Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 28 grudnia 2011

Lalkowe prezenty czas na podziękowania!

Święta minęły jak co roku bardzo rodzinnie i zdecydowanie zbyt szybko.

Pragnę podziękować Wszystkim za życzenia oraz wspaniałe upominki!

Lawinę podarków zapoczątkowała Marta Dreamingdol od której dostałam Mikołajkę w pięknym , świąteczno-zimowym stroju.
Lalka pochodzi z Heritage Mint Collection.
Lalki z tej firmy cechują dopracowane stroje i niebanalne twarzyczki.
Jest to już czwarta lalka z tej firmy w mojej kolekcji.






Kolejną niespodziankę sprawiła mi Basia -Pasjonarnia- przysyłając cudowną karteczkę- haftowaną własnoręcznie.
Paw wykonany haftem matematycznym i koralikowym , piękną tęczową nicią i koralikami w kolorze starego złota ozdobiony rubinowymi dżetami.


Niestety pogoda nie sprzyja zrobieniu dobrych zdjęć, które by oddały całą urodę pracy. Paw pod światło mieni się kolorami tęczy.
Wraz z pawiem przyleciała - lalka-figurka OOAK- nie myślałam , że ta lalka zawita u mnie ;)
Lalka została przez Basię uratowana na targu, do mnie trafiła do wykończenia- na zdjęciach w zastępczej bieliźnie z przyklejonymi włosami i częściowo skończonym make upem.




Kolejna paczka przyjechała od Majeczki a w niej regionalne laleczki- niestety klinika lalkowa zdążyła uporać się jedynie z Hiszpanką- dwie pozostałe czekają na swoją kolej.




Natomiast Aga - Fleurdolls sprawiła mi wielką niespodziankę przysyłając niezbędniki lalkowe- specjalne igły do rerootu i klej- teraz będę mogła wykorzystać piękne, kręcone włosy, których normalnie wszyć się nie da bez uszkodzenia skretu.


Oczywiście pod choinką nie mogło zabraknąć lalki sprezentowanej mi przez moją ukochaną Mam-
Jakież było moje zdziwienie, gdy z pudła wyjęłam piękną Alberonkę- i to na dodatek w czarnej sukni!




Podziękowania należą się też Uli, która podzieliła się lalkami z Sosnowca.
Miłośnikom porcelanowych lalek dobrze znany jest Sprzedawca oferujący lalki porcelanowe na popularnym portalu aukcyjnym. Podczas swojej wizyty w sklepie w Sosnowcu Ula została obdarzona sierotkami, które wymagały wiele uwagi , i podzieliła się owymi sierotkami z blogowymi koleżankami- do mnie trafił czarodziej, porcelanowa panienka ( dzięki uprzejmości Basi) i stadko malutkich pierrotów.
Laleczki są uszkodzone w różnym stopniu, wymagają większych lub mniejszych napraw, czarodziej przechodzi całkowitą metamorfozę natomiast porcelanowa panienka czeka na sukienkę.


Niestety w tym roku pogoda poskąpiła nam świątecznej oprawy- za oknem jest szaro, jedynie trawnik przed oknem postanowił się zazielenić korzystając z ciepłej pogody.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładna jest lalka OOAK no i alberonka:) mikołajkowa panna ma sliczny strój, kolejna hiszpanka zawita do kolekcji. Za to Aga zadbała, żebyś się nie nudziła i bedą za to znów ręce pełne roboty:)))ale jaka przyjemna to praca:)))
    Cudne prezenty

    OdpowiedzUsuń
  2. Lila dziękuję- dzięki prezentowi od Agi rzeczywiście będę miała ręce pełne roboty ;) ale teraz mam porównanie igieł których używałam z igłami profesjonalnymi ;) teraz jeszcze łatwiej będzie mi zrobić przeszczepy.
    Natomiast lalka od Mam jest w ulubionej ostatnio czarnej tonacji pierwszy raz spotkałam się z porcelanką w czerni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo jakie ładne miałaś Święta, tylko pozazdrościć! :D ja sobie kupiłam tylko Moxie Teenz, jedną NRFB i trzy trupkowate, bo tych NRFB ani rusz nie chce mi się wyjąć z pudełek! ;)
    A igły niech Ci służą na zdrowie kochana kobieto, najprzyjemniej jest dawać prezenty które rzeczywiście się na coś przydadzą, nie tylko “symboliczne”, no to do roboty! HA HA
    Duźa buźka i wszystkiego naj w Nowym Roku!
    Aga (fleurdolls)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś bardzo dziękuję!
    Wszystkie lalkowe prezenty są przydatne! A igły szczególnie- tą najdłuższą można spokojnie robić rerooty dużym lalkom - a ja zachodziłam w głowę jak sobie poradzić z Nelą, która obecnie ma peruki ;) teraz mogę pokusić się o wszycie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne lale :) ach moge zapytac o ten klej co jest na zdjeciu?? Szukam jakiegos super kleju do wlosow i rzes (dla lal) ale jakos nie trafilam .

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ula klej to Hi-tacK jeszcze nie wypróbowałam na lalkach, ale on w konsystencji jest bardzo podobny do kleju Magick - dostępnego w sklepach papierniczych - oczywiście musiałam wypróbować konsystencję i nie ciągnie się , nie jest jakoś upiornie lepki, schnie powoli- Aga nim klei włosy wszywane metodą narzędziową - czyli bez supełków - na opakowaniu pisze że jest też wersja "Fast Tack"- i ten powinien być dobry do włosów i rzęs. Sama wklejam rzęsy na klejach polimerowych , włosy na upartego też się da .

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :)kupie go i wypróbuje :) No ja tez najchetniej robie wlosy ta metoda u lalek winylowych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prezentach widać, że byłaś baaardzo grzeczna w tym roku ;) Piękne :)

    OdpowiedzUsuń