Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Lalkowe szopki bożonarodzeniowe

Lilavati zaprezentowała na swoim blogu bardzo ciekawą , lalkową szopkę, w której wykorzystano różnorodne lalki. Polecam lekturę
http://petraplasty.blox.pl/2011/12/Bozonarodzeniowo-i-lalkowo.html?commented=1#ListaKomentarzyKoniec

To przypomniało mi o ciekawej szopce w Bazylice Św, Małgorzaty. Bardzo często w szopkach występują gipsowe figurki, natomiast lalki, czy manekiny to miła odmiana.
Postacie w szopce to duże blisko metrowej wielkości lalki wykonane z drewna, ubrane w tradycyjne kostiumy, mamy tu  Świętą Rodzinę w tradycyjnym przedstawieniu oraz parę górali, krakowiaków, pasterzy i "prosty lud".
Mnie jako miłośnika lalek regionalnych zachwyca dokładność wykonania strojów- zwłaszcza krakowskiego serdaka i sukmany.
Szopka jest częściowo ruchoma, i tak Maryja kołysze Dzieciątko, a reszta postaci oddaje pokłon- łącznie ze zwierzętami zgromadzonymi wokół żłóbka.










Zdjęcia są z zeszłego roku, robione z duszą na ramieniu i pod wrednym spojrzeniem "miłej" pani , która mało mnie nie pogryzła bo jakim prawem robię zdjęcia ;)
Natomiast oprawa tegorocznej szoki już niezbyt mi się podoba- prostą szopkę i bardzo ładne figury okalają choinki ubrane przebogato w papierowe ozdoby wykonane przez dzieci- i jak dla mnie gubią się postacie w dobrodziejstwach ozdób. Ponadto współczesne dodatki typu kaczki ogrodowe, kamienna fontanna i gumowa wielka lalka psują cały efekt. Zeszłoroczna szopka była skromniejsza, a przez to bardziej efektowna.

1 komentarz:

  1. piękna szopka w ludowej stylistyce. Ale prawdziwy efekt musi być na żywo, skoro drewniane lalki są tak duże i mają ruchome 'elementy'.
    O tych trzech królach nie pomyślałam. Po 6 stycznia chyba znów odwiedzę kościół:) u nas nie ma problemu z robieniem zdjęć. Wszyscy te lale fotografują ile wlezie i bardziej dorośli się gapią na szopkę niż dzíeci.
    Ja ostatnio na necie podziwiam lale handmade, szczególnie stare. Są cudne í ciekawe. Te drewniane z szopki też niczego sobie, chętnie bym adoptowała tę blondwłosą dziouchę, albo pana koło niej.

    OdpowiedzUsuń