
    Życzy Gabi_5mates

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, ze w Polsce produkowane były tak ciekawe lale. nie widziałam też nigdy podobnej na żadnych targach staroci ani w sklepach. Twoja wygląda na leciwą ale też zadbaną. Fascynuje mnie jej okrągła jak księżyc w pełni i błyszcząca buźka

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgredzie ja też nie wiedziałam- lektury blogów są czasem bardzo pouczające.
    Sama bardzo lubię Sindy od Pedigree i Fleurki - ta laleczka nawiązuje do nich wyglądem, fakt że jest w dobrym stanie co mnie zarówno zadziwia jak i cieszy- użyte materiały są dość solidne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pancerna lalka :D Chyba nie ostało się takich blondasków dużo, a szkoda. Co najmniej jedna powinna trafić jako eksponat do jakiegoś porządnego, lalkowego muzeum, aby słuch o niej nie zaginał.
    Strasznie pozytywna dziewuszka - i choć pod względem urody (ach ten "nakładany po ciemku makijaż!) nie wygra z fleurkami czy sindy, to biorąc pod uwagę to, że jest ona NASZA, i w dodatku rzadka w sprzedaży, to ma szansę być bardziej kochana od swoich markowych koleżanek.

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie z tym ostaniem to nie wiem jak jest- może gdzieś w domach zalegają podzieciowe Agaty, skoro wytargałam na szmatach takową w dobrym stanie- pewnie wszystko to kwestia szczęścia trafienia na odpowiedni pchli targ czy szmaciarnię.
    Make up jest tak niezdarnie zrobiony że aż rozczula- laleczka to taki erzac droższej koleżanki- ciałko ma we wszelakich odcieniach beżu, jak się tworzywo zmieszało , tak wyszło ;) ale za to kolanka nadal sprawne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam podobną głowę, ale z nieco mniej 'zamaszystym' makijażem :) Bardzo fajna lalka, taka melancholijna.

    OdpowiedzUsuń
  21. O, w końcu wiem, jaką lalkę mam. :)
    Bardzo jej ładnie w tej sukience. :)

    OdpowiedzUsuń